Misja Cassini-Huygens może zanotować wielki sukces. Lądowanie próbnika Huygens na powierzchni Tytana – największego księżyca Saturna – zakończyło się sukcesem inżynierów i naukowców. Podczas opadania w atmosferze Tytana i jeszcze co najmniej pół godziny po lądowaniu przekazywał dane naukowe do pozostającej na orbicie sondy Cassini. Sonda przekazała te dane na Ziemię, z których opublikowano pierwsze trzy zdjęcia.

Na obrazie panoramicznym zauważono coś co może być ruchomą mgiełką przygruntową.

Pierwsze robocze analizy obrazów potwierdzają, że na Tytanie zachodziła i być może nadal zachodzi erozja związana z wpływem atmosfery i przepływem płynnego metanu i etanu. Dowodem może być brak kraterów na powierzchni.

Opublikowano już nowe obrazy z powierzchni księżyca! Zapraszamy do lektury naszej aktualizowanej relacji.

Aby w pełni poczuć klimat Tytana (i przeżyć to, co spotkało Huygensa) posłuchaj także dźwięków, jakie towarzyszyły próbnikowi podczas opadania!

Dźwięki (dostępne tutaj) zostały zarejestrowane przez instrument zwany Huygens Atmospheric Structure Instrument (HASI) – zawierający akustyczny czujnik – podczas opadania próbnika 14 stycznia 2005 roku.

Pierwszy dźwięk, to laboratoryjna rekonstrukcja dźwięków zasłyszanych przez mikrofony Huygensa. Kilka próbek dźwiękowych, zebranych w różnych chwilach opadania, zostało połączonych w jedną całość. Uzyskano dzięki temu bardzo realistyczną reprodukcję, tego co podróżny, znajdujący się na pokładzie Huygensa, usłyszałby podczas jednej minuty opadania w atmosferze Tytana. Gorąco polecamy!

Drugi dźwięk został stworzony poprzez przekonwertowanie tego co zebrał radar Huygensa, podczas ostatnich kilku kilometrów opadania, na formę audio.

Na czarnobiałym zdjęciu pokazana jest wielkość obiektów, jakie można dostrzec na pierwszym kolorowym zdjęciu z powierzchni Tytana, wykonanym przez próbnik Huygens. Czerwone kreski podpisane długościami oddają rzeczywiste rozmiary obiektów w odległościach opisanych niebieskim kolorem. Bryły mają kształty otoczaków, co jest dowodem działania erozji poprzez procesy przepływowe.

Pierwsze panoramiczne (360o) zdjęcie powierzchni Tytana otrzymane 14 i opublikowane 15 stycznia 2005. W lewej części widzimy granicę pomiędzy obszarem ciemniejszym i jaśniejszym. Jasne kształty przy tej granicy to przypuszczalnie mgła przygruntowa, ponieważ nie widziano ich z większej wysokości. Dodatkowym dowodem na to może być fakt, że na złączach fragmetów składanki robionych w pewnych odstępach czasu powtarzają się niektóre kłębki tej mgły (polecamy czytelnikom przyjrzenie się) . Podczas opadania Huygens poruszał się w kierunku prawej części zdjęcia gdzie wylądował. Na podstawie dryfu próbnika na spadochronie oszacowano, że prędkośc wiatru wynosiła 6-7 km/h. Zdjęcie wykonano z rozdzielczością około 20 m na piksel z wysokości około 8 km.

Zdjęcie przedstawia powierzchnię największego księżyca Saturna – Tytana. Wykonał je lądownik Huygens z wysokosci 16 kilometrów podczas opadania w atmosferze księżyca. Zdjęcie ma rozdzielczość 40 metrów na piksel, jest to pierwsze zdjęcie Tytana w historii wykonane z tak bliskiej odległości. Zostało wykonane i opublikowane 14 stycznia 2005 roku. Widzimy na nim kształty przypominające kanały odpływowe wijące się i prowadzące do ciemnego, gładkiego obszaru po prawej stronie. Ten obszar najprawdopodobniej powstał po nagromadzeniu materii spływającej kanałami w przeszłości, a może także obecnie. Nie wykluczone, że było to jezioro.

