6 października około godziny 17:00 Księżyc znajdzie się zaledwie 2 stopnie od Marsa. 25 godzin później Mars zbliży się do Urana na odległość 4 stopni.

W momencie największego spotkania Księżyc z Marsem znajdować się będą tuż pod horyzontem (w Łodzi Księżyc wschodzi o 17:28, a planeta 12 minut wcześniej). Przyglądanie się złączeniu należy więc zacząć nieco później.

Oba ciała niebieskie wzejdą, ale wciąż trwać jeszcze będzie dzień. Poczekajmy więc do wieczora i rzućmy na nie okiem w momencie, gdy Słońca znajdzie się 6 stopni pod horyzontem (to tak zwany zmierzch cywilny, uliczne latarnie powinny się już palić), czyli około 18:45.

Księżyc świecić wtedy będzie 9 a Mars 11 stopni ponad południowo-wschodnim widnokręgiem. Dzielić je będzie na niebie kąt niewiele większy niż w czasie maksymalnego zbliżenia. Faza Księżyc wynosić będzie 88 procent, a złączenie będzie miało miejsce w Wodniku.

Około godziny 22:00 Księżyc i planeta znajdą się nad południowym punktem horyzontu, na maksymalnej tej nocy wysokości.

Warto jeszcze dodać, że znajdując się w momencie złączenia na Antarktydzie, Tasmanii lub w Nowej Zelandii widzielibyśmy zakrycie Marsa przez Księżyc.

Dzień później, 7 października około 18:00 Mars, kreśląc pętlę wśród gwiazd Wodnika, zbliży się na niebie do Urana na odległość niecałych 4 stopni (osiem średnic tarczy księżycowej). Odszukanie Urana będzie jednak dość trudne, gdyż w tym samym rejonie nieba przebywać wciąż będzie Księżyc w fazie 94 procent czyli prawie w pełni. Jasność Urana wyniesie 5,7, a Marsa -1,9 magnitudo.

Źródła:

Autor

Michał Matraszek