25 lat temu rakieta Titan III wyniosła w przestrzeń kosmiczną sondę Voyager 2. Dzięki tej misji (oraz rozpoczętej 16 dni później misji Voyager 1) poznaliśmy dokładniej planety olbrzymy: Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna.

Oba Voyagery miały identyczną masę (825 kilogramów) i podobny sprzęt naukowy. Różniły się jednak trajektorią.

Voyager 1 minął Jowisza 5 marca 1979 roku (w odległości 280 tysięcy kilometrów) i 12 listopada 1980 Saturna (w odległości 124 tysięcy kilometrów).

Więcej badań przeprowadził Voyager 1: Spotkał się on z Jowiszem 9 lipca 1979 (645 tysięcy kilometrów), z Saturnem 26 sierpnia 1981 (101 tysięcy kilometrów), z Uranem 24 stycznia 1986 (71 tysięcy kilometrów) i z Neptunem 25 sierpnia 1989 (45 tysięcy kilometrów).

Wystrzelone w 1977 roku sondy Voyager 1 i 2 miały za zadanie zbadanie największych planet Układu Słonecznego: Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna. Zawdzięczamy im wiele pasjonujących odkryć. Obecnie obie sondy znajdują się na krańcach naszego układu planetarnego.

Obecnie oba Voyagery znajdują się poza orbitą Plutona. Voyagera 1 dzieli od Ziemi odległość 84,9 jednostek astronomicznych (11,8 godzin świetlnych), a Voyagera 2 – 66,9 jednostek astronomicznych (9,3 godzin świetlnych). Mimo swojego podeszłego wieku i odległości, Voyagery nadal działają. Program badawczy został zrealizowany, lecz NASA trudno jest rozstać się z tak wspaniałą misją.

Voyager 1, znajdujący się 85 razy dalej od Słońca niż Ziemia, jest teraz najodleglejszym ze stworzonych przez człowieka obiektów. Sygnały radiowe, wysyłane przez sondę, docierają do Ziemi dopiero po 12 godzinach.

Astronomowie liczą na to, że część z instrumentów Voyagerów będzie jeszcze działała, gdy osiągną one prawdziwą przestrzeń międzygwiazdową. Zanurzą się w niej po przekroczeniu granicy zwanej heliopauzą. Cały Układ Słoneczny znajduje się bowiem w heliosferze, obszarze, w którym wiatr słoneczny, czyli strumień emitowanych przez Słońce cząstek naładowanych, wypiera cząstki pochodzące z przestrzeni międzygwiazdowej. Chociaż dokładne położenie granicy heliosfery nie jest znane, znajduje się ona zapewne w odległości 100-150 razy większej od odległości Ziemi od Słońca.

Poruszające się z prędkością niemal siedemdziesięciu tysięcy kilometrów na godzinę Voyagery powinny ją więc osiągnąć pod koniec następnego dziesięciolecia. Wyniki niektórych dokonywanych przez nie pomiarów natężenia wiatru słonecznego świadczą o tym, że już teraz znajdują się one w pobliżu heliopauzy. Dokładniejsze oszacowania jej położenia powinny przynieść najbliższe trzy lata.

Dalsze losy sond są łatwe do przewidzenia: będą one przemierzały przestrzeń międzygwiezdną, niekiedy zbliżając się do innych gwiazd. Za 40 tysięcy lat Voyager 1 minie w niewielkiej odległości położoną w konstelacji Żyrafy gwiazdę AC+79 3888. Za 296 000 lat Voyager 2 minie Syriusza.

Autor

Michał Matraszek