Jednym ze sposobów na uzyskanie ekologicznej energii jest wykorzystywanie energii słonecznej. Dr David Criswell idzie w swoich pomysłach jeszcze dalej. Proponuje od wykorzystywać energię słoneczną jaką otrzymuje Księżyc. Według naukowca, odzyskanie nawet 1 procenta tej energii zlikwidowało by potrzebę istnienia na Ziemi tradycyjnych elektrowni.

W swoim artykule opublikowanym w “The Industrial Physicist” Criswell zaproponował utworzenie systemu baterii słonecznych na Księżycu, Lunar Solar Power (LSP) System. Technologie potrzebne do zbudowania takiego systemu znane są od dawna, a do jego powstania można by wykorzystać materiały dostępne na Księżycu.

Jedyna trudność polega na tym, że budowa systemu wymaga ponownego przybycia człowieka na Księżyc. Najlepszym rozwiązaniem byłoby też powstanie na satelicie osady ludzkiej. Jednak według autora projektu nie jest to przeszkoda, a tylko kolejne wyzwanie, dzięki któremu podróż na Księżyc i pracowanie tam, mogłyby stać się rutyną.

LPS ma składać się z 20 do 40 stanowisk z bateriami słonecznymi, które będą znajdować się na wschodnim i zachodnim krańcu Księżyca (kierunki odnoszą się do Księżyca widzianego z Ziemi). Pozyskana energia wysyłana była by podziemnymi kablami elektrycznymi do generatorów, które przekształcałyby ją w energię mikrofalową. Dalej energia byłaby przesyłana do specjalnych ekranów, które wysyłałyby strumień mikrofal w kierunku Ziemi. Na powierzchni planety energię wychwytywałyby ogromne anteny umieszczone w strategicznych punktach globu. Energia zostałaby tu ponownie zamieniona na energię elektryczną, gotową do wykorzystania.

Autor

Anna Marszałek

Komentarze

  1. Ciekawski    

    SimCity? — Witam

    Gdzies ten pomysl juz… widzialem 🙂 Czy to nie bylo SimCity 2000? A mowi sie, ze gry komputerowe sa glupie 😉 O ile dobrze pamietam, to w grze zrodlo energii bylo swietne, tylko byly problemy gdy czasem wiazka mikrofal nie trafila w antene, hihi 😉 Ciekawe jak to sie ma do rzeczywistosci. W koncu wszystko mozna odpowiednio zabezpieczyc i wszystko mimo tego jest w stanie sie popsuc…

    Nie rozumiem tez jeszcze jednej rzeczy. Po co od razu leciec z bateriami slonecznymi na Ksiezyc? Czemu nie zmontowac takiej instalacji na Ziemi? Czyzby straty przesylu byly wieksze przy przesylaniu enegii powiedzmy z takiej Sahary do Europy niz z Ksiezyca na Ziemie?

    1. Recneps    

      Moze atmosfera? — Wydaje mi sie, ze cos do powiedzenia ma tu atmosfera, ktora na Ziemi czesciowo roprasza wiazke promieni slonecznych trafiajacych na baterie. Na Ksiezycu oczywiscie tego problemu nie ma. A mikrofale sa chyba slabiej rozpraszane przez atmosfere ziemska niz np. promieniowanie widzialne. A moze cos pokrecilem?

      Poza tym istnieje jeszcze jeden powod: na _niczyjim_ Ksiezycu latwiej mozna zbududowac duuuze baterie. Na Ziemi trzeba prosic o zgode itp. Poza tym na Ksiezycu jedynym zagrozeniem dla takich baterii sa warunki naturalne (BTW: ciekawe jak rozwiaza problem meteoreytow ksiezycowych)

      Szkoda tylko, ze ten pomysl pozostanie na baaardzo dlugi czas w sferze marzen :(.

  2. Tom    

    A moze by tak sprobowac…… — A moze by tak sprobowac przechwycic wyladowania atmosferyczne slyszalem ze takie proby istnialy ale stopilo sie wszystko,a gdyby pobudowac kondensatory wielkosci blokow chyba taniej wyjdzie niz loty na ksiezyc moze kiedys sie to uda……..

  3. Krzysztof ( torcik)    

    Myśłe ze to będzie nasza alternatywa ekonomiczna ale za ,,, — …jakieś 20 czy 30 lat najwcześniej bo księżyc to nasz prawdziwy skarb w tej dziedzinie (a może i wcześniej) budowa z miejscowych materiałów to połowa sukcesu -tylko flota transportowa musi być tańsza .
    torcik

Komentarze są zablokowane.