Powierzchnia Tytana widziana z wysokości 8 km podczas opadania próbnika w atmosferze księżyca. Rozdzielczość – 20 m na piksel. Widzimy okolicę w której wylądował Huygens. Jedno z trzech pierwszych zdjęć – wykonane i opublikowane 14 stycznia 2005.

Zdjęcie przedstawia powierzchnię największego księżyca Saturna – Tytana. Wykonał je lądownik Huygens z powierzchni księżyca. Jest to pierwsze zdjęcie Tytana w historii z tak bliskiej odległości – wykonane i opublikowane 14 stycznia 2005 roku. Widzimy na nim bryły lodowe przypominające kamienie o dość gładkich krawędziach a w dalszym planie lekko zamglony horyzont. Bryły to najprawdopodobniej lód wodny, który w tych temperaturach można traktować jak zwykłą skałę.

Jak informowaliśmy wcześniej na łamach AstroNetu (patrz Udane rozstanie), w pierwszym dniu Świąt Bożego Narodzenia próbnik Huygens odłączył się od sondy Cassini i rozpoczął wędrówkę ku Tytanowi.

Ponieważ próbnik nie posiada własnego napędu, istniała niepewność, czy został wypuszczony w odpowiednim momencie i czy tor jego lotu będzie zgodny z zakładanym, tak by wszedł w atmosferę Tytana pod odpowiednim kątem. Gdyby kąt był zbyt ostry, próbnik mógłby się przegrzać i spłonąć w atmosferze księżyca, natomiast gdyby kąt był zbyt duży, Huygens mógłby prześliznąć się nad Tytanem i ominąć cel podróży. Na szczęście obawy okazały się bezpodstawne, wszystko poszło gładko.

O 11:33 naszego czasu odebrano od Huygensa sygnał. Ziemski radioteleskop w Greenbank usłyszał słaby sygnał z lądownika. Sygnał potwierdził, że lądownik przetrwał super-gorące wejście w atmosferę Tytana i że powinien zbierać dane naukowe podążając ku powierzchni księżyca Saturna. Przekazany sygnał nie zawierał danych – te były przekazywane do sondy Cassini a później na Ziemię. Jego obecność potwierdza jednak, że przynajmniej jeden z dwóch spadochronów lądownika odpalił i przynajmniej jeden z eksperymentów naukowych zbierał dane.

Teleskop w Greenbank odbierał sygnał od lądownika przez ponad 2 godziny. Później sygnał udało się odebrać także przy pomocy kolejnych, położonych coraz dalej na zachód radioteleskopów.

Podczas opadania w atmosferze Tytana lądownik wykonywał swoje działania z dala od czujnych oczu kontroli lotu. Dane w czasie rzeczywistym nie docierały do centrum, gdyż lądownik przekazywał dane do sondy Cassini, która z kolei odwróciła się od Ziemi by komunikować się z lądownikiem.

Jeszcze o 16:45, czyli trzy godziny po lądowaniu które miało miejsce między godziną 13:45 a 13:46 naszego czasu, Huygens nadawał znak życia. Dane naukowe zbierał już opadając ku powierzchni księżyca i jeszcze co najmniej przez dwie godziny po lądowaniu. Baterie lądownika pozwalają na przeżycie najwyżej przez siedem godzin po lądowaniu, jednak spodziewano się nawet czasu życia rzędu minut.

W centrum kontroli lotu tuż przed planowanym nadejściem danych zebranych przez lądownik Huygens i przekazywanych przez sondę Cassini panowało optymistyczne poruszenie. Następujące kilkuminutowe, pełne napięcia oczekiwanie zostało na szczęście uwieńczone wybuchem radości. Cassini rozpoczął przekaz na Ziemię danych odebranych od Huygensa!

Zaplanowana na 17:15 konferencja nieco się opóźniła. Częściowo z powodu kilkuminutowego opóźnienia rozpoczęcia transmisji, ale przede wszystkim z przyczyn organizacyjnych – były poważne trudności z opanowaniem przedstawicieli mediów.

Misję już teraz można uznać za ogromny sukces inżynierów i naukowców, jednak nie obyło się bez problemów. Jak na razie poprawny jest tylko strumień danych otrzymywany w kanale B. Strumień danych w kanale A jest niezrozumiały. Huygens jest w rzeczywistości nie jednym próbnikiem, lecz parą urządzeń zamkniętych w jednym lądowniku. Prawie wszystkie elementy próbnika są zdublowane. Dzięki temu nieczytelność jednego ze strumieni prawie nie wpływa na sukces misji naukowej.

