Astronomowie odkryli najdalszy, dźwięk jaki kiedykolwiek stworzony został w Kosmosie. Dźwięk b leciał, jak fala rozprzestrzeniająca się na powierzchni stawu. Żaden człowiek nie usłyszał jeszcze dźwięku, ponieważ jest on 57 oktaw poniżej wysokości dźwięku fortepianu.
Obserwacja ta została poczyniona przez teleskop promieniowania X Chandra i ogłoszona na konferencji prasowej dzisiaj.
Dźwięki te są ważne dla astronomów gdyż, jak sami mówią, mogą im pomóc w zrozumieniu największych struktur Wszechświata, takich jak grupy galaktyk i ich ewolucji.
Fale dźwiękowe pojawiają się w gorącym gazie w galaktyce w Perseuszu, oddalonej prawie o 250 milionów
Muzyka Czarnych Dziur
Astronomowie nie zdziwili się gdy znaleźli supermasywną czarną dziurę wydającą niskie, basowe dźwięki. Przecież te pochłaniające materię struktury są naturalnie czarne i niewidzialne, tworzą więc jasne i chaotyczne sygnały w różnych formach promieniowania, począwszy od fal radiowych, przez światło widzialne a skończywszy na promieniowaniu X. Te elektromagnetyczne fale podróżują przez Wszechświat a prędkością światła.
Fale dźwiękowe są podobne, lecz poruszają się o wiele wolniej i są bardziej mechanicznej natury. Na przykład dźwięki, które słyszymy w wieży stereo, są produkowane przez dostrzegalne rozszerzenia się i kurczenia w membranie głośników. Fale fizycznie powstają w jakimś ośrodku, w który mogą się rozprzestrzeniać, np w powietrzu, wodzie, lub jakimś gorącym międzygwiazdowym gazie.
Inne badania pokazują różne rodzaje hałaśliwej aktywności wokół czarnych dziur – gdzie gaz jest rozpędzany do prędkości bliskich prędkości światła – produkuje wiele dźwięków, które zebrane razem brzmią jak muzyka. Naukowcy sądzą, że w Kosmosie jest produkowana kakofonia dźwięków w niesłyszalnych dla nas częstotliwościach.
Wszędzie w naturze pojawia się muzyka. Naukowcy często słyszą pogłos hałasu, który odkrywają w promieniowaniu X wytwarzanym przez pola magnetyczne w naszym
Poza zasięgiem
Piędziesiąt trzy godziny obserwacji Chandry pokazują, że dźwięki są prawie milion razy niższe niż te, które możemy usłyszeć.
“Zaobserwowaliśmy ogromne ilości światła i gorąca wytwarzanego przez czarne dziury. Teraz zaobserwowaliśmy dźwięki” – powiedział Andrew Fabian z Institute of Astronomy w Cambridge, szef zespołu.
“Fale dźwiękowe pochodzące z Perseusza są interesującą formą akustyki czarnych dziur. Fale te mogą być kluczem do rozwiązania zagadki, jak gromady galaktyk rosną“- powiedział Steve Allen z zespołu Fabiana.
Poprzednie obserwacje pokazały duże ilości gorącego gazu oddalającego się od czarnych dziur. Biorąc pod uwagę to co do tej pory wiemy, stwierdzono że gaz ten powinien być zimny. Zimniejszy gaz, tworzący miejsca o niskim ciśnieniu blisko środka układu, powinien spowodować zassanie gorącego gazu do środka. Podczas tego procesu mogłyby powstać miliardy
Ale nie to zobaczyli astronomowie obserwujący ten układ.
Galaktyka w Perseuszu jest najjaśniejszą
Aby pokazać misterne zmarszczki jasności – fale dźwiękowe – została użyta specjalna technika uzyskiwania obrazu.
Fabian i Allen zaobserwowali fale dźwiękowe rozpościerające się z pustek gorącego gazu. Oszałamiające ilości energii jakie są wykorzystywane w tym procesie, są równe energii wyprodukowanej przez 100 milionów wybuchających gwiazd.
Pojedyncze, długo brzmiące dźwięki są wytwarzane przez fale dźwiękowe, które tworzą się nieustannie. Nowo odkryte dźwięki brzmią od około 2,5 miliarda lat.
Ayrton
Korekta muzyczna :o) — Angielskie “B-flat” to nie jest “b-moll”. To jest po prostu dźwięk b obniżony o pół tonu. Tak się jednak składa, że anglosaskie muzyczne b to polskie… h (my mamy c-d-e-f-g-a-h-c a oni c-d-e-f-g-a-b-c) więc chodzi tu o dźwięk h obniżony o pół tonu, co daje… b :o) ROTFL No, niestety, trochę to zagmatwane, ale tak właśnie jest. Tłumaczenie poprawiłbym więc na “Dźwięk b leciał…” i “… długie brzęczenie niskiego b”.
B-moll natomiast to tonacja, czyli zestaw dźwięków, które są jakby materiałem wyjściowym przy komponowaniu utworu. W b-mollu może brzmieć akord (minimum trzy dźwięki) ale nie pojedyńczy dźwięk 😛
Pozdrowienia.