Fotografia Drogi Mlecznej to jedno z najbardziej satysfakcjonujących, ale też wymagających wyzwań w astrofotografii krajobrazowej. Samo wykonanie zdjęcia to dopiero początek – prawdziwa magia dzieje się podczas obróbki. W tym artykule opisany jest cały proces, od stackowania materiału, przez zaawansowaną obróbkę w PixInsight, aż po finalne szlify w Photoshopie. Na początku skupimy się na prostszej i darmowej alternatywie, jaką jest Sequator (do pobrania tutaj), jednak zanim to nastąpi należy poruszyć ważną kwestię, jaką jest…
…ocena klatek.
Napęd paralaktyczny nie pracuje idealnie z kilku powodów – mechanicznych i praktycznych. Nawet dobre montaże popełniają niewielkie błędy w śledzeniu. Owalne gwiazdy na części klatek zwykle oznaczają, że montaż przez moment nie nadążył za ruchem nieba. Zakładając, że napęd został poprawnie ustawiony na Gwiazdę Polarną, możliwymi przyczynami są:
- błąd okresowy przekładni — przekładnia ślimakowa i koła zębate w napędzie nigdy nie są idealnie wykonane – te drobne niedoskonałości powodują mikro ruchy przyspieszające lub opóźniające śledzenie, które mogą powtarzać się cyklicznie podczas sesji;
- luzy mechaniczne — niewielkie luzy w przekładniach mogą powodować chwilowe skoki lub opóźnienia reakcji napędu;
- drgania i wiatr — nawet lekki podmuch, dotknięcie statywu albo wibracje od podłoża mogą zepsuć pojedyncze klatki;.
- zbyt duże obciążenie lub złe wyważenie — aparat i obiektyw mogą być za ciężkie albo źle wyważone, przez co silnik pracuje nierówno;
- seeing — turbulencje atmosfery, czy przechodzące cirrusy, zwykle „rozmywają” gwiazdy, ale rzadziej tworzą wyraźne owale; częściej daje to wrażenie miękkości obrazu.
Jeśli tylko część klatek ma owalne gwiazdy, to często znak, że problem jest albo okresowy (np. przekładnia), albo chwilowy (wiatr, drgnięcie, kabel zahaczył o montaż itp.). W praktyce lepiej jest odrzucić gorsze klatki, ponieważ kilka „poruszonych” ujęć potrafi zepsuć stack. Niektóre dostępne na rynku programy wykonują automatycznie ten proces, co znacznie ułatwia pracę – niestety Sequator do nich nie należy.
Stackowanie Sequatorem
Skoro program nie ma prawdziwego, automatycznego, ważenia klatek i zasadniczo składa wszystko, co mu się wrzuci, punktem wyjścia będzie ręczna selekcja materiału. Najlepiej wykonać to na dużym powiększeniu (np. 300%) w systemowej przeglądarce zdjęć albo w Lightroomie. Po usunięciu złych klatek przystępujemy do stackowania. Zanim jednak uruchomimy program, dobrze jest posegregować materiał – LIGHT-y umieścić w folderze głównym z sesji, a dla DARK-ów, BIAS-ów i FLAT-ów warto stworzyć podfoldery. Po tych czynnościach można uruchomić proces stackowania.