Niestety tylko prawie, gdyż jeden z eksperymentów (dopplerowskiego pomiaru prędkości wiatru) wykorzystywał tylko kanał A. Ponadto zdublowanie pomiarów także niesie pewną wartość naukową. Dlatego też podjęte zostaną starania by odtworzyć dane transmitowane w kanale A.

Niestety Robert Mitchell, dyrektor programu Cassini w należącym do NASA Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie w Kalifornii, nie jest zbyt optymistyczny. Spodziewa się, że utrata jednego ze strumieni telemetrii jest wynikiem jakiegoś problemu na pokładzie lądownika. “To że mamy problem z kanałem A jest dość oczywiste” – powiedział. – “Nie sądzę, by ponowna transmisja (danych Huygensa z Cassini) rozwiązała problem. Musimy tylko stwierdzić co się stało“.

Jedyną pociechą dla naukowców związanych z eksperymentem dopplerowskiego pomiaru prędkości wiatru może być więc fakt, że wnioski dotyczące wiatrów na Tytanie można też wyciągać na postawie sygnału życia odbieranego przez ziemskie radioteleskopy. Pomiar wiatru polega na badaniu drobnych zmian w częstotliwości fali nośnej stanowiącej podstawę transmisji pomiędzy lądownikiem a sondą (lub ziemskimi radioobserwatoriami). Częstotliwość fali nośnej ulega drobnym zmianom gdy lądownik jest rzucany to tu to tam przez podmuchy wiatru.

Transfer danych zakończono po godzinie 19:40. Wtedy też dane otrzymali naukowcy i rozpoczęli pracę z nimi. Po godzinie (czyli około 20:40) udostępniono pierwsze zdjęcia powierzchni Tytana.

Pierwsze zdjęcie zostało opublikowane około godziny 21:00 naszego czasu, kolejne (pierwsze z powierzchni) przed 22:00 naszego czasu.

W następnym raporcie ESA z 15 stycznia 2004 pokazano kolejne zdjęcia, które opublikowaliśmy powyżej.

Składanka trzech pierwszych obrazów z Tytana. Po lewej – zdjęcia z wysokości 16 i 8 km wykonane w trakcie opadania na spadochronie. Po prawej – pierwsze zdjęcie przekazane po lądowaniu. Zdjęcia zostały wykonane przez próbnik Huygens i opublikowane 14 stycznia 2005.

A co mówią robocze analizy otrzymanych zdjęć? Krajobraz na Tytanie najwyraźniej został ukształtowany przez kriogeniczne ciecze – metan i etan. Proces ten może być wciąż czynny. Kanały widoczne na pierwszym zdjęciu interpretuje się jako rzeźbę utworzoną przez ciecze w lodowym podłożu. Wyżłobiony materiał mógł zostać zniesiony przez prąd cieczy na ciemny obszar po prawej stronie, co tłumaczyłoby jego płaski kształt. Brak kraterów uderzeniowych na Tytanie jest w oczywistej zgodności z działaniem erozji. Bryły lodowe na powierzchni zostały najprawdopodobniej rozrzucone w przeszłości przez przepływające strumienie metanu i etanu. Krajobraz kształtowany przez kriogeniczne ciecze daje ostatecznie wynik podobny do tego który znamy z Ziemi lub Marsa.

Przypomnijmy jeszcze, że na pokładzie Huygensa znajdują się polskie przyrządy pomiarowe. Tym bardziej czekamy z niecierpliwością na dalsze doniesienia, które będziemy relacjonować.

Autor

Gabriel Pietrzkowski

Komentarze

  1. Sławek    

    Po 7 latach — Nareście po 7 latach zobaczymy zdjecia z Tytana, jeszcze kilkanascie godziń oczekiwania…
    Ciekawe co kryje? 😛

    Pozdrawiam

    1. Sławek    

      PS. — To mały lot dla próbnika ale długi dla ludzkości 😀

      1. Scorus    

        To jesteśmy — Próbnik osiądzie na ciemnym obszarze, blisko granicy z jasnym. Podczas opadania zdjęcia obejmą tą „linię brzegową” i klika jasnych „wysp”, więc wreszcie zobaczymy, czym tak naprawę są te cechy powierzchni. W NASA TV pokażą konferencję prasową, w której zaprezentowane zostaną pierwsze zdjęcia, więc jeszcze kilka godzin…

        1. $pryt    

          Wielki dzień — Dziś wielki dzień badań kosmicznych. Na naszych oczach rozgrywa się jedno z najważniejszych wydarzeń w historii bezzałogowych sond kosmicznych. Jak niegdyś grudzień 1995 roku (próbnik Galileo) tak styczeń 2005 roku jest niezwykły. Udanego lądowania!

