Ten tydzień zacznie się od zakrycia jednej z gwiazd Plejad przez planetoidę. W niedzielę 13 września Księżyc przejdzie przez nów. Nie będzie to jednak zwykły nów, ponieważ tym razem tego dnia po powierzchni Ziemi będzie wędrował półcień Srebrnego Globu, a będzie to można zobaczyć z południowej części Afryki (w tym Madagaskaru) oraz z Antarktydy. Wcześniej na porannym niebie Księżyc zakryje gwiazdę λ Geminorum, a następnie spotka się z planetami Wenus i Mars oraz gwiazdą Regulus. Przez całą noc widoczne są planety Neptun i Uran, natomiast wieczorem nisko na południowym zachodzie świeci planeta Saturn.

Kolejny tydzień września zacznie się od mocnego akcentu: około godziny 4:30 naszego czasu Zakrycie gwiazdy TYC 1800-02201-1 (+6,3 mag) przez planetoidę 2520 Noworosyjsk 7 września br.“>planetoida 2520 Noworosyjsk zakryje gwiazdę TYC 1800-02201-1 o jasności obserwowanej +6,3 magnitudo. Wszystkie informacje zamieściłem w linkowanym wpisie, zatem tutaj nie będę już dodawał mapek. Powtórzę tylko, że zjawisko będzie widoczne w zachodniej części Polski, a oba ciała niebiańskie w momencie zakrycia będą się znajdowały na wysokości około 60° nad południowym widnokręgiem. Niestety obecność centrum niżu nad Polską dzisiejszej nocy skutecznie uniemożliwi obserwację tego zjawiska z większości terenu naszego kraju.

Najbliższe kilkanaście dni będzie prawie bezksiężycowe, zwłaszcza dla tych, którzy nie lubią wstawać przed świtem. Srebrny Glob przeszedł już przez ostatnią kwadrę i dąży do nowiu, przez który przejdzie w niedzielę 13 września o godz. 8:41 naszego czasu. Natomiast w kolejnym tygodniu niekorzystne nachylenie ekliptyki do widnokręgu spowoduje, że ponownie na nieco ciemniejszym niebie Księżyc będzie widoczny w jego drugiej połowie. W Polsce w momencie przejścia przez nów Księżyc będzie odległy od Słońca o ponad 1,5 stopnia, natomiast w Afryce Południowej (na południe od mniej więcej 15°S) i na Antarktydzie w części graniczącej z Oceanem Indyjskim Księżyc na jakiś czas przesłoni kawałek Słońca. Największe zaćmienie, o fazie 79%, będzie można zaobserwować z Ziemi Królowej Maud.

Na naszym niebie będzie można obserwować zbliżanie się Księżyca do niedzielnego nowiu, a duży kąt, który tworzy ekliptyka z widnokręgiem o tej porze doby spowoduje, że będzie on możliwy do zaobserwowania co najmniej do piątku 11 września. Do tego czasu Księżyc odwiedzi gwiazdozbiory Oriona, Bliźniąt, Raka i Lwa, mijając po drodze kilka jasnych ciał niebiańskich, w tym planety Mars i Wenus oraz gwiazdy Acubens i Regulus.

W poniedziałek 7 września Księżyc wzeszedł zaraz po północy, natomiast na godzinę przed świtem (na tę porę wykonane są mapki animacji) tarcza naturalnego satelity Ziemi będzie tuż po przejściu z gwiazdozbioru Oriona do Bliźniąt i w fazie 32% będzie zajmowała pozycję na wysokości ponad 30° nad wschodnim horyzontem. Niecałe 4° na wschód od Srebrnego Globu świecić będzie Alhena, czyli trzecia co do jasności gwiazda Bliźniąt. Dobę później faza Księżyca spadnie do 23%, a Księżyc nadal będzie się znajdował na tle gwiazdozbioru Bliźniąt. Tej nocy naturalny satelita Ziemi spotka się ze świecącą z jasnością obserwowaną +3,6 magnitudo gwiazdą λ Geminorum. Niestety w Polsce będzie to zakrycie dzienne, w Łodzi wspomniana gwiazda zniknie za księżycową tarczą 2 minuty przed wschodem Słońca, czyli ok. 6:03, zaś pojawi się ponownie – już po ciemnej stronie Księżyca – około godz. 7:14. Na ciemnym niebie zjawisko będzie widoczne w Europie Zachodniej oraz na Ziemi Baffina w Arktyce kanadyjskiej. λ Gem jest zdecydowanie słabsza od Aldebarana, będzie zatem również trudniejsza do dostrzeżenia przez teleskopy na tak jasnym niebie.