Zrzut ekranu z programu Sequator.
Wszystko, o czym mowa w tym akapicie, znajduje się na zrzucie ekranu powyżej. Pierwszą czynnością jest załadowanie naszych klatek. LIGHT-y ładuje się do „Star images”, DARK-i i BIAS-y do „Noise images”, a FLAT-y do „Vinetting images”. Program sam oceni LIGHT-y i wybierze sobie klatkę referencyjną (Base image), ale jeśli uznamy, że zrobił to źle, możemy sami ją wybrać. Sequator automatycznie rozpozna również DARK-i i BIAS-y i odpowiednio je zestackuje. Ostatnią rzeczą, jaką należy wykonać w tej sekcji, to nazwanie pliku wyjściowego i wskazanie miejsca zapisu (Output). W sekcji poniżej do dyspozycji są opcje stackowania. Ponieważ najlepszą opcją jest „najczystszy” plik, w którym żaden algorytm nie wyciął sobie tego, co uznał za stosowne, najlepiej jest nie zaznaczać żadnej z nich, poza jedną – „Select best pixels”. Wówczas program lokalnie wybiera najlepsze piksele, podczas łączenia obrazu, co pomaga redukować szum i czasem ograniczyć wpływ pojedynczych artefaktów. Najważniejszym jednak jest fakt, iż usuwa w tym procesie wszystko, co latało w kadrze podczas sesji (samoloty, satelity itp.). Niestety usunie też meteory, które często warto zachować w kadrze, ale i na to jest metoda, o której nieco później. Teraz nie pozostało nic innego, jak tylko kliknąć START.

Po zakończeniu pracy zamykamy okno widoczne na powyższym screenie i klikamy „Open” nad zdjęciem – stack otworzy się automatycznie w Photoshopie.
Ten sam proces powtarzamy z LIGHT-ami pierwszego planu, z tą różnicą, że nie trzeba już ładować klatek kalibracyjnych. W sekcji „Composition” zaznaczamy „Freeze ground”. Należy również pamiętać o zmianie nazwy pliku wyjściowego.
Na tym kończy się praca w Sequatorze – dalsza obróbka odbywa się już w Photoshopie, w którym szlifujemy obydwa otrzymane pliki w formacie TIFF (niebo i pierwszy plan). Praca odbywa się na warstwach, co daje możliwość cofnięcia wprowadzonych korekt. Wystarczy usunąć warstwę wprowadzonych zmian, jeśli nie dały one oczekiwanego rezultatu. Warstwy dają również możliwość zmiany krycia, czyli możliwość regulowania, jak bardzo dana warstwa jest widoczna względem warstw pod nią. Przykładowo:
- 100% krycia – warstwa całkowicie zasłania to, co pod spodem;
- 50% krycia – obraz z tej warstwy miesza się mniej więcej po połowie z niższymi warstwami;
- 0% krycia – warstwa staje się niewidoczna, ale nadal istnieje i można ją edytować.
To prosta metoda na zmniejszenie intensywności wprowadzonych zmian. Do wywoływania astro w Photoshopie warto rozważyć zakup wtyczek Astro Panel X. To dedykowany plugin dający wiele możliwości w astrokrajobrazie oraz krajobrazie dziennym. Na rynku dostępne są również darmowe narzędzia, takie jak Astronomy Tools. Pracując w Photoshopie, często wykorzystuje się też filtr Adobe Camera RAW, zamieniając wcześniej warstwę na obiekt inteligentny. Dzięki takiemu posunięciu można wielokrotnie edytować wszystkie wprowadzone zmiany, dodawać nowe lub je usuwać. Wszystko to daje pełną kontrolę nad plikiem i w razie błędu nie ma potrzeby zaczynania pracy od początku. Photoshop daje olbrzymie możliwości, których nie da się omówić w jednym artykule. Dużo zależy od indywidualnych oczekiwań każdego fotografującego. Praca, jak to się potocznie określa, na suwakach w Photoshopie wymaga wyczucia, delikatnych zmian, aby nie przesadzić, ponieważ efekt może stać się nienaturalny. Nic nie zastąpi praktyki i chęci do nauki – wraz z większym doświadczeniem przyjdą lepsze efekty. Poniżej zrzuty ekranu po kilku zmianach wprowadzonych przy pomocy narzędzi, o których wspomniałem.

Pierwszy plan.