  2. Czepialski    

    ostry i maly — Cytuje: “Gdyby kąt był zbyt ostry próbnik mógłby się przegrzać i spłonąć w atmosferze księżyca, natomiast gdyby kąt był zbyt mały Huygens mógłby prześliznąć się nad Tytanem ominąć cel podróży.”

    Kat zbyt ostry i zbyt maly. Czy to nie to samo? Mi sie wydaje ze maly kat to wlasnie ostry, przynajmniej tyle pamietam ze szkoly podstawowej.

    1. Dark    

      ostry nieostry? — cóś rzeczywiście autorowi pomieszły się kąty;))

  3. xtro    

    Czy będą zdjęcia jeśli wylądyje? — Kto tu jest zorientowany, czy lądownik ma możliwość przesłania zdjęć “krajobrazu” po wylądowaniu? (jakaśkamerka na wysięgniku?) . Coś tak czyję, że może będa tam jakieś malutkie roślinki 🙂

    Ciekawe tylko , czy gdyby były to sprawa ujrzy światło dzienne…. Pewnie powiedzieli by , że próbnik spłonął…

    1. Kosmitek    

      miasta — JAwwam muwię te kropki to sa mjasta obcych

      1. PHETERSON PL    

        Ty żeś sam jest kropek — “Przygarnij kropka “

    2. monika    

      roślinki?? — Marzyć każdy może…ale roślinki w ziemskim rozumieniu nie pojawią się na pewno…ale życie może istnieć jeśli energia je napędzająca będzie pochodzić od samego Księżyca, bo UV jest tam bardzo mało a atmosfera pochłania prawdopodobnie całe promieniowanie. Zatem jest szansa na życie
      ale całkowicie inne, powstałe nie na skutek przemiany UV ale naprzykład
      promieniowania materii-nawet w ziemskim rozumieniu radioaktywnego. Po prostu potrzebna jest energia a słonecznej jest tam za mało jak na moje “oko”…
      Pozdrawiam wszystkich, którzy chcą wybudować dom na innej planecie – ja też o tym myśle ale najpierw musimy stworzyć najsilniejszą organizację świata, wchłonąć NASA i ESA a potem skonsumować całą wiedzę pana Brebeca(simens-projekt solarnej foli) i pewnie jeszcze paru noblistów, którzy nie wiedzą, że na nich czekamy…
      Powodzenia, jak na razie ja za jakieś dziewięć lat zacznę wycieczkę wgłąb Ziemi żeby przenieść życie pod powierzchnię bo w tak krótkim czasie nie osiągniemy Tytana ludzką stopą ale może uda nam się wytważać światło imitujące promieniowanie słoneczne do tego stopnia, że 800-1000 metrów pod powierzchnią będę miała najpiękniejszy ogród botaniczny świata-czyli warunki do przetrwania ludzkości…w niezmutowanej postaci
      -jeśli ktoś chce mi pomóc niech wysyła swoje dane z opisem na czym się zna, a ja odezwę się w odpowiednim momencie…już wiem że to będzie następne dziesięciolecie…listy rzeczy potrzebnych krążą na razie w mojej głowie ale to jest przyczyna mojego istnienia 🙁 i nieistnienia

  4. Krzysztof Lewandowski, Mars Society Polska    

    mam nadzieje, ze ‘woduje” lub “wyladuje” a nie chrupnie — i lupnie o jakas skale,

    czekam z niecierpliwoscia na zdjecia

  5. artpoz    

    ci z tvp zawsze cos przekrecą — zobaczcie na ponizsza stronke 🙂
    http://tvp.pl/3609,20050114157929.strona

