
Deorbitacja stacji kosmicznej Mir rozpocznie się 23 marca 2001 dokładnie o 1:33 naszego czasu. Zadokowany do stacji statek towarowy Progress uruchomi swoje silniki na 21 minut. Co będzie się działo dalej?

Deorbitacja stacji kosmicznej Mir rozpocznie się 23 marca 2001 dokładnie o 1:33 naszego czasu. Zadokowany do stacji statek towarowy Progress uruchomi swoje silniki na 21 minut. Co będzie się działo dalej?

22 marca jest najpewniejszym dniem na zatopienie Mira. We wtorek znalazł się na wysokości 241 km nad Ziemią i systematycznie się obniża.
Miniaturowy silnik parowy do satelitów opracowali chińscy inżynierowie z Tsinghua University w Pekinie - podaje najnowszy numer pisma New Scientist.

Bezmiar błękitnych wód południowego Pacyfiku, gdzie tylko sporadycznie pojawiają się niewielkie wysepki, od lat służy ludzkości za składnicę kosmicznego złomu.

Główny balistyk-nawigator podmoskiewskiego Centrum Kontroli Lotów Nikołaj Iwanow podał współrzędne miejsca, na które jutro rano mają spaść resztki likwidowanej stacji Mir.

Ostatnie kontrole przeprowadzone dziś (22 marca 2001) rano w systemach sterowania Mira wykazały, że stacja jest gotowa do zejścia z orbity - poinformowano w podmoskiewskim Centrum Kierowania Lotami Kosmicznymi.

Amerykański prom kosmiczny Discovery wylądował dziś (21 marca 2001) na Florydzie. Wahadłowcem powróciła na Ziemię pierwsza załoga Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Przebywała ona na orbicie 141 dni.

Rosjanie zadecydowali o przesunięciu o dwadzieścia cztery godziny czasu zatopienia Mira. Decyzja motywowana jest mniejszym niż oczekiwano tempem utraty wysokości wskutek pobytu w górnych warstwach atmosfery.

Załoga Discovery przygotowała się wczoraj późno wieczorem do lądowania w środę rano. Na pokładzie wahadłowca powróci na Ziemię po 141 dniach pobytu na ISS pierwsza załoga stacji: Sergei Krikaliew, Bill Shepherd i Jurij Gidzenko.

W grudniu oczyszczono obiektyw kamery sondy Stardust zajmującej się badaniem komety Wild-2 z przypominającego szron na szybie samochodu nalotu przez ogrzanie układu. Wszystko wskazuje na to, że będzie to trzeba zrobić ponownie.
