Pod koniec grudnia 2014 roku sonda kosmiczna MAVEN wykryła zorze polarne na Marsie. Występowały one na znacznej części północnej półkuli planety, dość blisko jej powierzchni. Obserwacje marsjańskich zórz mogą pomóc naukowcom lepiej poznać przeszłość tej planety.

Marsjańskie zorze z grudnia 2014 roku rozciągały się wokół północnej półkuli planety, sięgając aż po niewielkie szerokości geograficzne (poniżej 30°). To tak, jakbyśmy mogli obserwować zorzę z północnych wybrzeży Afryki. Na Ziemi zjawisko to jest jednak cechą charakterystyczną terenów okołobiegunowych, co ma związek z procesem jego powstawania.

Zorze powstają wtedy, gdy naładowane cząstki wiatru słonecznego zderzają się z cząsteczkami atmosfery w jej wyższych warstwach. W przypadku Ziemi te naładowane cząstki są prowadzone wzdłuż linii ziemskiego pola magnetycznego w kierunku biegunów magnetycznych. Dlatego właśnie zorze najczęściej są widoczne w okolicach Arktyki i Antarktydy.

W przeciwieństwie do Ziemi, Mars nie posiada globalnego pola magnetycznego. Występuje tam jedynie słabe pole o charakterze lokalnym – po całej planecie rozsiane są punkty, w których jest ono silniejsze. Naukowcy porównują te obszary silniejszego pola magnetycznego do parasolek lub grzybów wyrastających z powierzchni planety, i to właśnie tam spodziewali się marsjańskich zórz. Tymczasem zorze pojawiły się również poza tymi regionami, co jest dość zaskakującym faktem.

Zgodnie z danymi zebranymi przez sondę MAVEN, naładowane cząsteczki dostały się dość głęboko do atmosfery Marsa – zorze powstały na wysokości około 100 kilometrów nad powierzchni planety. Dla porównania, ziemskie zorze występują na wysokościach od 100 do 500 kilometrów.

Sonda MAVEN ma na celu dokładniejsze zbadanie atmosfery, klimatu i pogody na Marsie. Wyniki badań mają również pomóc rozwiązać zagadkę dotyczącą przeszłości Czerwonej Planety. Miliardy lat temu była ona otoczona grubszą warstwą powietrza, która mogła wytworzyć odpowiednie warunki do występowania wody w stanie ciekłym na powierzchni planety. Obecnie Mars jest jednak suchym i zimnym miejscem. Marsjańska atmosfera prawdopodobnie zanikła wskutek oddziaływania wiatru słonecznego, który wybijał cząstki z jej górnych warstw, nie chronionych magnetosferą. Dalsze obserwacje marsjańskich zórz mogą pomóc naukowcom lepiej zrozumieć ten proces.

Autor

Katarzyna Mikulska

Od 2013 roku związana z Klubem Astronomicznym Almukantarat