Zainstalowane na sondzie Mars Odyssey urządzenie mierzące poziom promieniowania działało nieprzerwanie od marca 2002 roku aż do końca ubiegłego miesiąca. Monitorowało środowisko określając ryzyko jakie promieniowanie mieć będzie dla przyszłych misji załogowych. To pierwsze takie pomiary przeprowadzane w czasie misji międzyplanetarnej. Pod koniec października pojawiły się problemy…

28 października, w czasie wzmożonej aktywności słonecznej, urządzenie przestało działać prawidłowo. Przeprowadzane przez kontrolerów misji próby przywrócenia prawidłowej pracy spełzły na niczym. Będą one kontynuowane w ciągu następnych kilku tygodni.

Eksperyment mierzył natężenie cząstek z ładunkiem elektrycznym, w tym promieniowania kosmicznego i cząstek emitowanych przez Słońce w czasie koronalnych wyrzutów masy. Dawka otrzymywana z galaktycznego promieniowania kosmicznego zgadzała się z przewidywaniami teoretycznymi. Sprawdzenie tych modeli było zasadniczą sprawą dla planowania misji załogowych na Marsa.

Nawet jeśli instrument nie dostarczy w przyszłości kolejnych danych, to i tak wykonane pomiary środowiska są wielkim sukcesem” – powiedział dr Jeffrey Plaut, uczony z NASA pracujący nad projektem Mars Odyssey.

Autor

Michał Matraszek