Odkryta 1 lutego kometa Ikeya-Zhang jest już widoczna na naszym niebie. Nowe zweryfikowane efemerydy przewidują, że będzie jeszcze jaśniejsza (4.0 mag.) oraz widoczna w korzystniejszych warunkach.

Odkryta przez Japończyka Kaoru Ikeyę i Chińczyka Daquinga Zhanga kometa przebywa obecnie w gwiazdozbiorze Wieloryba i ma jasność około 8 magnitudo. Widoczna jest wieczorem nisko nad południowo-zachodnim horyzontem, zachodząc prawie 3 godziny po Słońcu. Jej mała jasność i niezbyt korzystne położenie powodują, że może być obserwowana jedynie przez teleskopy lub duże lornetki.

Pierwsza prowizoryczna orbita komety została obliczona już w następnym dniu po odkryciu, na podstawie 26 obserwacji. W kolejnych dniach uległa uściśleniu i okazało się, że warunki widoczności komety będą na północnej półkuli Ziemi lepsze niż pierwotnie zakładano.

Z obliczeń wynika, że kometa 9 marca znajdzie się najbliżej Ziemi, a kilka dni później w peryhelium. Co ciekawe będzie ją można w tym czasie obserwować i jeżeli efemerydy się sprawdzą będzie widoczna gołym okiem.

Dodatkową ciekawostką jest, na co zwrócił uwagę Japończyk S. Nakano, że wyznaczona orbita jest bardzo podobna do orbity komety C/1532 R1. Prawdopodobnie kometa Ikeya-Zhang jest tą samą kometą, która była obserwowana w Europie, Chinach i Japonii 470 lat temu.

W lutym warunki widoczności komety nie będą dobre. Będzie ona zachodzić już niecałe 3 godziny po Słońcu, ale na szczęście systematycznie będzie wzrastać jej jasność osiągając pod koniec miesiąca 6 magnitudo.

W marcu kometa będzie wznosić się coraz wyżej i gdy osiągnie maksymalną jasność (4 mag.) będzie widoczna 15 stopni nad horyzontem 1,5 godziny po zachodzie Słońca.

W kwietniu kometa przemieści się do gwiazdozbioru Andromedy, mijając Galaktykę M 31 w odległości zaledwie 1 stopnia. Będzie to najlepszy okres do prowadzenia obserwacji tego niebieskiego gościa. Jasność komety będzie wynosić około 5 magnitudo, a jej deklinacja przekroczy + 50 stopni, dzięki czemu będzie widoczna w Polsce przez całą noc.

Autor

Robert Bodzoń