Na początku lipca można zaobserwować ciekawe zjawisko astronomiczne – na wieczornym niebie będą widoczne obok siebie Saturn i Wenus.

Jasność Wenus wynosi obecnie -4,6 mag, natomiast Saturna 0,6 mag, zatem oba ciała niebieskie można dostrzec bez problemu nawet gołym okiem. Koniunkcji należy szukać tuż po zachodzie Słońca, w gwiazdozbiorze Lwa, nisko nad horyzontem.

1 lipca planety były odległe tylko o 47′, następnie zaczęły się od siebie oddalać. Jednak aż do końca miesiąca można obserwować ciała położone blisko siebie. 7 lipca odległość między nimi zwiększy się do ponad 4o.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na malejące w ciągu miesiąca oświetlenie tarczy Wenus (od 35% do 9%). Największą jasność, -4,7 mag, osiągnie ona w połowie lipca.

Niebo 3 lipca 2007 (2)

Obraz nieba 3 lipca, ok. godziny 22.   Saturn, Wenus oraz Regulus w gwiazdozbiorze Lwa.     Symulację wykonano przy pomocy Cartes du Ciel.

Szczególnie warto udać się na obserwacje 16 lipca. Wtedy na nieboskłonie będzie można zobaczyć obok siebie Wenus, Saturna, Księżyc oraz Regulusa, najjaśniejszą gwiazdę w gwiazdozbiorze Lwa.

Saturn, mniej jasny od Wenus, zniknie z nocnego nieba przed końcem miesiąca. Powróci na niebo (poranne) dopiero na początku października, na dwa tygodnie przed tym, gdy znów będzie mijał Wenus na nieboskłonie. Planety nie zbliżą się jednak do siebie na tak mały dystans jak 1 lipca.

Autor

Daniel Pęcak

Adiunkt na Wydziale Fizyki Politechniki Warszawskiej. Na co dzień zajmuje się materią, w której ważną rolę odgrywają procesy kwantowe, w szczególności materią w gwiazdach neutronowych oraz zjawiskami zachodzącymi w ultrazimnych gazach (https://danielpecak.github.io). Obronił doktorat z fizyki teoretycznej w Instytucie Fizyki PAN, absolwent Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Związany z Klubem Astronomicznym Almukantarat od 2006 roku. Współtwórca nowej wersji portalu. W wolnych chwilach zajmuje się popularyzacją nauki, eksploracją Netfliksa i lekturą książek fantasy i Sci-Fi.