Niebo.
Niezależnie od uzyskanych efektów trzeba obydwie ekspozycje złożyć w docelowy kadr. W tym celu zapisujemy i zamykamy plik nieba. W nadal otwartym pliku z pierwszym planem należy utworzyć nową warstwę, a następnie w zakładce EDYCJA uruchomić proces „ZASTĘPOWANIE NIEBA” i dodać wywołany wcześniej nasz plik z Drogą Mleczną. Wykorzystuje się do tego menu rozwijane „NIEBO”. Po wybraniu właściwego pliku niebo zostanie zastąpione automatycznie. W tym procesie istnieje możliwość regulacji kilku parametrów, które widać na screenie poniżej. Co tam się stanie to również indywidualna kwestia każdego – warto poeksperymentować i sprawdzić różne ustawienia.
To jednak nie koniec procesu – dalej pracujemy na złożonym już kadrze, wykorzystując wymienione wyżej narzędzia, aż do uzyskania pożądanego efektu. Gdy go osiągniemy, pozostaje już tylko wyeksportować do JPEG-a nasze zdjęcie.
Stackowanie w PixInsight
Sequator to szybki program, który jest idealny dla początkujących, jednakże ma bardzo ograniczone możliwości. PixInsight to profesjonalny workflow, w którym można wykonać praktycznie 90% pracy z klatkami nieba. Standardem jest korzystanie ze skryptu WBPP (WeightedBatchPreProcessing). To narzędzie automatyzuje cały proces stackowania, łącząc w sobie:
- kalibrację klatek,
- debayer,
- wyrównanie gwiazd,
- stackowanie (integrację),
- ważenie klatek.
WAŻNE: WBPP został zaprojektowany do stackowania zdjęć wyrównywanych względem gwiazd. Jeśli wrzuci się do niego zdjęcia pierwszego planu, który nie porusza się względem aparatu, a gwiazdy się przesuwają, to WBPP będzie próbował wyrównać zdjęcia do gwiazd. W efekcie pierwszy plan zostanie rozmazany, dlatego praktyczniejszym rozwiązaniem jest wykonanie w PixInsight tylko stacka klatek nieba, a pierwszy plan zestackować np. Sequatorem.
Rozbudowane procesy i skrypty w PixInsight dają ogromną kontrolę nad jakością końcowego obrazu. Interfejs programu jest intuicyjny i czytelny. Pierwszym krokiem jest dodanie materiału. W tym celu należy uruchomić WBPP, który znajduje się w menu SCRIPT, a następnie BATCH PROCESSING.

Zrzut ekranu z PixInsight.
Wczytanie klatek, jak wspomniano wcześniej, jest intuicyjne – wszystko znajduje się na dolnym pasku narzędzi w oknie skryptu. Do stackowania Drogi Mlecznej zazwyczaj wystarczają ustawienia domyślne. Jednym z nich jest ASTROMETRIC SOLUTION. Proces ten pozwala programowi rozpoznać położenie zdjęcia na niebie poprzez dopasowanie układu gwiazd do katalogów astrometrycznych. Dzięki temu program zna orientację kadru, jego skalę oraz dokładne współrzędne, co ułatwia prawidłową rejestrację materiału i wykorzystanie wielu zaawansowanych procesów. Aby rozwiązanie astrometryczne przebiegło poprawnie, należy w ustawieniach podać prawidłową ogniskową obiektywu, rozmiar piksela matrycy aparatu oraz wskazać obiekt lub gwiazdę znajdującej się w pobliżu środka kadru. Poprawne wprowadzenie tych danych w większości przypadków zapewnia bezproblemowe wykonanie procesu.

Zrzut ekranu z PixInsight.
Po wykonaniu tych czynności należy uruchomić skrypt. Jak wspomniano wyżej w PixInsight ocena klatek odbywa się w WBPP. Jednym z najcenniejszych narzędzi w skrypcie jest moduł FRAME SELECTION, który analizuje jakość każdej klatki przed stackowaniem. Pozwala on szybko ocenić, które zdjęcia warto pozostawić, a które mogą pogorszyć jakość końcowego materiału. Podczas pracy program przedstawi wyniki tej analizy w wyskakującym oknie pokazanym poniżej.

