Zdjęcie w tle: Hubert Sycz
W dniach 20-24 listopada 2025 roku odbyło się Seminarium Jesienne dla Starszych, organizowane przez Klub Astronomiczny Almukantarat. W spotkaniu wzięło udział 44 uczestników, którzy tym razem za cel obrali Białystok – miasto słynące m.in. z różnorodnej architektury, której charakteru mogliśmy doświadczyć już od pierwszych chwil.
Pierwszego dnia przeszliśmy z zabytkowego dworca do schroniska młodzieżowego, gdzie po rozpakowaniu czekało nas wspólne granie i śpiewanie – oficjalne rozpoczęcie seminarium. Poznaliśmy plan wydarzenia, a że wielu z nas nie widziało się od miesięcy, szybko wciągnęła nas integracja. W radosnej atmosferze wszyscy z ekscytacją oczekiwaliśmy tego, co przyniosą kolejne dni.
Natalia RutkowskaWystawa w Epi-Centrum Nauki.
Następnego dnia odwiedziliśmy Epi-Centrum Nauki, gdzie przez dwie godziny mogliśmy zwiedzać interaktywną wystawę poświęconą najróżniejszym dziedzinom nauki – optyce, elektryczności, mechanice, telekomunikacji i wielu innym. Dowiadywaliśmy się czegoś nowego po kawałku na każdy temat dzięki angażującym eksperymentom, z których część umiała przykuć uwagę na tak długo, że szkoda było przechodzić dalej. Po wyjściu z wystawy udaliśmy się do Planetarium Uniwersyteckiego, gdzie mieliśmy ogromną przyjemność wysłuchać wykładu profesora Marka Nikołajuka o promieniowaniu Czerenkowa oraz międzynarodowym projekcie budowy sieci Czerenkov Telescopes Array, czyli obserwatoriów przeznaczonych do badań promieniowania gamma. Zostaliśmy także oprowadzeni po Obserwatorium, gdzie zobaczyliśmy profesjonalny teleskop ukryty pod ruchomą kopułą oraz poznaliśmy kulisy codziennej pracy astronomów. Na koniec obejrzeliśmy seans w planetarium – lekki, przyjemny pokaz wprowadzający w podstawy astronomii.
Hubert SyczUczestnicy na kampusie Uniwersytetu w Białymstoku.
Nadszedł kolejny dzień, czyli sobota, którą w większości spędziliśmy na sesji referatowej. Odbyła się ona pod hasłem przewodnim „Misje kosmiczne i projekty astronomiczne z uwzględnieniem projektów CTA oraz SST-1M”, na Wydziale Fizyki robiącego wrażenie swoim nowoczesnym wyglądem Uniwersytetu w Białymstoku. Podzieleni na dwie grupy, spędziliśmy kilka godzin na wysłuchiwaniu przygotowanych wystąpień, po czym zahaczając jeszcze o krótki spacer przez rynek, wróciliśmy do schroniska, teraz już w większej beztrosce.
Hubert SyczUczestnicy seminarium przed Muzeum Uniwersytetu Medycznego.
Ostatniego pełnego dnia seminarium w Białymstoku, jak na nazwę przystało, spadł śnieg i zrobiło się biało. Pierwszą niedzielną atrakcją była wizyta w Muzeum Uniwersytetu Medycznego, czyli zabytkowym Pałacu Branickich. Tam mieliśmy okazję dowiedzieć się więcej o historii miasta i Uniwersytetu oraz obejrzeć wystawę na temat dawnych praktyk w medycynie. Zrobiliśmy grupową sesję zdjęciową na tle pięknego budynku muzeum, po czym uczestnicy dostali trochę czasu wolnego. Niektórzy wykorzystali go na lepsze zwiedzenie okolicy, inni postanowili wziąć udział w zarządzonym konkursie na najlepszego bałwana. W każdym momencie nie było żadnego miejsca na nudę.
Hubert SyczKońcowe „laptopowisko”.
Po południu udaliśmy się na pożegnalne „laptopowisko”, kiedy pomiędzy wspólnie śpiewanymi piosenkami podsumowano całe wydarzenie, wymieniono się podziękowaniami oraz rozdano nagrody dla ogłoszonych zwycięzców sesji referatowej w obu grupach:
- I miejsca: Maria Nicewicz – „Woschod 2, czyli seria nieszczęśliwych przypadków” i Bruno Piechota – „Krótka historia wahadłowców”
- II miejsca: Dawid Chudzik – „Starship – historia najpotężniejszej rakiety wszech czasów” i Natalia Rutkowska – „Kepler i Tess – jak odkrywać egzoplanety z własnego pokoju”
Nagrody przyznane przez publiczność trafiły do Marii Nicewicz i Natalii Rutkowskiej. Oprócz tego wyróżniono referaty Szymona Jelonkiewicza, Patryka Kozłowskiego i Jakuba Bartkowiaka.
Choć po kilku dniach intensywnego programu oraz długich wieczorach spędzonych na nauce, śpiewaniu, grach planszowych i rozmowach, wszyscy odczuwaliśmy już zmęczenie, atmosfera aż do końca pozostała wyjątkowa. Seminarium okazało się bardzo udane, a nastroje były nieustannie obfite w dobry humor, niczym nasza kuchnia w kulinarne bogactwa. Z takim zapasem pozytywnej energii, w poniedziałek rano rozjechaliśmy się do domów, już myśląc o kolejnym spotkaniu.
Hubert SyczZwycięzcy oraz wyróżnieni podczas sesji.




