22 grudnia o godzinie 2:14:24 Słońce osiągnie długość ekliptyczną 270 stopni, wstąpi w znak Koziorożca i tym samym rozpocznie się astronomiczna zima. Ale właściwie dlaczego właśnie w tym momencie…

W owym czasie nasza gwiazda będzie przebywała w gwiazdozbiorze Strzelca i to na jego początku, gdyż do Koziorożca przejdzie dopiero 20 stycznia 2003 roku. Ta niespójność pojęć ma miejsce na skutek precesji o czym pisaliśmy już nie raz na łamach Astronetu.

Jednak dlaczego początek zimy ma miejsce o tak dziwnej porze? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że równie dobrze można uchwalić, że tę porę roku rozpoczynamy dokładnie z nadejściem nowego roku lub z początkiem grudnia, gdyż w Polsce właściwie wtedy zaczynamy odczuwać nadejście zimy

Otóż nachylenie osi obrotu Ziemi do płaszczyzny ekliptyki nie jest równe 90 stopni, tylko około 66,5 stopnia, przez co istnieją wyróżnione punkty w ruchu Ziemi dookoła Słońca. Są to dwa punkty równonocy, czyli momenty, w których punkt podsłoneczny znajduje się na równiku (czyli istnieje punkt na równiku, z którego widać Słońce dokładnie w zenicie) oraz dwa punkty przesilenia, kiedy punkt podsłoneczny znajduje się najdalej na północ lub południe Ziemi (odpowiednio – przy Zwrotniku Raka lub Koziorożca, których szerokości geograficzne wynoszą około 23,5 stopnia).

Równoleżnik (Zwrotnik) Koziorożca jest zbiorem tych punktów na Ziemi, w których punkt podsłoneczny przestaje poruszać się na południe i zaczyna swoją podróż na północ. Astronomicznie taka sytuacja zachodzi, gdy Słońce przechodzi przez płaszczyznę wyznaczoną przez oś obrotu Ziemi i rzut tej osi na płaszczyznę ekliptyki.

Jednocześnie w tym dniu dzień na półkuli północnej staje się najkrótszy, natomiast na półkuli południowej najdłuższy. W Polsce 22 grudnia dzień będzie trwał jedynie około siedem i pół godziny. Zatem początek astronomicznej zimy jest bardzo optymistycznym dniem, gdyż od tej chwili dzień staje się coraz dłuższy.

Autor

Gabriel Pietrzkowski