Jak czytać wykresy Frame Selection w WBPP?
1. FWHM — to najważniejszy parametr określający ostrość gwiazd (im niższa wartość, tym lepiej). Niskie FWHM oznacza dobrze ustawioną ostrość i korzystne warunki atmosferyczne. Wysokie wartości mogą świadczyć o pogorszeniu seeingu, utracie ostrości lub błędach prowadzenia montażu. Jeżeli większość zdjęć ma w miarę równe FWHM, a kilka wyraźnie wyższe, to te ostatnie najczęściej nie wnoszą dodatkowych szczegółów i pogarszają końcowy stack, zatem warto je odrzucić.
2. Eccentricity — to parametr określający, jak bardzo gwiazdy odbiegają od idealnego okręgu (im niższa wartość, tym lepiej). Wysoka ekscentryczność oznacza wydłużone gwiazdy spowodowane np. błędami napędu, podmuchami wiatru lub drganiami zestawu. W przypadku stackowania Drogi Mlecznej, gdzie mamy do czynienia z szerokim polem, sytuacja wygląda nieco inaczej niż przy obiektach głębokiego nieba. Przy pełnej klatce i ogniskowej 40 mm, a taki materiał jest omawiany, parametr Eccentricity trzeba interpretować ostrożniej. Przy krótkich ogniskowych: gwiazdy zajmują bardzo mało pikseli, a dodatkowo dochodzą aberracje obiektywu – przede wszystkim koma, czyli deformacja gwiazd głównie w rogach kadru. W efekcie wartości te będą naturalnie wyższe niż w przypadku teleskopu. Orientacyjne wartości przedstawiają się następująco:
- do 0,60 — dobrze, normalny wynik dla szerokich kadrów,
- 0,60–0,70 — często nadal akceptowalne,
- powyżej 0,70 — warto odrzucić klatkę.
Warto również odrzucić klatki, które mimo, że są akceptowalne, wyraźnie odbiegają od pozostałych.
3. PSF Signal Weight — parametr ten określa jakość sygnału gwiazd wykorzystanych do analizy obrazu. Nie ma jednej prawidłowej wartości liczbowej – najważniejsze są różnice pomiędzy kolejnymi klatkami. Nagły spadek wartości PSF Signal Weight może oznaczać:
- przechodzące chmury,
- mgłę,
- pogorszenie przejrzystości atmosfery,
- wzrost jasności tła.
Klatki, które mają wartość niższą o około 20 – 30% od pozostałych, warto dokładnie obejrzeć przed pozostawieniem w stacku.
4. Median — przedstawia poziom jasności tła na każdej ekspozycji. Stabilny wykres oznacza niezmienne warunki obserwacyjne. Stopniowy wzrost wartości świadczy o rozjaśnianiu się nieba. Najczęstszą przyczyną wzrostu jest zbliżający się świt, ale mogą to być również chmury pietra wysokiego cirrus. Sam wzrost Median nie oznacza jeszcze, że klatkę należy odrzucić, ale warto sprawdzić, czy jednocześnie nie pogorszyły się pozostałe parametry.
5. Stars — wykres pokazuje liczbę gwiazd wykrytych na każdej klatce (im więcej wykrytych gwiazd, tym lepiej). Stabilna liczba gwiazd oznacza stabilne warunki obserwacyjne. Jeżeli większość zdjęć ma podobną liczbę wykrytych gwiazd, a kilka wyraźnie mniej, najczęściej oznacza to przechodzące chmury, zamglenie lub pogorszenie przejrzystości atmosfery. Takie klatki warto obejrzeć przed pozostawieniem ich w stacku.
Podsumowując: analizując wykresy, w pierwszej kolejności, najlepiej szukać punktów wyraźnie odstających. Na każdym wykresie (zrzut ekranu powyżej) widać wyraźnie 2 klatki odstające od pozostałych, zatem należy je definitywnie usunąć. Oprócz nich jeszcze kilka klatek ma wyraźnie niższą liczbę gwiazd, więc należy się im również dokładniej przyjrzeć. Klatkę usuwamy poprzez zaznaczenie jej na wykresie i kliknięcie DISABLE FRAME, następnie należy zatwierdzić, aby program przeszedł do kolejnych etapów pracy. Ważne, aby pamiętać, że lepsze klatki mają większy wpływ na wynik i odrzucać wątpliwe klatki. Efektem pracy WBPP jest Master Light, czyli obraz liniowy. Po otworzeniu będzie on czarny, właśnie ze względu na formę liniową, dlatego niezbędne jest użycie procesu Screen Transfer Function. Narzędzie to wykonuje jedynie tymczasowe, automatyczne rozciągnięcie histogramu, dzięki czemu na ekranie stają się widoczne struktury Drogi Mlecznej i gwiazdy ukryte w ciemnym obrazie. Należy jednak pamiętać, że STF nie zmienia danych zapisanych w pliku, a poprawia jedynie sposób ich wyświetlania na ekranie komputera. Dzięki temu można wygodnie oceniać efekty kolejnych procesów obróbki, zachowując obraz w postaci liniowej aż do momentu wykonania właściwego stretchu. Po zastosowaniu STF obraz, na pierwszy rzut oka, może wydawać się ciemny, mało kontrastowy i pozbawiony kolorów, jednak to właśnie on zawiera największą ilość danych zarejestrowanych podczas sesji.

