O godzinie 0:04 z kosmodromu w Kourou w Gujanie Francuskiej wystartowała rakieta Ariane 44L z satelitą telekomunikacyjnym NSS 6.

Start nastąpił bez opóźnień. 2 minuty, 31 sekund po starcie od rakiety odłączyły się cztery pomocnicze silniki na paliwo ciekłe. Rakieta jest od tego momentu napędzana przez silnik główny pierwszego stopnia, aż do 217. sekundy lotu, kiedy to stopień ten został odrzucony, a pałeczkę przejął stopień drugi. 43 sekundy później odłączona została owiewka ładowni.

Po 5 minutach i 52 sekundach paliwo w drugim stopniu Ariane wyczerpało się. Stopień został odłączony, chwilę później nastąpiło uruchomienie trzeciego stopnia, który przez ok. 13 minut pracy rozpędził satelitę NSS 6 do prędkości 9,5 km/s, wprowadzając go tym samym na orbitę przejściową do geostacjonarnej. O godzinie 0:24, po 20 minutach i 47 sekundach od startu, NSS 6 odłączył się od rakiety. Salę kontroli lotów w Kourou wypełniły oklaski.

Tym samym satelita NSS 6 rozpoczął swoją 14-letnią służbę. Użyje teraz własnego silnika, aby ukołowić swoją orbitę na wyokości 35880 km. Ostatecznie zawiśnie nad 95. południkiem na wschód od Greenwich. Z tego miejsca obejmie swoim zasięgiem rejon Morza Śródziemnego, Bliski Wschód, południową Afrykę, dużą część Azji, Japonię i Australię. Jest wyposażony w 50 transponderów na pasmo Ku i 12 uplinków działających w paśmie Ka. Będzie wykorzystywany przez nadawców telewizyjnych, a także dostawców Internetu i usług interaktywnych. NSS 6 powstał w firmie Lockheed Martin. W chwili startu ważył ok. 4,5 tony.

Dzisiejszy start (oznaczony numerem 156) kończy pracowity rok Arianespace, podczas którego francuska firma wyniosła w kosmos 12 ładunków. Było to przedostatnie wystrzelenie rakiety z serii Ariane 4, której historia rozpoczęła się w początkach lat 80-tych ubiegłego wieku. Jest to jednocześnie 73. pomyślna misja tejże rakiety z rzędu. W całej swojej historii, na którą składa się 115 lotów, Ariane 4 zawiodła jedynie 3 razy. To ponad 8 razy lepsza skuteczność niż w przypadku nowej Ariane 5, którą Arianespace usilnie próbuje nauczyć latać…

Autor

Tomasz Lemiech