Dzień 11 marca rozpoczął się z hukiem. O godzinie 1:50 czasu polskiego, już po raz ostatni wystartowała rakieta Alpha Block 1. Misja Stairway To Seven zakończyła się pełnym sukcesem, co oznacza przerwanie złej passy firmy Firefly Aerospace, a także świetlaną przyszłość dla następcy wspomnianej rakiety, czyli Alpha Block 2.

Rakieta Alpha podczas pierwszego lotu. Vandenberg Space Force Base, 2 września 2021 roku.

Ostatni rok był naprawdę turbulentny dla Firefly. Początek roku uświetniła udana misja lądownika księżycowego Blue Ghost, jednak reszta 2025 okazała się mniej pozytywna, szczególnie w kontekście rakiety Alpha. Ta zawsze miała swoje problemy, lecz wraz z piątym lotem, który był całkowicie udany, mogłoby się wydawać, że los się odmienił. Natomiast to był dopiero początek.

Pierwszy kłopot pojawił się w kwietniu. Szósty lot rozpoczął się zgodnie z planem, lecz gwałtownie dobiegł końca w momencie separacji stopni rakiety. Doszło wtedy do pęknięcia dolnego członu, co wywołało gwałtowny wzrost ciśnienia dla górnych partii rakiety, a przede wszystkim silnika, którego dysza odpadła, znacznie redukując produkowaną siłę ciągu. W wyniku tego zabrakło sekund do osiągnięcia prędkości orbitalnej przez rakietę i lot zakończył się w Oceanie Spokojnym. Sytuacja ta wywołała wielomiesięczne badania, śledztwo FAA i uziemienie rakiety. Zdeterminowana firma naprawiła szkody i postanowiła próbować dalej.

„W Firefly wyzwania techniczne nie są przeszkodami – są katalizatorami” – powiedział Jordi Paredes Garcia, główny inżynier rakiety Alpha w Firefly Aerospace. „Każda misja dostarcza nam więcej danych i pozwala nam stale się doskonalić. Dzięki wszystkim wyciągniętym wnioskom i wdrożonym działaniom naprawczym udało nam się jeszcze bardziej zwiększyć niezawodność rakiety Alpha. Jesteśmy wdzięczni FAA, naszym klientom oraz niezależnej komisji przeglądowej za ich ciągłe wsparcie w trakcie tego procesu.”

Przygotowania do siódmej misji trwały w najlepsze, lecz już we wrześniu doszło do katastrofy. Przygotowywany pierwszy stopień wybuchł na płycie startowej. To mogło okazać się gwoździem do trumny dla rakiety i miesiącami mogło wydawać się, że tak jest – ogłoszenia od Firefly były niejasne co do przyszłości pojazdu. Dopiero styczeń obecnego roku przyniósł wieści, co dalej.

Nowy plan zakładał, że siódma misja miała być ostatnią dla obecnego projektu Alpha. Jak dziś wiemy, ta część koncepcji już się udała. W dalszej kolejności pałeczkę przejmie model Block 2, wydłużony o 3 metry, a także wzmocniony przez autorskie baterie i zoptymalizowane systemy ochrony termicznej.

Zdaje się więc, że wreszcie, po wspięciu się po schodach do siódemki (nazwiązanie do nazwy misji, Stairway to Seven – przyp. red.), Firefly Aerospace wróciła na właściwą ścieżkę. Jednak dopiero loty drugiej wersji rakiety pokażą, czy firma dotarła już na szczyt, czy to jedynie kolejne piętro.

Korekta – Matylda Kołomyjec

Autor

Avatar photo
Alex Rymarski

Nocą – redaktor naczelny AstroNETu (2025–). Za dnia torunianin, więc również wtedy od astronomii nie sposób uciec. Interesuję się także polityką oraz wykorzystaniem uczenia maszynowego w tym obszarze.