Zrzut ekranu przedstawia MasterLight w formie liniowej po zastosowaniu STF.
Obróbka w PixInsight
Po zakończeniu stackowania rozpoczyna się właściwa obróbka zdjęcia. Choć obraz liniowy nie wygląda jeszcze efektownie, zawiera ogromną ilość danych, które dopiero na kolejnych etapach można wydobyć. Tutaj, niestety, nie ma „złotego środka”. Kolejne kroki to już kwestia praktyki, eksperymentowania oraz indywidualnych oczekiwań każdego fotografującego, dlatego dalej wymienione są już tylko etapy, jakie należy wykonać. Zapewne na początku efekty mogą być niezadowalające, ale zdecydowanie warto zbierać doświadczenie, bo, prędzej czy później, ono zaprocentuje. Kolejność dalszych procesów jest następująca:
- Kadrowanie – usunięcie nierównych krawędzi powstałych podczas wyrównywania klatek. Do tego celu służy proces Dynamic Crop, który pozwala pozostawić jedynie obszar wspólny dla wszystkich zdjęć. W ustawieniach WBPP, przed rozpoczęciem stackowania, można również zaznaczyć AUTOCROP w zakładce LIGHTS – dzięki temu MasterLight będzie już scropowany.
- Usuwanie gradientów – należy usunąć nierównomierności tła spowodowane np. zanieczyszczeniem światłem. Jednym z najskuteczniejszych narzędzi jest Dynamic Background Extraction (DBE), pozwalający uzyskać jednolite i naturalne tło obrazu. Do dyspozycji są również procesy Automatic Background Extraction (ABE) i Gradient Correction.
- Kalibracja koloru – proces dba o to, aby kolory zarejestrowane przez matrycę jak najwierniej odpowiadały rzeczywistym barwom obiektów astronomicznych. Kalibrację można wykonać za pomocą kilku procesów, takich jak ColorCalibration, Photometric Color Calibration (PCC) oraz obecnie najczęściej stosowany Spectrophotometric Color Calibration (SPCC). To właśnie SPCC jest rekomendowaną metodą, ponieważ wykorzystuje dane katalogowe gwiazd oraz modele spektrofotometryczne do precyzyjnego wyznaczenia korekcji kolorów. Należy pamiętać, że do działania procesu SPCC niezbędne jest wcześniejsze wykonanie Astrometric Solution, dzięki któremu PixInsight zna dokładne położenie gwiazd znajdujących się na zdjęciu i może porównać je z danymi zawartymi w katalogach. W praktyce rozwiązanie astrometryczne jest zazwyczaj wykonywane automatycznie na etapie stackowania materiału, jeśli jednak nie zadzaiała podczas stackowania, to można wykonać to również przed kalibracją koloru skryptem IMAGE SOLVER.

