Nieznane procesy rozdrabniania pyłów wyrzucanych z głowy komety ujawniły polskie badania komety Halleya – poinformował dr Paweł Oberc z Centrum Badań Kosmicznych PAN.

Kometa Halleya była jedyną kometą badaną dotąd bezpośrednio za pomocą sond kosmicznych. Przez gazowo-pyłową otoczkę komety przeleciały rosyjskie sondy Wega 1 i Wega 2 oraz europejska Giotto. W ramach misji Wega realizowane były z polskim udziałem dwa eksperymenty: badania reakcji anten elektrycznych na plazmę generowaną przez uderzenia cząstek pyłowych oraz badania pyłów w otoczeniu komety.

Dane dostarczone przez sondy podczas zbliżenia komety Halleya w 1986 roku są obecnie wykorzystywane do tworzenia nowych modeli struktur pyłowych w bezpośrednim otoczeniu głowy komety.

Kometa emituje pyły i gaz, a także większe okruchy. Obserwacje astronomiczne dają dość powierzchowny obraz otaczającego kometę pyłowego obłoku. Sondy umożliwiły poznanie jego wewnętrznej struktury.

Analiza danych z naszych eksperymentów ujawniła istnienie tzw. granicy pyłowej w odległości około 80 tysięcy km od głowy komety oraz skupiska pyłów o 100-200 kilometrowej średnicy i odmiennej strukturze niż pyły emitowane z jądra komety. Powstają one z brył materii wyrzucanej z jądra komety, które stopniowo w ciągu kilku tygodni rozpadają się na pył” – wyjaśnił dr Oberc.

Odkrycie to ma duże znaczenie dla poznania procesów fizycznych zachodzących w kometach.

Pracuję obecnie nad modelem emisji i rozpadu pyłów. Wyniki tych badań mogą być przydatne do wyjaśnienia mechanizmów tworzenia się komet” – powiedział dr Oberc.

Kometa Halleya, powraca w pobliże Słońca co 76 lat. Jeden z powrotów miał miejsce w l986 roku. Kometa była wówczas badana przez sondy Giotto i Wega. Sonda Wega 2, która dostarczyła danych do obecnych polskich badań, przeleciała w odległości 8 tysięcy kilometrów od jądra komety.

Autor

Marcin Marszałek