Przyszłość, która była nie do wyobrażenia jeszcze kilkanaście lat temu, coraz bardziej się do nas zbliża. W sobotę, 19 kwietnia 2026 roku o godzinie 13:25 czasu polskiego wystartowała misja NG-3 ze stanowiska LC-36, na przylądku Cape Canaveral. Pojazd, który wyniósł na orbitę satelitę BlueBird 7 od firmy AST SpaceMobile, to stworzona przez Blue Origin rakieta New Glenn. Jest to dwustopniowa rakieta, która właśnie udowodniła, że posiada możliwość wielokrotnego użycia jej pierwszego stopnia.

Rakieta New Glenn na padzie LC-36, kilka dni przed startem.

Pierwsza część rakiety, zwana również boosterem, jest niemal 60-metrowym fragmentem potężnej maszyny mogącej opuścić Ziemię. Teraz, po już drugim udanym lądowaniu boostera New Glenn, Blue Origin utwierdził swoją pozycję na arenie firm, których rakiety mogą, w jednym z dwóch kawałków i gotowe do następnych misji, wracać na naszą planetę – do tej pory kategorii zdominowanej przez SpaceX. Booster z gracją wylądował na barce „Jacklyn” czekającej na Oceanie Atlantyckim, około 9 minut po starcie.

Wizualizacja planu lotu misji NG-3.

Jest to trzecia misja rakiet typu New Glenn i jednocześnie pierwsza misja, w której ponownie użyto pierwszy stopień rakiety z innego lotu. Bowiem ze względu na możliwość wielokrotnego użytku w locie podczas misji NG-3 wziął udział ten sam booster, co w misji NG-2, którego dobrze dopasowana nazwa brzmi „Never Tell Me The Odds”. Napęd rakiety wygląda następująco: pierwszy stopień rakiety napędzany jest przez siedem potężnych silników BE-4. Drugi stopień kontynuuje swoją podróż na orbitę okołoziemską za pomocą dwóch silników BE-3U. W międzyczasie booster, który wraca na Ziemię, dwukrotnie jeszcze używa swojego napędu. Aby zmniejszyć prędkość podczas powrotu do atmosfery ponownie uruchamiane są trzy silniki BE-4. Po zakończonej sekwencji przyhamowującej, nadchodzi czas na lądowanie, w ramach którego dwa ze wspomnianych silników są wyłączane, a jeden manewruje tak, aby ogromny booster bezpiecznie wylądował na czekającej barce „Jacklyn”.

Booster „Never Tell Me The Odds” po udanym lądowaniu na pokładzie „Jacklyn”.

Postęp technologiczny nie zwalnia, czego dowodem są projekty takie jak New Glenn. Do niedawna rakieta, wynosząca satelity czy ludzi w kosmos, była nieodwrotnie skazana na stracenie zaraz po wykonaniu swojego zadania, co generowało ogromne koszty lotów poza Ziemię. W ostatnich latach SpaceX pokazał, że możliwym jest wielokrotne używanie tego typu pojazdów. Dziś widzimy, jak kolejne firmy, takie jak Blue Origin, podążają tą ścieżką, i sprawiają, że tak niesamowite technologie stają się coraz bardziej powszechne. Mimo odmiennych filozofii, SpaceX wraz z Blue Origin przecierają szlaki prowadzące do powszechnego dostępu ludzkości do kosmosu w coraz to mniej odległej perspektywie.

Korekta – Alex Rymarski, Adam Piznal

Autor

Aleks Kołodziejczyk