- Dekonwolucja – to proces mający na celu częściowe odwrócenie rozmycia obrazu spowodowanego seeingiem, czy niedoskonałościami optyki. Jej zadaniem jest zwiększenie ostrości drobnych struktur i poprawa wyglądu gwiazd bez sztucznego wyostrzania obrazu. Obecnie wielu astrofotografów korzysta z BlurXTerminator, który dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji automatycznie koryguje rozmycie i w większości przypadków zapewnia znacznie lepsze rezultaty przy zdecydowanie prostszej obsłudze. Dekonwolucję wykonuje się na obrazie liniowym, przed redukcją szumu. Zbyt mocne ustawienia mogą jednak prowadzić do powstawania artefaktów wokół gwiazd, dlatego warto stosować ten proces z umiarem.
- Redukcja szumu – ponieważ obraz nadal pozostaje liniowy, jest to najlepszy moment na redukcję szumu. Można wykorzystać klasyczne narzędzia, takie jak MultiscaleLinearTransform, lub nowoczesne rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, np. NoiseXTerminator.
- Separacja gwiazd – standardowym etapem dzisiejszej zaawansowanej obróbki jest oddzielenie gwiazd od tła za pomocą narzędzi takich jak StarNet2 lub StarXTerminator. Pozwala to niezależnie obrabiać warstwę zawierającą wyłącznie gwiazdy oraz warstwę z Drogą Mleczną. Dzięki temu można wydobyć znacznie więcej subtelnych struktur, ograniczyć dominację gwiazd i uzyskać bardziej naturalny, przestrzenny wygląd zdjęcia. W wyniku tego kroku otrzymujemy zdjęcia widoczne na zrzutach ekranu poniżej.

Warstwa z Drogą Mleczną.

Warstwa gwiazd.
WAŻNE: Od tego momentu pracuje się na obydwóch warstwach niezależnie.
- Stretch (rozciągnięcie histogramu) – to jeden z najważniejszych momentów całej obróbki. Wykorzystuje się do tego procesy takie jak HistogramTransformation lub Generalized Hyperbolic Stretch (GHS). Przekształcają one obraz liniowy w nieliniowy, dzięki czemu stają się widoczne mgławice, pyły oraz struktury Drogi Mlecznej ukryte wcześniej w ciemnym obrazie. Stretch należy wykonać również dla warstwy gwiazd. Najlepsze efekty uzyskać można stosując iteracje, czyli kilkukrotne powtórzenie mniejszych rozciągnięć histogramu.
WAŻNE: Po wykonanym stretcha nie można już używać STFa – najlepiej zamknąć proces. - Korekta nasycenia – zwiększenie nasycenia kolorów odbywa się przy użyciu CurvesTransformation. Warto zachować umiar – zbyt mocna saturacja szybko prowadzi do nienaturalnego wyglądu zdjęcia. Aby saturować jedynie Drogę Mleczną, należy w pierwszej kolejności utworzyć maskę wykorzystując proces Channel Extraction. Po wyodrębnieniu kanału luminancji (L) można odpowiednio go zmodyfikować właśnie za pomocą CurvesTransformation. Takie podejście pozwala uzyskać intensywniejsze i bardziej naturalne kolory Drogi Mlecznej, jednocześnie ograniczając wzmacnianie szumu w ciemnych obszarach zdjęcia. Podobnie postępujemy z warstwą gwiazd, które przecież też mają kolory. W tym kroku warto również stosować iteracje.

Zrzut ekranu przedstawia warstwę tła i maskę wykonaną procesem Channel Extraction.

