Niepotrzebny zbiornik amoniaku, który przeszło rok temu został odrzucony od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej zakończył w poniedziałek swój lot, płonąc w atmosferze. Urządzenie miało wielkość lodówki.

Ważący 630 kilogramów zbiornik, Early Ammonia Servicer, został odłączony od Stacji przez kosmonautę Clay’a Andersona w czasie spaceru kosmicznego 23 lipca 2007 roku. W ten sposób zwolniony został port cumowniczy.

EAS wtargnął w ziemską atmosferę o 5:51 naszego czasu w poniedziałek, przelatując ponad oceanem na południe od Tasmanii.

NASA planowała wcześniej, że zbiornik zostanie przywieziony na Ziemię na pokładzie któregoś z wahadłowców. Później jednak zamierzenia uległy zmianie i postanowiono go zniszczyć.

EAS umieszczono na Stacji w 2001 roku. Dostarczać miał dodatkowej substancji chłodzącej w przypadku przecieków w systemie kontroli termicznej w czasie pierwszych faz budowy kosmicznego domu. Nigdy nie był wykorzystany. Teraz stał się zbędny, gdyż Międzynarodowa Stacja Kosmiczna posiada już docelowy, stały system chłodzenia.

Autor

Michał Matraszek