Przed weekendem Księżyc dotrze do planet Wenus i Mars. W czwartek 10 września tarcza Srebrnego Globu będzie oświetlona już tylko w 8% i na godzinę przed wschodem Słońca będzie na nieboskłonie zajmowała pozycję na wysokości nieco ponad 16° prawie dokładnie nad punktem kardynalnym „E” widnokręgu. Niecały stopień, czyli niecałe 2 jego średnice, na południe od Księżyca, świecić będzie gwiazda Acubens, czyli α gwiazdozbioru Raka. Półtora stopnia dalej w tym samym kierunku będzie się znajdowała planeta Wenus, zaś 10° na lewo – planeta Mars. Półtora stopnia na zachód od Księżyca znajdowała się będzie druga ze znanych gromad otwartych gwiazd w Raku, czyli M67, jednak ze względu na jasne tło nieba o tej porze te zbliżenie warto obserwować wcześniej.

W piątek 11 września Księżyc będzie miał fazę jedyne 4% i pojawi się na nieboskłonie zaledwie 2 godziny przez Słońcem. Tego ranka najbliższą w miarę jasną gwiazdą będzie o Leonis, która świeci z jasnością obserwowaną +3,5 magnitudo i o godzinie podanej na mapce będzie oddalona od Księżyca o mniej niż 1° na zachód. W tym samym momencie ponad 6° na wschód będzie świecić Regulus, czyli najjaśniejsza gwiazda Lwa. Mars będzie się znajdował w prawie takiej samej odległości od Księżyca co Regulus, tyle że będzie prawie dokładnie nad nim. Natomiast Wenus będzie się znajdowała już ponad 10° na zachód od Księżyca.

Planeta Wenus już jest po zakręcie na kreślonej przez siebie pętli i porusza się ruchem prostym. W sobotę 11 września planeta minie gwiazdę Acubens w odległości mniej więcej 1,5 stopnia. Wenus świeci obecnie blaskiem -4,5 wielkości gwiazdowej (Acubens – +4,3, czyli prawie 3200 razy słabiej) i do niedzieli 13 września jej tarcza zmniejszy średnicę do 43″ i jednocześnie zwiększy fazę do 20%, czyli nieco mniej, niż Księżyc we wtorek 8 września.

Planeta Mars również świeci dużo słabiej od Wenus, ale 10 razy jaśniej do Acubens, czyli z jasnością +1,8 wielkości gwiazdowej. Obecnie tarcza Czerwonej Planety ma średnicę kątową mniejszą od 4″ i do dostrzeżenia na niej jakichś szczegółów potrzebny jest naprawdę spory teleskop i stabilna atmosfera (a na to tak nisko nad widnokręgiem raczej nie można liczyć). Do niedzieli 13 września odległość kątowa między Marsem a Wenus wzrośnie do 10° i jeszcze przez kilkanaście dni będzie powoli rosła.

Mapka pokazuje położenie Urana i Neptuna w drugim tygodniu września 2015 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Mapkę wykonano w GIMP-ie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Praktycznie przez całą noc można obserwować dwa ostatnie gazowe olbrzymy Układu Słonecznego, czyli Neptuna i Urana. Pierwsza z wymienionych planet w zeszłym tygodniu była w opozycji do Słońca i nad ranem jest już nisko nad zachodnim widnokręgiem. Próby jej obserwacji najlepiej podejmować około północy, gdy znajduje się na wysokości prawie 30° nad południowym widnokręgiem. Neptun świeci z jasnością obserwowaną +7,8 wielkości gwiazdowej, a na początku tygodnia minie on w odległości ok. 3 minut kątowych jaśniejszą od niego o prawie 1 mag gwiazdę HIP 111910.

Druga z planet, czyli Uran przez południk lokalny przechodzi 2,5 godziny później i świeci z jasnością obserwowaną +5,7 wielkości gwiazdowej. Do jej opozycji pozostał miesiąc. Planeta wyraźnie zepsuje już trójkąt prostokątny, jaki tworzyła z gwiazdami ζ i 88 Psc, ale w weekend zamieni się on w trójkąt równoramienny: zarówno Urana, jak i gwiazdę 88 Psc będzie dzieliło od gwiazdy ζ Psc po mniej więcej 37'.

Mapka pokazuje położenie Saturna w drugim tygodniu września 2015 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Mapkę wykonano w GIMP-ie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Wieczorem zaraz po zachodzie Słońca, nisko nad południowo-zachodnim widnokręgiem można próbować dostrzec Saturna. Jednak trzeba dysponować odsłoniętym horyzontem, z możliwie małą liczbą świateł miejskich, ponieważ o godzinie podanej na mapce planeta znajduje się na wysokości niecałych 8° nad punktem “SW” horyzontu i zachodzi godzinę później. Jasność i średnica kątowa Saturna powoli spada, ale w tym tygodniu utrzyma on blask +0,5 wielkości gwiazdowej, zaś jego tarcza będzie miała już średnicę 16″, ale ze względu na niskie położenie trudno ją będzie dostrzec. Tak samo, jak Tytana, którego maksymalna elongacja (tym razem wschodnia) przypada w piątek 11 września. Odległość dzieląca Saturna od gwiazdy Graffias spdanie już poniżej 4°.

Autor

Ariel Majcher