Warstwa tła po saturacji.
- Wydobywanie detali – po wykonaniu saturacji można przystąpić do wzmacniania lokalnego kontrastu i wydobywania subtelnych struktur. Świetnie sprawdzają się tutaj procesy Local Histogram Equalization, HDR MultiscaleTransform, które pozwalają podkreślić pyły i złożoną strukturę Drogi Mlecznej bez nadmiernego zwiększania kontrastu całego obrazu. Do podkreślenia samych pyłów świetnie nadaje się skrypt Dark Structure Enhance. Te procesy wykonuje się na warstwie z Drogą Mleczną, ale warto również eksperymentować – czasem, na tym etapie dobrze, jest zapisać plik jako TIFF i popracować nad nim w Photoshopie. PixInsight obsługuje ten format zapisu zatem, po korektach w Photoshopie, ten sam plik możemy nadal edytować w PixInsight. Tak właśnie było w przypadku materiału z tej sesji.
- Złożenie zdjęcia nieba – po zakończeniu obróbki obu warstw należy ponownie połączyć je w jeden obraz procesem PixelMath..
- Złożenie finalnego zdjęcia – w Photoshopie składamy zdjęcie nieba i pierwszego planu
Choć w PixInsight wykonuje się zdecydowaną większość pracy, wielu astrofotografów, po wykonaniu punktu 11, kończy obróbkę w Photoshopie. Program ten doskonale sprawdza się przy wykonywaniu ostatnich, kosmetycznych poprawek na finalnym zdjęciu. Najczęściej obejmują one dopracowanie kontrastu za pomocą krzywych, lokalne rozjaśnianie i przyciemnianie wybranych obszarów metodą Dodge & Burn, delikatne wyostrzanie, czy opcjonalną redukcję rozmiaru gwiazd. Na tym etapie również warto zachować umiar, gdyż subtelne poprawki zwykle przynoszą znacznie lepszy efekt niż agresywna ingerencja w obraz. Wszystkie te korekty można wykonać używając wtyczki Astro Panel X do Photoshopa, o której była mowa wyżej. Możliwy do uzyskania efekt widać na zdjęciu poniżej, które wykonane zostało zgodnie z tym poradnikiem.

Bieszczady, nów kwietniowy, Canon R mod + Sigma Art 40; niebo ISO 1600, f 2,8, 64 x 60 sekund; pierwszy plan 16 x 60 sekund, ISO 1600, f2,8.
Podsumowanie
Kompletny workflow obróbki zdjęć Drogi Mlecznej można sprowadzić do następujących podstawowych etapów:
- Stackowanie pierwszego planu – Sequator lub StarStax (to ten program od składania szlaków gwiazd, o którym była mowa tutaj , ale też się sprawdza)
- Stackowanie nieba w PixInsight (WBPP) lub Sequatorze — zalecany PixInsight.
- Obróbka obrazu liniowego – usunięcie gradientów, kalibracja kolorów, dekonwolucja, odszumianie.
- Rozłożenie zdjęcia na tło i gwiazdy.
- Wykonanie stretchu – na tle i gwiazdach.
- Wydobycie detali i saturacja na wyodrębnionych warstwach – PixInsight i Photoshop.
- Ponowne złożenie warstw w PixInsight – tło i gwiazdy.
- Złożenie pierwszego planu i nieba – Photoshop.
- Finalne poprawki w Photoshopie.
Obróbka zdjęć Drogi Mlecznej jest połączeniem wiedzy technicznej i artystycznego wyczucia. PixInsight, zwłaszcza z wykorzystaniem skryptu WBPP, oferuje ogromne możliwości, ale wymaga cierpliwości i praktyki. Z każdą kolejną sesją coraz łatwiej jest zrozumieć działanie poszczególnych procesów i świadomie wykorzystać ich potencjał. Właśnie w tym tkwi największa satysfakcja z astrofotografii, którą jest możliwość wydobycia z pozornie zwyczajnych klatek niezwykłego piękna nocnego nieba. Rozbudowane możliwości PixInsight sprawiają, że niemożliwe jest dokładne opisanie wszystkiego w tym poradniku. Nie zmienia to faktu, że Internet, a w szczególnie YouTube, pełny jest tutoriali na temat obsługi skryptów i procesów zaimplementowanych w PixInsight. Warto korzystać z tych licznych źródeł wiedzy. Konsekwencja w dążeniu do upragnionych rezultatów, kreatywność, eksperymentowanie i chęć uczenia się przyniesie z czasem satysfakcjonujące fotografie.
Korekta – Tosia Kościelniak

