Dwunastego i trzynastego czerwca przesuwający się pomiędzy gwiazdami Księżyc minie kolejno: Marsa, Jowisza i Wenus. Obserwacje pierwszego ze złączeń będą bardzo trudne.

Do spotkania z Czerwoną Planetą dojdzie 12 czerwca około godziny 14:00. Oba ciała będzie na niebie dzielił kąt 1 stopnia. Momentu największego zbliżenia niestety nie zobaczymy ze względu na to, że zdarzy się ono w dzień. Jednak nawet gdyby złączenie nastąpiło krótko po zachodzie Słońca (ale przed zachodem Marsa), jego obserwacje byłyby bardzo trudne. Księżyc 36 godzin po nowiu nie jest łatwym obiektem do obserwacji. Jeszcze większe problemy sprawiłoby znalezienie świecącego słabo Marsa na jasnym tle nieba.

13 czerwca około 6:00 Księżyc zbliży się do Jowisza na około 3 stopnie. I tym razem nie zobaczymy momentu największego zbliżenia, gdyż wypadnie oni w ciągu dnia. Od nowiu do momentu tego zbliżenia miną 52 godziny.

Najłatwiejsze do obserwacji będzie spotkanie naszego satelity z Wenus. Dojdzie do niego 69 godzin po nowiu, 13 czerwca około 23:00, czyli krótko przed zachodem obu ciał niebieskich. Warto więc w ten czwartkowy wieczór rzucić okiem na oba obiekty odległe od siebie o około 2 stopnie.

Warto tu jeszcze wspomnieć, że w chwilach złączeń Mars i Jowisz znajdować się będą w gwiazdozbiorze Bliźniąt (Gemini), a Wenus w Raku (Cancer).

Zachęcamy do obserwacji i wykonywania zdjęć.

Autor

Michał Matraszek