Na początku 2003 roku kometa Kudo-Fujikawa (C/2002 X5) przeleciała obok Słońca w odległości połowy orbity Merkurego. Astronomowie Matthew Povich i John Raymond (Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics) oraz ich koledzy studiowali kometę Kudo-Fijakawa podczas jej największego zbliżenia. Wczoraj na 203 spotkaniu American Astronomical Society w Atlancie ogłosili oni, że kometa wyrzucała wielkie ilości węgla, jednego z niezbędnych elementów do życia. Emitowała ona także wielkie ilości wody w postaci pary, gdy Słońce przypiekało jej zewnętrzną powierzchnię.

Kiedy obserwacje komety Kudo-Fujikawa połączymy z wcześniejszymi obserwacjami sugerującymi, że niedaleko młodych gwiazd jak Beta Pictoris i starych gwiazd jak CW Leonis mogą występować komety, okaże się, że gwiazdy będące w różnym stopniu zaawansowania ewolucyjnego powodują, że komety, które znajdą się zbyt blisko, wyparowują. Obserwacje te wskazują także, że układy planetarne takie jak nasz, wyposażone w komety, prawdopodobnie są dosyć częste we Wszechświecie.

Teraz możemy poszukiwać podobieństw między kometami w naszym Układzie i wokół gwiazdy Beta Pictoris, która może posiadać orbitujące nowonarodzone planety. Jeśli komety nie są czymś nietypowym dla naszego Słońca, to może i analogicznie być z planetami” – powiedział Povich.

SOHO widzi węgiel

Obserwacje, których dokonała grupa naukowców, zostały opublikowane 12 grudnia 2003 roku, zostały wykonane przy użyciu Ultraviolet Coronagraph Spectrometer (UVCS) znajdującego się na pokładzie SOHO.

UVCS może studiować jedynie małe kawałki nieba w jednym czasie. Poprzez utrzymywanie koronografu w stałej pozycji i pozwoleniu komecie na przejście w jego polu widzenia, naukowcy byli w stanie zmontować przemknięcie komety w 2-wymiarowe zdjęcie.

UVCS ukazał warkocz komety złożony z jonów węgla, wygenerowanych przez wyparowujący pył. Zaobserwowano także spektakularne odłączenie się części jonów od warkocza i ich ucieczkę. Zjawisko takie jest dosyć częste, gdy kometa zbliża się do regionu, w którym pole magnetyczne Słońca przełącza kierunki.

Komety znaczy życie?

Ciekawsza od morfologii warkocza komety była jego wielkość. Okazało się, że warkocz zawiera około 90 milionów kilogramów dwukrotnie zjonizowanego węgla. Warkocz zawierał także około 680 milionów kilogramów węgla pod wszelkimi postaciami.

Naukowcy biorą teraz pod uwagę to, że skoro istnieją przypuszczenia co do komet wokół gwiazd takich jak Beta Pictoris, to może takie gwiazdy posiadają także planety. Jeżeli komety istnieją w pozasłonecznych układach są podobne do naszych, to zawieranie przez nich elementów potrzebnych do życia może okazać się bardzo prawdopodobne!

Zrozumienie naszego pochodzenia

W 2001 roku Gary Melnick i jego koledzy znaleźli dowody na istnienie komet w jakże innym systemie otaczającym czerwonego olbrzyma CW Leonis. Dzięki użyciu Submillimeter Wave Astronomy Satellite (SWAS) udało się wykryć wielki obłok parującej wody wypuszczany przez wielką ilość komet, które parowały pod wpływem nieustępliwego ciepła olbrzyma.

Połącznie obserwacji komet wokół młodych gwiazd takich jak Beta Pictoris, średnich wiekowo gwiazd takich jak nasze Słońce oraz starych gwiazd takich jak CW Leonis wzmacnia więź między naszym Układem Słonecznym i pozasłonecznymi układami. Dzięki studiowaniu naszego sąsiedztwa, mamy nadzieję na nauczenie się nie tylko czegoś na temat naszego pochodzenia, ale także wiele na temat orbitujących obiektów wokół innych gwiazd” – powiedział Raymond.

Autor

Zbigniew Artemiuk