Dziś Amerykanie obchodzą Święto Dziękczynienia. Podczas gdy przy stołach gromadzą się rodziny, aby spożyć świątecznego indyka, przed załogą ISS stoi kolejne zadanie – dokończyć montaż kratownicy P1. Pamiętali jednak oni o swoich krewnych i przyjaciołach.

O godzinie 21:20 naszego czasu śluzę Quest opuszczą Michael Lopez-Alegria i John Herrington. Ich zadaniem będzie kontynuacja rozpoczętego we wtorek montażu elementu P1. Najtrudniejsze ma być połączenie przewodów ciekłego amoniaku, używanego na stacji w chłodnicach. Poza tym astronauci odkotwiczą zabezpieczenia modułu P1 z ładowni wahadłowca, zainstalują też drugą antenę WETA, służącą do przekazywania obrazu z kamer na hełmach poruszających się w przestrzeni kosmicznej astronautów. Na końcu pojazd CETA zostanie umieszczony na drugim końcu stacji, na module S1.

Drugi spacer Załogi Szóstej ma potrwać sześć i pół godziny. Emocje astronautów budzi ostatni jego etap – przemieszczenie CETA. Herrington, przymocowany do ramienia robota, będzie trzymał 300-kilogramowy pojazd, podczas gdy ramię wykona obrót o 180 stopni, na przeciwną stronę kratownicy. Będzie tam potrzebny podczas trzeciego spaceru. Być może brzmi to dość dramatycznie, ale w rzeczywistości ruch dźwigu odbywa się bardzo płynnie i powoli. Zanim zajmie nowe położenie, upłynie 20 minut. Herrington cieszy się, że w trakcie przemieszczenia będzie mógł obejrzeć stację z ciekawej perspektywy.

Autor

Wojtek Rutkowski