    Od kazdego czasu odjeli sobie 67 minut i wyszlo im lądowanie
    ok. 12.27 🙂

    Dziennikarze zawsze musza byc szybsi 🙂

    1. monika    

      dziennikarze — musimy im wybaczyć oni matematyki nie: lubią-rozumieją-używają
      przecież Wydział Dziennikarstwa nie wymaga zdania kilku egzaminów z
      matematyki, tylko z umiejętności przekonywania, że wiedzą o czym mówią(piszą)- jednak przekonanie nie daje wiedzy, a bez używania nawet sumowanie może być czymś niepojętym…

    2. Andreas    

      Widocznie — Podali dane w czasie GMT

    3. Kamil    

      lol dziennikarze — ja sie dzisiaj uśmiałem jak usłyszałem od jednej babki z tv że Cassini wystartował w 1977 r. 😀

  6. Anonymous    

    sczególny dzień — Dla mnie ten dzień jest tym bardziej niezwykły, że mam dzisiaj urodziny, tak się fajnie trafiło… hehe
    Z niecierpliwością czekam na zdjęcia i inne dane z lądowania Huygensa 😀

    1. monika    

      pozdrowienia — z obu okazji życzę Ci realizacji -założonych i przypadkowo wynikłych -celów twego życia Buziaaaaaaaaakiiiiiiii

  7. lilak    

    Już jest blisko!!!! — Jeszcze chwila.

  8. Mewa    

    TVP — O której jest relacja w tvp?Proszeo szybką odp.

  9. mir    

    juz? — a gdzie konferencja cnn milczy
    14 dochodzi:/

    1. sumas    

      właśnie się przed chwilą skończyła — chyba jedynie na kanale esa można wszystko ogladać na żywo

    2. monika    

      tak na prawdę — nie poznamy dziś prawdy – za jakis czas będą przecieki i wtedy dowiemy się co tam znalazł próbnik, bo to jak skomentują te odkrycia będzie oczywiście czystą propagandą

    3. Anonymous    

      ?? — Mir,wiesz moze o kturej relacja w tvp?

  10. Raphi    

    bylo o 13.30 w NASA TV — A więc konferencja odbyła się. 😀 Oprócz sygnału potwierdzającego wejści jest jeszcze jedna informacja. Ze mechanizm uwzględniający efekt Doplera funkcjonuje poprawnie 😀

    1. mir    

      jupi:] — pijemy juz teraz czy nie zapeszamy i czekamy do 16tej?:)

      ty anonim ja nie wiem tvp nie ogladam 😀 a mader mi mowi ze rano w tv mowili o jakims waznym wydazeniu na marsie:D

  11. Ami    

    Minuta ciszy… — Uczcijmy minutą ciszy smierć lądownika Huygens…

    1. Anonymous    

      Minuta cziszy — Minutą ciszy uczijmy smierca amiego

      1. Ami    

        takie sa realia… — Bardzo mi miło 😉 Zwróć jednak uwagę, że lądownik Huygens był zaprojektowany tak, by przetrwać po wylądowaniu 3 minuty… czyli, jakby nie liczyć, już po nim 🙁 Mam naszieję że zrobił swoje.

        1. krzysztof    

          A właściwie dlaczego 3 min. — 7lat lotu, 1,5 mld km , 60 min swiatła i 3min na przesłanie danych.
          nie mogło byc co najmniej kilkanascie godzin.
          Chyba ze im po prostu próbnik zamarza a nie mieli lekkich zródeł energii
          aby go ogrzewac przez kilkanascie godzin- na baterie słoneczne daleko
          Ale podobno poleciał jakis generator energi na pluton?

        2. Ami    

          Jak widać nie było tak źle 🙂 — 3 min to widać było szacowanie pesymistyczne, które ESA podawała na wypadek lądowania w ciekłym metanie. Próżnia jak i większość gazów ma znikomą przewodność cieplną (jeśli pominąć konwekcję w gazach), więc 7 lat podróży nie było aż takie straszne (trzeba było tylko uzupełniać straty energii uciekającej przez promieniowanie). Ciekły metan niestety nie jest już taki przyjazny – próbnik miał ogrzewanie i izolację cieplną, ale nie idealna (generator z materiałami rozszczepialnymi miała raczej tylko Cassini). Na szczeście próbnik wylądował tam gdzie wylądowal i zamarzal nieco wolniej…