W miarę jak rosyjska stacja kosmiczna Mir powoli traci swoją wysokość, kontrolerzy lotu przygotowują się do wprowadzenia jej w atmosferę. Mimo że Rosjanie zapewniają, iż są w stanie w pełni kontrolować wejście w atmosferę, jednocześnie przyznają, że wcale nie będzie to takie proste.

Aktualny szczyt aktywności słonecznej powoduje, że atmosfera Ziemi zachowuje się bardzo gwałtownie. Duże fluktuacje jej gęstości uniemożliwiają przewidzenie momentu, w którym Mir ostatecznie się w niej zanurzy. Wczoraj (2 lutego) stacja znajdowała się na wysokości około 290 km.

Ostatnio kontrolerzy lotu wprowadzili stację w lekki ruch obrotowy wokół własnej osi, by równomiernie wystawić ją na działanie promieni słonecznych. 15 lutego ma zostać przywrócona normalna orientacja stacji.

Autor

Marcin Marszałek