Dokładnie 10 czerwca utracono łączność z łazikiem Opportunity, kiedy to burza pyłowa odcięła łazikowi dostęp do promieni słonecznych, które są niezbędne do ładowania baterii łazika. Obecnie burza ustępuje i pył opada na ziemię. Niedługo niebo powinno być na tyle przejrzyste, by baterie łazika mogły zacząć się ładować.

Czy jest szansa, by łazik Opportunity wybudził się z hibernacji spowodowanej odcięciem zasilania? Odpowiedź brzmi: tak. Inżynierowie uważają, że stan techniczny baterii podczas przeglądu przed burzą, był na tyle dobry, że nie powinny być zbyt mocno zdegradowane, by ponownie zacząć zasilać łazik. Również pogoda na Marsie, na którym rozpoczęło się lato, była na tyle łagodna, by Opportunity nie zamarzł.

Aby Opportunity mógł naładować swoje baterie współczynnik tau, który określa przejrzystość atmosfery, musi spaść poniżej 2. Co to oznacza? Kiedy na Marsie panuje burza pyłowa, blokuje ona ilość światła słonecznego docierającego na powierzchnię Czerwonej Planety, co odwzorowuje współczynnik tau. Im mniej światła, tym większe jest tau. Ostatni pomiar Opportunity z 10 czerwca wskazywał, że współczynnik przejrzystości osiągnął wartość 10,8, podczas gdy przeciętnie jest to zaledwie 0,5. Wraz z ustępowaniem burzy wartość współczynnika będzie spadać. Naukowcy wykorzystują Mars Reconnaissance Orbiter, by móc na bieżąco określać wartość tau, dzięki czemu będą wiedzieli, kiedy łazik może rozpocząć ładowanie baterii.

Mars Reconnaissance Orbiter cały czas obserwuje planetę i stan jej atmosfery.

Po wybudzeniu się łazik Opportunity może on przebywać w „trybie błędu”, który jest zabezpieczeniem przed możliwymi awariami. Jedną z przyczyn, dlaczego może się w nim znaleźć, jest zbyt mały poziom mocy baterii. Prawdopodobnie łazik zgłosił ten błąd 10 czerwca i przeszedł w stan hibernacji. Kolejnym, bardzo znaczącym problemem jest błąd zegara. Zegar łazika musi działać prawidłowo, aby Opportunity wiedział, kiedy powinien próbować kontaktować się z Ziemią. Jeśli łazik sam nie dostroi zegara pokładowego na podstawie obserwacji otoczenia, to będzie on zresetowany komendą z Ziemi, jeśli zostanie odzyskana łączność. Ostatnim krytycznym błędem, na który przygotowują się naukowcy, jest tzw. up-loss fault, kiedy łazik przez dłuższy czas nie odbierał sygnału z Ziemi i podejrzewa awarię systemu komunikacyjnego. W tym przypadku Opportunity powinien sprawdzić swoje przyrządy i wypróbować inne sposoby na komunikację z Ziemią.

Do komunikacji z łazikiem jest wykorzystywana sieć anten Deep Space Network – DSN. Kilka razy w tygodniu anteny nadają sygnał i nasłuchują, czy Opportunity nie odpowiada. Dodatkowo zapisywany jest każdy sygnał radiowy pochodzący z Marsa, a następnie baza jest przeszukiwana w celu odnalezienia sygnału od łazika.

Pierwszy sygnał nie jest jeszcze dowodem na to, że łazik będzie mógł kontynuować swoją misję. Może się okazać, że wróci w stan hibernacji, albo całkowicie się wyłączy. Inżynierowie w Jet Propulsion Laboratory (Laboratorium Napędu Odrzutowego) będą potrzebowali kilku sesji, by móc podjąć konkretne działania. Na pewno będzie trzeba się dowiedzieć, w jakim stanie jest Opportunity, czy baterie uległy degradacji, czy nie trzeba zresetować zegara, a także jak bardzo pył pokrył łazik i czy nie dostał się do środka. Dopiero po tym będzie można stwierdzić, czy łazik będzie mógł wznowić dalszą pracę.

Bliźniacze łaziki Opportunity i Spirit rozpoczęły misję na Marsie w 2003 r. Spirit wyłączył się w 2010 r., natomiast Opportunity nadal kontynuował swoją podróż po Czerwonej Planecie. Czy i tym razem przetrwa?

Źródła:

Autor

Avatar photo
Anna Wizerkaniuk

Absolwentka studiów magisterskich na kierunku Elektronika na Politechnice Wrocławskiej, członek Zarządu Klubu Astronomicznego Almukantarat, miłośniczka astronomii i książek