Pierwsze w historii zdjęcie wszystkich miejsc powstawania gwiazd w galaktyce spiralnej ujawnia bardzo ważną rolę pola magnetycznego w procesach gwiazdotwórczych.

Miejsca, gdzie powstają gwiazdy, są wypełnione chmurami gazu molekularnego, który obraca się wokół własnej osi. W trakcie zapadania się tego gazu, zgodnie z zasadą zachowania momentu pędu, cała chmura powinna wirować coraz szybciej. Zgodnie z ostatnimi obserwacjami wielu takich regionów okazuje się, że wiele z nich wiruje nawet sto razy wolniej niż zgodnie z teorią powinny, a wiele z nich na dodatek obraca się w przeciwną stronę niż pierwotna chmura gazowa, z której powstały.

Wyniki tych badań oraz hipoteza, że na taki stan rzeczy może mieć wpływ pole magnetyczne chmury, zostały zaprezentowane na Zjeździe Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego w Waszyngtonie. Autorami prezentacji byli: Erik Rosolowsky, Leo Blitz, Greg Engargiola i Richard Plambeck – wszyscy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.

W celu zgłębienia problemu astronomowie postanowili dokonać obserwacji dokładnie wszystkich chmur molekularnych w galaktyce spiralnej, aby uzyskać jednolity i kompletny obraz warunków, w jakich powstają gwiazdy. Droga Mleczna niestety nie wchodziła w grę, ponieważ nie jesteśmy w stanie zaobserwować dużej części naszej galaktyki. Można to porównać do widoku części miasta zasłanianego przez wieżowce, gdy się stoi w jego centrum. Z tego powodu naukowcy wybrali niedaleką, mniejszą galaktykę spiralną, częściowo podobną do Drogi Mlecznej – M33.

Do obserwacji użyli oni Anteny Stowarzyszenia Berkeley-Illinois-Maryland (BIMA) – połączonych elektronicznie 10 radioteleskopów o średnicy 6 metrów każdy, operujących na falach milimetrowych. Dzięki takiemu instrumentowi udało się uzyskać obraz większości gazów molekularnych z dość dużą dokładnością.

Obserwacje się potwierdziły. Średnio każda chmura molekularna w M33 rotuje od 10 do 100 razy wolniej niż powinna według teorii. Na dodatek ponad połowa z nich obraca się w przeciwną stronę niż macierzysta chmura gazowa, z której powstały.

W świetle powyższych faktów astronomowie doszli do wniosku, że pole magnetyczne rzadkiej materii rozłożonej na dużej przestrzeni musi spowalniać obrót chmur molekularnych. W wielu przypadkach energia kinetyczna ruchu obrotowego jest magazynowana w polu magnetycznym do tego stopnia, że chmura zmienia kierunek rotacji.

Naukowcy twierdzą, że jedynie niewielka część gazu w chmurze molekularnej – w jej najgęstszej części – jest naładowana i wytwarza pole magnetyczne wiążące z polem magnetycznym otoczenia chmury. Jest to jednak wystarczające, aby wywarło tak silny efekt na te chmury. W dalszych pomiarach zostanie wykorzystana specjalna aparatura do dokładnych pomiarów pól magnetycznych w galaktyce M33.

Autor

Andrzej Nowojewski