Cassini już jest na orbicie wokół Saturna. Po raz pierwszy swój obiektyw zwrócił w stronę nietypowego księżyca Saturna, Japetusa. Jest to 17 w kolejności z 31 obecnie uznanych księżyców gazowego olbrzyma. Jedna z jego półkul jest bardzo ciemna, podczas gdy druga – bardzo jasna. Nieznane jest pochodzenie ciemnych obszarów, ani to, czy odpowiadają budowie wnętrza Japetusa.

Na początku miesiąca Cassini przeprowadził Przygotowania do wejścia na orbitę“>manewry, które wprowadziły go na orbitę wokół Saturna. Sonda wielokrotnie bawiła nas doskonałymi zdjęciami – przede wszystkim księżyca Dowiedzieliśmy się więcej o Febe niż przez ostatnich sto lat“>Febe, samego Cztery widoki Saturna“>Saturna, oraz jego Cassini na orbicie – władca pierścieni“>pierścieni. Tym razem uwaga jest skupiona na innym księżycu.

Japetusa, o średnicy około jednej trzeciej ziemskiego Księżyca, odkrył w 1672 włosko-francuski astronom Jean Dominique Cassini. Wysunął poprawny wniosek, że powierzchnia zwrócona od Saturna składa się z materiału o wysokim współczynniku odbicia. Jednocześnie, druga jego strona jest zaskakująco ciemna.

Pod tym względem Japetus różni się od pozostałych księżyców Saturna. Powierzchnie większości z nich są jaśniejsze od strony Saturna. Zdjęcia z misji Voyager pokazują jasną stronę Japetus – jest ona charakterystyczna dla lodowego satelity pokrytego kraterami.

Zdjęcie wykonane w czasie misji Voyager przedstawia Japetusa – niewielki księżyc Saturna. Jedna z jego półkul jest ciemna niczym smoła i nie są na niej widoczne żadne szczegóły. Jasna półkula pokryta jest lodem i brudnym śniegiem. Dostrzec tam można wiele kraterów uderzeniowych.

Jeden scenariusz powstania zróżnicowania powierzchni Japetusa polega na pokryciu części księżyca przez ciemną materię wyrzuconą z innego księżyca Saturna, na przykład Febe.

Japetus jest dziwny też pod innymi względami. Jego orbita jest nachylona pod sporym kątem, więc przebywa on często daleko poza płaszczyzną pierścieni Saturna. Jest mniej gęsty niż pozostałe księżyce, co sugeruje większą zawartość lodu, metanu lub amoniaków w jego wnętrzu.

Przez kolejne cztery lata Cassini będzie wielokrotnie fotografował Japetusa. Zbliży się do niego dwa razy, w tym raz na odległość jedynie tysiąca kilometrów.

Autor

Karol Langner