3 września minęło 500 dni, odkąd sonda Venus Express weszła na 24-godzinną orbitę wokół Wenus. Sonda sprawuje się wyśmienicie, a instrumenty pokładowe działają bez zarzutu. Planeta zaskoczyła naukowców burzliwością zjawisk, jakie zachodzą w jej atmosferze. Mimo to udało się określić, jak kształtuje się globalny przepływ gazu.

Niedawne obserwacje przy użyciu spektrometru VIRTIS (Visible and Near-Infrared Mapping Spectrometer) pokazały, że struktury atmosferyczne na Wenus zmieniają się niezwykle gwałtownie na przestrzeni 24 godzin, czyli w ciągu jednego obiegu sondy wokół planety. Jeden wenusjański dzień trwa 243 ziemskie dni.

Z analizy zdjęć można dowiedzieć się również, jak zachowuje się atmosfera planety na danej szerokości geograficznej. W pobliżu równika występuje głównie przepływ konwektywny. Na środkowych szerokościach geograficznych istnieje obszar przejściowy, w którym w atmosferze dominuje przepływ laminarny. Okolice biegunów są natomiast zdominowane przez gigantyczne wiry. Mimo że zgrubny rozkład przepływów jest stały, natężenie turbulencji znacząco się zmienia.

Przepływ laminarny płynu (gazu lub cieczy) oznacza, że płyn przemieszcza się gładko lub po regularnych ścieżkach. Inaczej dzieje się to przy przepływie turbulentnym, gdy w płynie występują nieregularne fluktuacje i mieszanie. Na ilustracji przepływ laminarny widać na zdjęciach z dolnego rzędu oraz na lewym zdjęciu ze środkowego rzędu. Pozostałe zdjęcia ukazują przepływ turbulentny.

Obrazy ze spektrometru VIRTIS dla orbit o numerach 299-309 i długości fali 2,3 µm, w czerni i bieli. Ciemne obszary oznaczają grube warstwy chmur, a jasne – małe zachmurzenie na danym regionie.

Na biegunach planety zaobserwowano także istnienie gigantycznych podwójnych wirów, nazwanych dipolem biegunowym („polar dipole”). Na zdjęciach na obszarze tym widać strukturę przypominającą „ciemną dziurę”. Każdy z podwójnych wirów ma średnicę ok. 2000 km i przypomina oko cyklonu. Na biegunie północnym wir obraca się zgodnie ze wskazówkami zegara, a na południowym – przeciwnie. Obserwacje prowadzone przez Venus Express pokazały także, że wir na biegunie południowym bardzo gwałtownie zmienia swój kształt.

Venus Express to siostrzana sonda satelity Mars Express. Przez 500 dni, a więc po wykonaniu 500 obiegów drugiej planety, dostarczyła już ok. 1 terabita danych. W momencie największego zbliżenia Wenus do Ziemi dane mogą być przesyłane z prędkością 220 kbit/s. Gdy planety znajdują się najdalej od siebie, komunikacja przebiega na dziesięciokrotnie węższym paśmie. Niedługo zostaną opublikowane pierwsze z analiz dostarczonego przez Venus Express materiału.

Autor

Teresa Kubacka