Erik Lindbergh (wnuk Charlesa Lindbergha) wylądował o 11:30 na lotnisku Le Bourget koło Paryża po trwającym 17 godzin locie przez Atlantyk. Promował w ten sposób turystykę kosmiczną.

Powtórzenie wyczynu z 1927 roku, kiedy to Charles Lindbergh jako pierwszy przeleciał przez ocean, było częścią obchodów 75 rocznicy tego wydarzenia. Oryginalny lot Charlesa z Nowego Jorku do Paryża trwał 33 i pół godziny.

Warty 289 tysięcy dolarów samolot Erica (Lancair Columbia 300) zbudowany był z kompozytów węglowych i szkła. Jego średnia prędkość wynosiła 296 kilometrów na godzinę. Dla porównania – kosztujący 10580 dolarów Spirit of St. Louis Charlesa rozwinął w 1927 roku prędkość 174 kilometrów na godzinę.

Jednosilnikowy Lancair Erica używał systemu GPS do określania położenia. Jego dziadek używał kompasu i zgadywał swoje położenie obserwując wiatr.

Innym celem podróży Lindbergha było zwrócenie uwagi ludzi na problemy chorych na reumatyczne zapalenie stawów (na tę chorobę Eric cierpiał przez 15 lat).

Organizatorzy liczą również, że wyprawa wypromuje organizację X Prize Foundation oferującą 10 milionów dolarów dla pierwszej prywatnej grupy, której uda się wystrzelić załogowy statek w Kosmos i powtórzyć swój wyczyn w ciągu dwóch tygodni.

Autor

Michał Matraszek