Zdjęcie w tle: https://www.flickr.com/
Wstęp
Ignition – z angielskiego „zapłon” – to tytuł konferencji prasowej NASA, podczas której przedstawiono między innymi plany powrotu ludzi na Księżyc. Wypełnienie Narodowej Polityki Kosmicznej prezydenta Donalda Trumpa staje się faktem. Ameryka nie chce być tylko uczestnikiem podboju kosmosu, ona chce aktywnie temu podbojowi przewodniczyć.
Jak powiedział Administrator NASA, Jared Isaacman: „NASA jest ponownie zaangażowana w osiągnięcie niemal niemożliwego”. W ten wtorek (24 marca) rozpoczęła się konferencja Ignition, mająca na celu przedstawienie zmian w planach Amerykanów na podbój kosmosu i zapewnienie świata, że USA wcale nie zwalniają.
Wizja bazy na księżycu.
Informacje ogólne
Przewodnią nutą jest oczywiście wypełnienie nowej Narodowej Polityki Kosmicznej (ang. National Space Policy), w ramach której należy na pierwszym miejscu wymienić powrót ludzi na Księżyc przed końcem kadencji Donalda Trumpa. W dalszej perspektywie NASA i jej partnerzy zajmą się zmienieniem tego powrotu w trwałe osiedlenie się na Srebrnym Globie. Nie chodzi tutaj jedynie o zbudowanie bazy. Przewodnictwo NASA podkreśla w swoim komunikacie prasowym istotność trwałego zaznaczenia amerykańskiej obecności również na inne sposoby. Jared Isaacman zapewnia też, że „sukcesy i porażki będą mierzone w miesiącach, a nie latach”, czyli że skuteczność działań Agencji będzie widoczna już w krótkiej perspektywie czasowej.
W pewnym stopniu plany obejmują zmianę dotychczasowego miejsca zainteresowania Agencji – LEO, czyli niskiej orbity okołoziemskiej. NASA skupi swoje obecne wysiłki misji załogowych nie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, której czas operacyjny dobiega powoli końca, lecz wyłącznie na misjach księżycowych. Wydawać by się mogło, że oznacza to porzucenie LEO, lecz nic bardziej mylnego: przenosząc zainteresowanie na inne obiekty, NASA niejako odblokuje potencjał prywatnych przedsiębiorstw na zagospodarowanie niskich orbit.
Mimo wszystko te piękne cele nie udadzą się bez planu. Mówione jest dużo o standaryzacji technologicznej: rakiety SLS staną się ujednolicone, a planowane starty osiągną docelowo rytm jednego na około pół roku. Dodana została również dodatkowa misja w 2027. Podbój Księżyca podzielono na 3 fazy, a odejście od ISS i niskich orbit odbędzie się powoli, stopniowo i w sposób przemyślany. Warto jeszcze raz podkreślić, że celem nie jest porzucenie LEO, lecz przekazanie go w ręce inwestorów tak, aby rozwijający się teraz przemysł kosmiczny mógł osiągnąć sukces.
Co ciekawe, w planach pojawia się wysłanie jeszcze jednego rządowego modułu na ISS, zanim zostanie ona zdeorbitowana, i podłączenie do niego nowych modułów prywatnych w celu utworzenia nowej, mniejszej stacji. Będzie ona następnie odłączona i sprzedana lub wynajęta przez jeden z prywatnych podmiotów.
NASA/Joel KowskyRakieta SLS przed startem misji Artemis 1 na padzie startowym.
Inne ogłoszenia „Ignition”
Plany NASA nie kończą się jednak na misjach załogowych na Księżyc. W ostatnich latach dokonano licznych osiągnięć, wymienionych na omawianej konferencji. Żadnego z pewnością nie można zapomnieć, a wiele z nich przyniosło naukowe rewolucje. Agencja jest nastawiona na kontynuowanie tego trendu. Wystrzelenie Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba, przelot Parker Solar Probe przez atmosferę Słońca czy misja DART pokazują niesłabnącą pozycję Stanów w kosmosie. Konferencja dała nam jednak jeszcze więcej informacji: start Kosmicznego Teleskopu Nancy Grace Roman, wystrzelenie misji Dragonfly na Tytana (największy księżyc Saturna) i dostarczenie łazika Rosalind Franklin na Marsa to tylko przykłady podane w komunikatach prasowych.
Dla ściślej zainteresowanych fizyką fascynująca może się wydać informacja na temat planowanego rozwoju i funkcjonalnego wdrożenia napędów jądrowych w kosmosie. Dotychczas budowane jedynie w laboratoriach, pierwsze wysokowydajne rakietowe silniki na reaktory jądrowe zadebiutują podczas pierwszej napędzanej jednym z nich misji międzyplanetarnej: Space Reactor-1 Freedom zostanie wystrzelony na Marsa przed końcem 2028 roku.
Podsumowanie
Praca wre, stawki są coraz wyższe, a przyszłość wygląda nieco jaśniej od początku kosmicznej konferencji „Ignition”. Nie jest to jednak tylko suche wykonywanie poleceń Trumpa w ramach jego planów. Narodowa Polityka Kosmiczna stanowi ramy, wewnątrz których inżynierowie i coraz bardziej również przedsiębiorcy poszerzają horyzonty programów Artemis i wielu innych przedsięwzięć, o których niemal na pewno jeszcze usłyszymy w najbliższych latach.
Korekta – Dominika Pik





