Po zapakowaniu swoich kombinezonów kosmicznych na długą kosmiczną podróż, przyszli astronauci pewnie chcą dorzucić do bagażu trochę truskawek na drogę.

Owoce i warzywa, jak powiedzieli w poniedziałek badacze, mogą pomóc chronić ludzi podróżujących w przestrzeń kosmiczną przed uszkodzeniami neurologicznymi spowodowanymi promieniowaniem, kiedy już opuszczą ziemskie pole magnetyczne, które broni Ziemię przed szkodliwymi, wysokoenergetycznymi cząsteczkami.

[Promieniowanie] może osłabić zdolności i funkcjonowanie astronautów, mogą oni pozostać pod jego wpływem, kiedy już wrócą do domu” – powiedział James Joseph, przewodniczący laboratorium neurologicznego, Human Nutrition Research Center on Aging na Tufts University w Bostonie, Massachusets. “Możliwe, że tym, czego tam potrzebujemy, jest odrobina ochronnej diety“.

Mimo że może to brzmieć śmiesznie, owocowy pomysł stawia poważny problem przed naukowcami oczekującymi na moment, w którym astronauci będą zapuszczać się poza orbitę Ziemi na długie, wieloletnie podróże, na Księżyc, Marsa, a nawet dalej. Astronauci, w czasie tak długich podróży będą narażeni na ekspozycję na promieniowanie kosmiczne w stopniu znacznie przekraczającym wszelkie dawki promieniowania, jakich doświadczamy na Ziemi. Z upływem czasu, mówią badacze, wysokoenergetyczne cząstki mogą stopniowo niszczyć tyle komórek mózgowych, żeby uszkodzić zdolności poznawcze takie jak pamięć i umiejętności ruchowe.

Możemy oczekiwać, że podróż kosmiczna doprowadzi do zagrożenia centralnego systemu nerwowego” – powiedział Charles Limoli, badacz w dziedzinie onkologii popromiennej na University of California w San Francisco, nie związany z badaniami Josepha.”A te efekty są postępujące, obecnie nieuleczalne i słabo poznane.”

Naukowcy z NASA właśnie pracują nad wzmocnieniem powłok statków kosmicznych, by zapobiec niebezpieczeństwom związanym z promieniowaniem – zamieniają powszechnie używane aluminium na polietyleny i inne materiały. Inni mają nadzieję znaleźć metody chronienia astronautów od wewnątrz.

To właśnie chcą osiągnąć Joseph i jego koledzy. Ich eksperymenty na szczurach laboratoryjnych wykazały, że te, które żywiono truskawkami, jagodami, kapustą i szpinakiem nie były tak podatne na szkody neurologiczne jak ich pobratymcy na diecie nie złożonej z naturalnych składników.

Zgodnie z ich badaniami, napromieniowane szczury na diecie jagodowej nadal potrafiły przejść labirynty postawione przed nimi, kiedy zwykłe napromieniowane szczury nie były w stanie. W oddzielnych studiach Bernard Rabin, profesor na University of Maryland, Baltimore County, który pracował z Josephem, mówił, że jagody i warzywa pomogły zapobiec powstawaniu nowotworów u szczurów laboratoryjnych. Odkrycia zostały zaprezentowane w poniedziałek na piętnastym, jubileuszowym, Space Radiation Workshop w Port Jefferson w stanie New York, spotkaniu towarzyszącym trzeciemu jubileuszowi International Space Radiation Workshop.

Powodzenie może być sprawą przeciwutleniaczy w owocach i warzywach, które były znane jako pomocne w walczeniu z efektami procesów utleniania zachodzącymi w mózgu w czasie starzenia.

Komórki w mózgu utleniają się naturalnie z biegiem czasu, podobnie jak rdza narasta wokół rysy w karoserii samochodu, tłumaczyła Barbara Shukitt-Hale, psycholog teoretyk z amerykańskiego Department of Agriculture i członek zespołu Josepha. Przeciwutleniacze przeciwdziałają temu procesowi zarówno w starzejących się komórkach i, jak się okazuje, w tych napromieniowanych, które częstokroć zachowują się jak przedwcześnie postarzałe.

Owoce, a nawet ekstrakty owocowe mogą służyć jako uzupełnienie przeciwutleniaczy dla astronautów wysyłanych na długie kosmiczne podróże. Mogą zacząć dodawać je do diety już przed startem, później zabierać zapasy owocowych wyciągów ze sobą na misję.

Nawet sok z grejfruta może im pomóc, może Tang też, jeśli mówimy o astronautach” – żartuje Joseph.

Autor

Agata Rożek

Jako astronomka obecnie pracuję na University of Kent w Wielkiej Brytanii. Przygodę z astronomią zaczęłam od nauki obsługi Uniwersałów na obozach Almukantaratu. Obecnie obserwuję planetoidy zbliżające się do Ziemi, przy pomocy teleskopów ESO i radaru Arecibo.