25 października o 17:00 na Słońcu zdarzył sie kolejny wybuch. Wyrzucona w jego trakcie w przestrzeń chmura zjonizowanego gazu powinna osiągnąc Ziemię 27 lub 28 października. Warto więc popatrzeć na niebo w najbliższą sobotę i niedzielę.

Wspaniałego zjawiska jakim jest zorza należy szukać nad północnym horyzontem. Zorza w naszej szerokości geograficznej to rzadkość ale czasem się zdarza. Życzymy udanych obserwacji!

Za informację dziękujemy również panu Aleksandrowi Trębaczowi i jego serwisowi.

To drugi w ciągu tygodnia rozbłysk na Słońcu. Poprzedni zdarzył się 22 października (informowaliśmy o tym w poprzedniej wersji tego newsa).

Autor

Michał Matraszek

Komentarze

  1. aniau    

    Gdzie zobaczyc zorzę? — Jak daleko na polodniu Polski moze byc widoczna taka zorza? I czy w ogole sa szanse zobaczyc takowa w duzym miescie, np w Krakowie?

    1. ssw    

      Widziałem dwa razy — W poprzednim maksimum aktywności Słońca dwukrotnie widziałem zorzę w Dobczycach, 30 km na południe od Krakowa.

      1. Ciekawski    

        Jak to dokladnie wyglada? — A jak dokladnie taka zorza u nas wyglada? Czy jest na tyle jasna, ze bez problemu ja dostrzege na niebie malego miasteczka, czy tez musze sie uwaznie wpatrywac? Na filmach taka zorza przelewa sie calkiem szybko. Przypuszczam, ze sa to filmy przyspieszane. Czy w czasie rzeczywistym widac ruch takiej zorzy? Jak dlugotrwale jest to zjawisko i tak wlasciwie to o jakiej porze nocy najlepiej wygladac za okno?

        1. ssw    

          odwiedz strone — Proponuje odwiadzic strone http://www.cyf-kr.edu.pl/~ufjochym/ap/ na ktorej jest wiele informacji o zorzach polarnych (wiele zdjec i odnosnikow do zdjec, a takze o obserwacjach wizualnych tych zjawisk)i aktualnej aktywnosci Slonca.

        2. Ciekawski    

          Odwiedziłem — Stronkę odwiedziłem, ale niezupełnie o to mi chodziło 🙁 Owszem, są tam ciekawe materiały zapowiadające widoczność zorzy i trochę zdjęć, ale chodziło mi o jakiś subjektywny opis zjawiska. Czas naświetlania zdjęcia niewiele mi mówi o jego rzeczywistej jasności i widoczności, a nawet film nie mówi mi wiele o rzeczywistej dynamice zjawiska, gdyż odnoszę wrażenie, iż jest przyspieszony. Chciałbym się dowiedzieć od kogoś kto zorzę obserwował, co po prostu widać. Czy światło zorzy można pomylić z łuną znad miasta? Czy przelewa sie (widocznie), czy jest statyczne? Czy zmienia szybko swoje natężenie? Czy widać je o północy, czy tylko po zachodzie słońca? Czy nikt z redaktorów ani czytelników nie widział zorzy na własne oczy?

      2. Ciekawski    

        Jeszcze pomarudzę

        > W poprzednim maksimum aktywności Słońca dwukrotnie widziałem zorzę
        > w Dobczycach, 30 km na południe od Krakowa.

        A może napiszesz więc choć krótko jak to wyglądało i jak należy zorzę obserwować? Od pewnego czasu regularnie wyglądam przez okno od zachodu Słońca do północy gdy widzę raport na temat możliwości wystąpienia zorzy, jednak albo mam pecha, albo widziałem i nie rozpoznałem. A może wyglądanie co godzinę to za rzadko? Naprawdę jestem ciekaw opisu i instrukcji obserwowania, a na stronie, która podałeś nie widziałem nic takiego. Jeśli coś przeoczyłem, będę wdzięczny za link.

        1. ssw    

          To był zupełny przypadek — Było to w roku 1990 lub 91 na przełomie pażdziernika i listopada około godziny 19. Dokładnie nie pamiętam gdyż notatki, które wtedy zrobiłem gdzieś się zagubiły. Szukam ich od kilku dni i nie mogę znaleźć.
          Wyszedłem wtedy na balkon, do ustawionego wcześniej Mizara, by obserwować gwiazdy zmienne. W pewnym momencie spojrzałem w kierunku północnym i zobaczyłem pomarańczowo czerwonawą łunę. Pomyślałem, że gdzieś niedaleko pali się.
          Pobiegłem do sąsiada, piętro wyżej, wyszliśmy na dach i zobaczyliśmy coś, czego nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Północne niebo, na tle Małej i Wielkiej Niedźwiedzicy oraz Smoka, świeciło intensywnym pomarańczowo czerwonawym światłem, podobnym do tego, jakie pokazuje się w rurce neonowej na fizyce.
          Światło to nie było jednorodne, lecz miało strukturę jaśniejszych i ciemniejszych pionowych pasów stopniowo, dość wolno, przechodzących jedne w drugie. Wszystkie jaśniejsze gwiazdy były poprzez zorzę dobrze widoczne. Całe zjawisko trwało kilkadziesiąt minut ale lekką, zanikającą poświatę można było dostrzec przez kilka godzin. Na drugi dzień w prasie lokalnej można było znaleźć informację, że wiele osób obserwowało to zjawisko.

          Kilka dni później też była zorza, jednak znacznie ciemniejsza i słabsza.

          Ja nie specjalizuję się w obserwacjach zórz polarnych, nie fotografuję nieba, obserwuję gwiazdy zmienne. Odpowiedziałem na pierwsze pytanie wątku, jak daleko na południu Polski można zobaczyć zorzę. Tu opisałem krótko to co widziałem. Zorze polarne w naszych szerokościach geograficznych to zjawiska bardzo rzadkie, i pewnie każde przebiega nieco inaczej.

          Życzę mojemu rozmówcy, by nie zrażał się, a na pewno dopisze mu szczęście. Bo widok pięknej zorzy robi wrażenie. To tyle.

        2. ssw    

          i jeszcze kilka linków — Podaję jeszcze kilka linków:

          http://www.szkoly.edu.pl/~jdrazkow/fotki/zorza/index.html

          http://www.cyf-kr.edu.pl/~ufjochym/ap/aurora/zorza1/zorza1.htm

          http://elvira.comm.pl/solaris/zorza.htm

          http://www.frombork.art.pl/Pol130za.htm

        3. Alek    

          Więcej o zorzach — w zwi?zku z licznymi pytaniami na temat widoczno?ci zorzy polarnej w Polsce oraz sposobów ich obserwacji postanowiłem rozszerzyć informacje na ten temat (Co to jest zorza? Czy można j? obserwować w Polsce?, Jak wygl?d, Jak obserwować?) http://www.cyf-kr.edu.pl/~ufjochym/ap/
          Je?li będziecie mieć jescze jakie? pytania – napiszcie

Komentarze są zablokowane.