Dostarczający jak dotychczas największą ilość danych o Czerwonej Planecie statek Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) okrążył w marcu Marsa po raz pięćdziesiąt tysięczny, kontynuując opracowywanie najbardziej szczegółowego obrazu jego powierzchni. Statek NASA był również ostatnio użyteczny w przygotowaniach do kolejnej misji agencji związanej z Marsem, która dotyczyła wystrzelenia lądownika InSight. Ma on wyruszyć na swoje badania w następnym roku, aby poznać głębiej wnętrze planety. Tymczasem orbiter MRO kontynuuje różnorodne obserwacje Marsa i działa jako przekaźnik informacji użyteczny łazikom Curiosity i Opportunity.

Główny przyrząd badawczy MRO: kamera CTX (Context Camera), to przyrząd zachowujący równowagę między rozdzielczością a rozmiarem obrazów. Z rozdzielczością ok. 6 metrów na piksel w obrazach marsjańskich powierzchni, kamera zebrała całą bibliotekę zdjęć, ukazujących 99,1% powierzchni Marsa, co jest w przybliżeniu równe lądowej powierzchni Ziemi. Jak do tej pory, żadna inna kamera wysłana na Marsa nie dostarczyła tylu zdjęć w tak wysokiej rozdzielczości. Kamera CTX zrobiła ich około 90 tys. od czasu, gdy statek MRO rozpoczął badania Marsa w 2006 r. Każde zdjęcie ukazuje obszar planety o szerokości około 30 kilometrów, pokazując szczegóły rzeźby terenu powierzchniowo mniejsze nawet od kortu tenisowego.

„Osiągnięcie obrazu 99,1% powierzchni było zawiłe z wielu powodów, wliczając w to warunki pogodowe, koordynację z innymi przyrządami, ograniczenia łączy i ograniczenia orbitalne” mówi Michael Malin, lider zespołu Context Camera z Malin Space Science Systems, z San Diego. Nie dość, że teren planety został obejrzany niemalże całkowicie, to 60,4% powierzchni było obserwowanych więcej niż 1 raz. Może to być przydatne w zbadaniu, które tereny Marsa mogą się okazać użyteczne do przyszłych lądowań. „Jednorazowe sprawozdanie daje podstawy do porównywania z przyszłymi obserwacjami, jeżeli szukamy ewentualnych zmian. Ponowne obrazowanie przyczynia się do dwóch rzeczy: szukania zmian i uzyskiwania stereoskopowych obrazów, dzięki którym możemy stworzyć mapy topograficzne” wyjaśnia Malin.

Jednymi z najciekawszych zmian, zaobserwowanych przez kamerę CTX ponad 200-krotnie, są świeże kratery powstające w wyniku kolizji z powierzchnią planety. Dokumentacja tych zmian w postaci obrazów umożliwia naukowcom oszacowanie częstości, z jaką małe asteroidy lub fragmenty komet zderzają się z Marsem. Niektóre z kolizji odsłaniają biały materiał, interpretowany jako lód. Obszar i szacowana głębokość kraterów odsłaniających lód wskazuje na występowanie ukrytego lodu niedaleko od powierzchni.

Zadanem innej kamery MRO: High Resolution Imaging Science Experiment (HiRISE), jest wykonywanie zbliżeń na odkryte przez kamerę CTX kratery. W kilku z nich dane otrzymane z kamery HiRISE i spektrometru Compact Reconnaissance Imaging Spectrometer potwierdziły obecność lodu. Mimo że MRO odesłał 300 terabitów danych, wysoka rozdzielczość przestrzenna HiRISE sprawiła, iż przy jej pomocy odkryto jedynie ok. 3% powierzchni planety.. Trzecia kamera MRO – Mars Color Imager –  obserwuje niemal całą powierzchnię planety każdego dnia, by śledzić zmiany pogodowe. Jeszcze inny przyrząd, Mars Climate Sounder, rejestruje wertykalne przekroje temperatur w atmosferze i zawieszone w niej cząsteczki.

Statek został wystrzelony 12 sierpnia 2005 roku. Wkroczył na orbitę Marsa w marcu następnego roku, następnie spędził kilka miesięcy wykorzystując tarcie z wierzchnią warstwą atmosfery planety, żeby skorygować swoją orbitę. Od rozpoczęcia badań naukowych w listopadzie, statek MRO przelatywał blisko bieguna, po orbitach zajmujących zaledwie 2 godziny, na wysokościach od 250 do 316 kilometrów. 27 marca br. statek wykonał wspomniane 50 000. okrążenie.

„Po 11,5 roku lotu statek pozostaje w pełni sprawny” mówi Dan Johnston, menedżer projektu MRO w Laboratorium Napędu Odrzutowego (NASA’s Jet Propulsion Laboratory) w Pasadenie, w Kalifornii. „To cudowna maszyna, po której spodziewamy się, że będzie służyła programowi Mars Exploration Program i badaniom tej planety jeszcze przez wiele lat”.

Misja dopasowywała orbitę ostatnio 22 marca, wykorzystując przez 45,1 sekundy 6 silników średnich rozmiarów, z których każdy zapewnia 22 niutonów ciągu. Manewr skorygował tor lotu statku, co umożliwi mu znalezienie się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie: 26 listopada 2018 r. będzie mógł odebrać transmisję radiową z lądownika NASA InSight Mars, gdy ten dotrze do powierzchni planety.

MRO zapewniło dzięki kamerze HiRISE ponad 60 obrazów do szczegółowej analizy terenu, na którym ma wylądować InSight. Na rozległej równinie marsjańskiego regionu równikowego Elysium Planitia, InSight użyje sejsmometru i sondy ciepła, by zbadać wnętrze Marsa w celu lepszego zrozumienia procesu kształtowania się planet skalistych, takich jak Ziemia.

Źródła:

Autor

Aleksandra Sztabkowska

Dodaj komentarz