Gdyby sprawdzić, dlaczego nazwisko Russell dla wielu miłośników astronomii brzmi znajomo, nie trzeba daleko szukać. Widnieje ono w nazwie wykresu klasyfikującego gwiazdy – Diagramie Hertzprunga-Russela, którego Henry Norris Russell jest uważany za współtwórcę.

Russel ukończył Princeton insigni cum laude (z nadzwyczajnym wyróżnieniem) w wieku zaledwie 19 lat. W roku 1900 zdobył tam również doktorat, udowadniając wpływ przyciągania grawitacyjnego Marsa na planetoidy Eros. W późniejszych latach przeniósł się do obserwatorium Cambridge University, gdzie prowadził badania nad określaniem odległości Ziemi od określonych gwiazd. Tam zaczął również bliżej przyglądać się zależności koloru gwiazd od ich temperatury, dając początek Diagramowi Hertzsprunga-Russella, który świat miał ujrzeć dopiero w 1914 roku. Podczas swoich obserwacji udało mu się  więc ustalić zależność jasności bezwzględnej gwiazdy od ich widma. Wtedy też zaczęło się rodzić jego przekonanie, że do przyszłych odkryć astronomicznych konieczne będzie połączenie zarówno wyników obserwacji, ale i samej teorii. W przeciwieństwie do pozostałych naukowców nie chciał opierać się wyłącznie na tabelach wyników i pomiarów.

Russell

W 1911 roku został profesorem w Princeton, gdzie niegdyś sam zdobywał swoją wiedzę od podstaw. Następnie objął kierownictwo nad tamtejszym obserwatorium. Bagatelizował jednak wynikające z tego faktu obowiązki, powierzając je swoim podwładnym, a samemu całkowicie poświęcając się badaniom. Wkrótce później objął władzę nad obserwatorium na Mount Wilson. Zapewniło mu to dostęp do najlepszych jakościowo sprzętów badawczych dostępnych na początku XX wieku. Niemal cały swój czas poświęcał na analizę widm gwiazd, starając się połączyć wyniki swoich obserwacji z teoriami Meghnada Sahy, który kilka lat wcześniej sformułował równanie określające stopień zjonizowania gazu w zależności od jego temperatury (tzw. wzór Sahy). Russell zdał sobie sprawę, jak wiele o stanie gwiazdy jest nam w stanie powiedzieć docierające do nas od niej światło.

Pod koniec swojego życia (zakończonego 18 lutego 1957 roku) był jednym z najbardziej wpływowych i opiniotwórczych astronomów na świecie. Nie był jednak nieomylny – wedle jego początkowych założeń, ewolucja gwiazd przebiegała w o wiele bardziej chaotyczny sposób, związany między innymi z wielokrotnymi zmianami swego koloru w różnych kolejnościach. Owa teoria, znana jako Teoria Gwiezdnej Ewolucji Russella nie została zastąpiona żadną poprawną alternatywą aż do lat pięćdziesiątych. Przez 43 lata pisał artykuły dla Scientific American oraz Science. Był uznawany za jeden z najwyższych autorytetów nie tylko w kwestii spektroskopii gwiezdnej, ale astronomii w ogóle.

Za swój nadrzędny cel uważał wzmocnienie religii chrześcijańskiej poprzez odkrycia naukowe, które jego zdaniem mogły być świadectwem uporządkowania naszego wszechświata. Mimo ogromu wykonywanej pracy znajdował również czas dla rodziny – miał bowiem żonę i dwójkę dzieci. Jego nazwiskiem nazwane zostały kratery na Marsie oraz Księżycu.

Źródła:

Autor

Kamil Serafin

Student Automatyki i Robotyki, członek Klubu Astronomicznego Almukantarat. Zastępca redaktor naczelnej portalu AstroNET w latach 2017-2020.

Dodaj komentarz