Zdjęcie w tle: Space

Wstęp

Wierni widzowie i fani lotów kosmicznych, zmęczeni czekaniem od ostatniego  lotu, który odbył się 13 października minionego roku, mogą przygotowywać się na kolejny start. Zbliża się następna iteracja programu Starship: IFT-12.

Wejście w atmosferę Starshipa podczas czwartego lotu w marcu 2024 wraz z zbierającą się pod nim plazmą.

Terminarz i dlaczego warto się tym przejmować

Planowo lot został zapowiedziany na wtorek 7 kwietnia. MIejscem startu ma być Starbase w Teksasie; miejsce to widziało już wzloty i upadki aż 11 innych lotów, lecz w żadnym z nich nie korzystano z Bloków 3.

Blokami nazywane są kolejne wersje Boostera (pierwszego stopnia rakiety) i Stopnia Drugiego, czasami zwanego po prostu Starshipem lub Shipem. Jak dotąd we wspomnianych wcześniejszych wersjach zaimplementowano jedynie prototypowe Starshipy zlożone z Bloków 1 i 2, cechujące się nieco mniejszymi rozmiarami i rozlicznymi wadami technicznymi. Wady te właśnie powodowały różnorakie niepowodzenia i problemy, a rozwiązać je ma design Bloku 3.

7 kwietnia wystartuje duo Boostera 19 i Shipa 39. Pierwotnie lecieć miał Booster 18, lecz podczas testu ciśnieniowego, który miał na celu sprawdzenie funkcjonowania nowego systemu paliwowego, zostal poważnie uszkodzony. W związku z tym SpaceX postanowilo zastąpić go nowym B19. Decyzja ta pokazuje poniekąd unikatowe możliwości Starbase – placówka ta może sobie pozwolić na niszczenie prototypów ze względu na (stosunkowo) ogromne ilości, w jakich są tam produkowane.

To właśnie dlatego Integrated Flight Test 12 (wcześniej nazwany od swego skrótu IFT-12) jest tak istotny i tak wiernie wyczekiwany. Stanowi on kolejne ogniwo ewolucji programu.

Misja

Lot 7 kwietnia ma szlifować umiejętności SpaceX w wynoszeniu potężnych ładunków Starshipami na LEO (ang. Low Earth Orbit, niska orbita okołoziemska). To dopiero test nowatorskiego rozwiązania, więc żadnego prawdziwego ładunku w tym roku nie wyniesie. Blok 3 nie był jeszcze testowany w warunkach lotu.

Misja nie będzie znacząco odbiegała od poprzednich startów. Na obecnym etapie programu inżynierowie testują możliwości wznoszenia się i opadania w ziemską atmosferę bez uszkodzeń.  Po wyniesieniu Starshipa ponad tzw. punkt Max Q – miejsca gdzie opór atmosferyczny jest największy – Booster ma za zadanie obrócić się w stronę Starbase i wrócić do niej, dając się złapać przez ramiona Mechazilli. Zgodnie z planem sam Ship ma wznieść się nieco ponad granicę kosmosu i wejść w lot suborbitalny, w następstwie czego wyhamuje i zacznie swój osiemdziesięciokilometrowy upadek. Jeśli lot nie zakończy się wybuchowo przed tym punktem, powinien on skończyć się wodowaniem w Oceanie Indyjskim, gdzieś między Madagaskarem a Australią.

Podsumowanie

Wyczekiwać startu należy do 7 kwietnia, chyba że SpaceX znów opóźni lot. Data jest jednak odlegla, więc nie jesteśmy jeszce w stanie spekulować na temat ewentualnych opóźnień.

Korekta – Alex Rymarski, Matylda Kołomyjec

Autor

Twarz patrząca w bok, rozwiane wlosy
Mikołaj Maziarek

Uczeń XLII LO w Krakowie, fan science fiction, nauk ścisłych i ceramiki.