7 kwietnia dojdzie do bardzo ciekawego i rzadkiego zjawiska astronomicznego. Planetoida Pandora (55) zakryje gwiazdę pierwszej wielkości – Polluxa. Niestety w Polsce zjawisko będzie niewidoczne.

Wąski, o szerokości kilkudziesięciu kilometrów pas zakrycia będzie przebiegać przez Ocean Spokojny, południową Rosję, Kazachstan i południowo-wschodnią Europę. Na naszym kontynencie do zjawiska dojdzie w dzień, niemal w samo południe. W Polsce w momencie zakrycia o 11:34 cwe Pollux będzie znajdował się 7,5 stopnia nad północno-wschodnim horyzontem.

Jasność Polluxa wynosi 1.2 magnitudo, a planetoidy w momencie zjawiska zaledwie 13.2 magnitudo. Zakrycie spowoduje więc spadek jasności o 12 magnitudo i Pollux na kilka sekund zniknie z nieba.

Należy żałować, że nie możemy zobaczyć tego fascynującego zjawiska. Chyba, że ktoś wybierze się do wschodniej Azji, gdzie zapadnie już noc, a Pollux będzie świecił wysoko nad horyzontem.

Nawet gdyby w Polsce była noc, to według obliczeń planetoida i tak przesunie się około 0,5 sekundy kątowej na południowy-wschód od gwiazdy. Co ciekawe w tym samym czasie w niewielkiej odległości od Polluxa znajdą się dwie inne planetoidy, Metis (9) o jasności 10.6 mag. oraz Sophrosyne (134) o jasności 13.2 mag.

Autor

Robert Bodzoń