7 kwietnia 2001 wystartuje w kierunku Marsa sonda 2001 Mars Odyssey. Głównym jej celem ma być poszukiwanie zamrożonej wody na powierzchni Czerwonej Planety oraz pod nią. Innym celem będzie dokładne przebadanie środowiska marsjańskiego pod kątem ewentualnej obecności tam w przyszłości człowieka.

Zasilany bateriami słonecznymi, ważący 758 kilogramów pojazd ma zostać wystrzelony 7 kwietnia z przylądka Canaveral z pomocą rakiety Boeing Delta 2. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, 24 października pojazd przejdzie na eliptyczną orbitę marsjańską.

W przeciągu następnych 76 dni sonda 273 razy zanurzy się w atmosferze planety. Z pomocą tej złożonej i ryzykownej procedury hamowania ostatecznie uzyska swą okrągłą orbitę na wysokości 400 kilometrów. Odyssey będzie obiegać planetę w przeciągu dwóch godzin. Wtedy sonda rozpocznie prawdziwą pracę.

Po wejściu na ostateczną orbitę planety Mars Odyssey rozpocznie sporządzanie map na których zaznaczone zostaną pierwiastki i minerały występujące na Marsie. Dowiemy się też czy astronauci, którzy w przyszłości dotrą na czwartą planetę Układu Słonecznego mogą na niej spotkać silne promieniowanie. Uczeni pragną też użyć sondy do rozwiązania problemu istnienia na Marsie wody w przeszłości lub obecnie. To również może mieć duże znaczenie dla przyszłych misji załogowych.

Na podstawie badań przeprowadzonych w czasie tej misji zostanie wytyczony plan dalszego podboju Czerwonej Planety. Odyssey pomoże wybrać miejsca, które w przyszłości będą obiektem badań – mówi dr Jim Garvin z programu badań Marsa NASA.

W amerykańskiej sondzie Mars Odyssey znajdą się m.in. dwa przyrządy do badania powierzchni planety: Themis, który umożliwi jej obserwacje w podczerwieni i gamma-spektrometr (GRS) do wykrywania obecności wodoru (składnika wody) przy zastosowaniu metody jądrowej. Podobny przyrząd znajdował się na sondzie Lunar Prospector, która szukała śladów wody na Księżycu.

Podobny program ma przygotowywana z udziałem Polski w 2003 europejska misja Mars Express, której zadaniem jest również poszukiwanie wody na Marsie. Nie są to jednak projekty konkurencyjne ale wzajemnie się uzupełniające – powiedział kierownik polskiego eksperymentu na Mars Express, prof. Andrzej Jurewicz. Polski przyrząd, który znajdzie się na wyposażeniu sondy Mars Express, spektrofotometr PSF ma inny, znacznie szerszy niż amerykański GRS zakres badań. Umożliwi on wykrycie zarówno wody jak i jej dawnych śladów w postaci skał osadowych.

Badania Marsa stanowią pewną całość niezależnie od tego kto je prowadzi. Każda kolejna misja korzysta z doświadczeń poprzedniej i ułatwia zadania następnej. Jeśli amerykańska sonda, która powinna dolecieć do Marsa w październiku 2001 roku znajdzie ślady wody, to wysłana w 2003 roku sonda Europejskiej Agencji Kosmicznej Mars Express, z naszym przyrządem, będzie mogła rozpocząć już wyższy etap badań – powiedział prof. Jurewicz.

NASA w ostatnim czasie nie ma szczęścia do Marsa. Po udanej misji Mars Global Surveyor, dzięki której od 1997 roku Czerwona Planeta jest regularnie fotografowana przyszedł czas dwóch nieudanych misji w 1999 roku. Najpierw Mars Climate Orbiter rozbił się na skutek pomyłki w przeliczaniu jednostek układu amerykańskiego na kilometry, a kilka miesięcy później przepadł Mars Polar Lander (nie wiadomo co dokładnie się z nim stało).

NASA ma nadzieję, że obecna misja przerwie złą passę i dowiemy się czegoś nowego o Czerwonej Planecie.

Autor

Michał Matraszek