Ubiegłe stulecie i początek obecnego to czas, kiedy diametralnie zmieniło się nasze postrzeganie otaczającego nas Wszechświata. Odeszliśmy od koncepcji świata zamkniętego w jednej galaktyce – Drodze Mlecznej – na rzecz tego liczącego ich miliardy tylko w widzialnej części, wypełnionego ciemną materią, i z promieniowaniem tła, które zdradza, jak ewoluował wczesny Wszechświat. Cały ten proces poznawczy ze wszystkimi ścieżkami, które doprowadziły nas do obecnego stanu wiedzy z dziedziny kosmologii i ze ślepymi zaułkami bardzo szczegółowo opisał P. J. E. „Jim” Peebles, który w 2019 roku został nagrodzony Nagrodą Nobla z fizyki „za teoretyczne odkrycia w kosmologii fizycznej”.

Już na wstępie autor zaznaczył, że napisał Stulecie Kosmologii. Jak zrozumieliśmy Wszechświat z myślą, by stanowiła kompendium wiedzy dla każdego, kto chciałby się dowiedzieć, jakie wydarzenia doprowadziły do sformułowania zarówno tych obowiązujących, jak i tych błędnych teorii kosmologicznych, czyli jak doszliśmy do obecnego stanu wiedzy. I tak od zasady kosmologicznej Einsteina i pojęcia jednorodnego Wszechświata, przechodzimy przez modele kosmologiczne i promieniowanie tła, ciemną materię aż do przełomu wieków i wydarzeń, które Peebles nazwał rewolucją kosmologiczną.

Choć pozycja ma charakter historyczny, to jednak może być dla niektórych trudna w odbiorze zarówno ze względu na styl pisania, jak i poziom przekazywanej wiedzy. Peebles nie jest autorem, który zbędnie rozwodzi się nad wydarzeniami towarzyszącymi odkryciom. Stulecie kosmologii pozbawione jest tej powierzchownej opowieści, która za pomocą anegdot urozmaica bardziej popularnonaukowe pozycje. Zamiast tego dostaliśmy zwięzłe i rzeczowe przedstawienie historii, czasami aż przypominające prace naukowe, a czasami urozmaicone własnymi przemyśleniami noblisty, które bardzo łatwo wyłowić w tekście.

Książka bogata jest także we wzory matematyczne, które często są niezbędne, by w pełni opisać omawiane zagadnienia. W wielu przypadkach, do poprawnego zrozumienia wymagana jest dobra znajomość analizy matematycznej i rachunku prawdopodobieństwa. Choć Peebles zadbał o to, by Stulecie kosmologii można było przeczytać pomijając wzory, to jednak ogranicza to zrozumienie całości. Nie bez powodu więc autor wskazuje studentów i miłośników kosmosu, posiadających już podstawową wiedzę, jako grupę odbiorców książki. Oczywiście to, czy zrozumiemy lekturę, to już sprawa indywidualna i mimo że równania różniczkowe nie są mi obce, to czasami wymagały dłuższej chwili zastanowienia się.

Prócz bardzo wysokiego poziomu merytorycznego, który nie powinien nikogo zaskoczyć ze względu na autora, Stulecie kosmologii jest też bardzo ładnie wydane w polskiej wersji językowej. Książka jest w twardej oprawie ze złotymi literami i ozdobną wklejką. Warto się jednak przygotować na dość małą czcionkę, ale gdyby nie to, zamiast ponad 500 stron, mielibyśmy znacznie grubszą książkę.

Jeżeli komuś niestraszna jest długa opowieść o kosmologii utrzymana w naukowym stylu, to raczej na pewno będzie zadowolony z lektury Stulecia kosmologii. A jeśli i to byłoby za mało, to Peebles zadbał o to, by czytelnik wiedział, do jakich materiałów może sięgnąć w celu doczytania o jakichś zagadnieniach.

Tytuł oryginalny: Cosmology’s Century. An Inside History of Our Modern Understanding of the Universe
Autor: P.J.E. Peebles
Tłumaczenie: Ewa L. Łokas i Bogumił Bieniok
Wydawca: Prószyński i S-ka
Stron: 584
Data wydania: 18 listopada 2021

Autor

Anna Wizerkaniuk

Absolwentka studiów magisterskich na kierunku Elektronika na Politechnice Wrocławskiej, członek Zarządu Klubu Astronomicznego Almukantarat w latach 2017-2021, zastępca redaktora naczelnego AstroNETu od 2021 r.