Sonda 2001 Mars Odyssey skorygowała w środę trajektorię lotu podczas pierwszego z zaplanowanych takich manewrów. W tym samym czasie brała udział w badaniach błysków gamma i aktywności Słońca.

Sonda uruchomiła silniki odrzutowe na 82 sekundy dzięki czemu zwiększyła swoją prędkość o 3,6 m/s. Dzięki świetnemu startowi sondy w kwietniu, manewr korygujący był o wiele mniejszy niż planowano przed wystrzeleniem. Pozwoli to dotrzeć do Marsa z dodatkowymi rezerwami paliwa, które z pewnością się przydadzą.

Tymczasem detektory neutronów o wysokiej energii wykryły ślady wybuchów gamma, jakie miały miejsce między 8 a 17 maja. Porównanie wyników z pomiarami innych sond pozwoli na określenie kierunku, z którego docierała największa ilość wysokoenergetycznych cząstek. Ten sam aparat razem ze spektometrem neutronowym wykrył również cząstki pochodzące ze zwiększonej aktywności Słońca 20 maja.

Sonda jest obecnie w odległości 14,3 miliona kilometrów od Ziemi i porusza się z prędkością 29 km/s w stosunku do Słońca.

Autor

Wojtek Rutkowski