6 lutego o 9:47 Księżyc znajdzie się w pełni. Wypada ona w dzień, a to znak, że Księżyc będzie wtedy pod horyzontem.

Pełnia to moment, w którym Księżyc jest po przeciwnej stronie Ziemi niż Słońce. Wschodzi wtedy o zachodzie Słońca, a zachodzi o jego wschodzie.

W nocy z 5 na 6 lutego prawie pełen Księżyc odnajdziemy w Raku. Powoli zbliżać się będzie on do granicy tej konstelacji i Lwa. Zajdzie kilka minut przed godziną ósmą. Wieczorem 6 lutego ukaże się nad horyzontem około 16:30 znajdując się około 9 stopni od Regulusa, najjaśniejszej gwiazdy Lwa. O północy będzie go od niej dzielił kąt około 6 stopni.

Księżyc w pełni oglądany przez teleskop nie wygląda zbyt plastycznie. Góry na jego powierzchni, oświetlone światłem słonecznym prawie z zenitu, nie rzucają cieni. Blask Srebrnego Globu uniemożliwia obserwacje słabych obiektów. Co czynić w taką noc jak ta? Iść na spacer przez zalaną bladym światłem łąkę daleko od miasta. Naprawdę polecam! Tylko proszę się ciepło ubrać.

Autor

Michał Matraszek