Po niemal pięcioletniej podróży na największą planetę Układu Słonecznego sonda Juno pomyślnie weszła na orbitę Jowisza. Z Juno zbadamy wnętrze planety oraz to, w jaki sposób powstała. Przybliży nas to zrozumienia ewolucji całego Układu Słonecznego.

Zaplanowane wcześniej wydarzenia prowadzące do odpalenia silnika w celu ustawienia sondy na orbitę obejmowały zmianę postawy statku kosmicznego tak, aby główny silnik został ustawiony w pożądanym kierunku, a następnie zwiększono obroty sondy z 2 do 5 obrotów na minutę w celu jej ustabilizowania.

Ilustracja przedstawia rozmieszczenie poszczególnych instrumentów naukowych sondy.NASA

Ilustracja przedstawia rozmieszczenie poszczególnych instrumentów naukowych sondy.

Odpalenie głównego silnika 645-Newton Leros-1b zmniejszyło prędkość statku do 542 metrów na sekundę i pozwoliło Juno na znalezienie się na orbicie Jowisza. Wkrótce po tej operacji, sonda Juno odwróciła się tak, żeby promienie słoneczne znowu mogły dotrzeć do 18698 pojedynczych baterii słonecznych, które dostarczyły sondzie energii.

W ciągu najbliższych kilku miesięcy misja Juno i zespoły naukowe będą przeprowadzać końcowe testy podsystemów kosmicznych i skalibrują instrumenty naukowe.

Głównym celem Juno jest zrozumienie ewolucji i pochodzenia Jowisza. Dzięki zestawowi dziewięciu instrumentów naukowych, sonda zbada hipotezę istnienia stałego jądra planety, zmapuje silne pole magnetyczne Jowisza, zmierzy ilość wody i amoniaku w głębokiej atmosferze i będzie obserwować zorze na planecie. Misja jest ważnym krokiem w drodze do zrozumienia  sposobu powstawania gigantycznych planet oraz ról, jakie odgrywają w układach gwiezdnych.

Autor

Julia Liszniańska

Była redaktor naczelna AstroNETu i członek Klubu Astronomicznego Almukantarat. Studentka informatyki na Politechnice Wrocławskiej. Stypendystka m.in. programów: TopMinds organizowanego przez Polsko-Amerykańską Komisję Fulbrighta, Microsoft Career Club oraz G4G Nokia.

Dodaj komentarz