Jedna z najbardziej znanych planet uważanych za podobne do naszej Ziemi i zdolne do utrzymania życia, okazała się tylko złudnym sygnałem. Jej istnienie było już wcześniej kwestionowane, jednak na łamach prestiżowego magazynu Science ostateczne dowody przedstawił Paul Robertson.
Odnajdywanie planet poza Układem Słonecznym lepiej nazywać „wykrywaniem” niż odkrywaniem. Odnajdujemy je tylko pośrednio i bardzo rzadko zdarza się, żebyśmy byli w stanie powiedzieć o nich coś więcej niż tylko sama obecność. Tym bardziej cieszy sukces – najdokładniejszy pomiar …