Galaxy Evolution Explorer odkrył młode, masywne galaktyki w naszym zakątku Wszechświata. Dotychczas astronomowie uważali, ze przyrost naturalny Wszechświata dramatycznie spada, innymi słowy, że powstają tylko niewielkie galaktyki.

Wiedzieliśmy, że masywne młode galaktyki istniały wieki temu, ale wydawało nam się, że wszystkie już wydoroślały i stały się bardziej podobne do naszej Drogi Mlecznej. Jeśli te galaktyki naprawdę dopiero się uformowały, to znaczy, że część Wszechświata to nadal galaktyczna wylęgarnia,” komentuje dr Chris Martin, współautor badań.

Na zdjęciu umieszczono 6 z trzech tuzinów błyszczących w nadfiolecie galaktyk, dostrzeżonych w naszym zakątku Wszechświata przez Galaxy Evolution Explorer. Masywne galaktyki przypominają młodociane galaktyki częste w młodym Wszechświecie. Odkrycie jest sporą niespodzianką, astronomowie byli pewni, że “przyrost naturalny” Wszechświata zdecydowananie spadł i takie galaktyki już nie powstają.

Zespół pod przewodnictwem dr. Tima Heckmana znalazł stosunkowo blisko nas trzy tuziny jasnych, zwartych galaktyk, przypominających młode galaktyki sprzed przeszło 10 miliardów lat. Młode galaktyki znajdują się dość blisko, w odległości od 2 – 4 miliardów lat świetlnych od nas. Ich wiek może sięgać zaledwie 100 milionów do miliarda lat. Droga Mleczna ma przypuszczalnie około 10 miliardów lat.

Kadry z animacji przedstawiającej nowonarodzoną galaktykę, wypełnioną gorącymi, młodymi gwiazdami i wybuchającymi supernowymi. Supernowe są na zdjęciu rozbłyskami białego światła.

Najświeższe dokonanie pozwala astronomom na przyjrzenie się jak prawdopodobnie wyglądała nasza galaktyka w czasach swojej młodości. “Możemy przebadać, dużo dokładniej niż kiedykolwiek dotąd, początkowe stadia rozwoju galaktyk podobnych do naszej,” mówi Hackman. “To tak, jakby znaleźć żywą skamieniałość we własnym ogródku. Myśleliśmy, że podobnych galaktyk juz dawno nie ma, że wyginęły. Okazuje się, że galaktyczne niemowlaki we Wszechświecie istnieją i mają się całkiem dobrze.”

Kadry z animacji pokazującej, że młode galaktyki najlepiej oglądać w świetle nadfioletowym. Zdjęcia składają się z artystycznej wizji dojrzałej galaktyki (jak nasza – po lewej) i typowej młodej galaktyki (prawa). Pierwszy kadr przedstawia obie galaktyki w świetle widzialnym, kolejne w nadfiolecie. Ostatni kadr przyciemniono dla uzyskania większej ilości szczegółów w obrazie małej galaktyki i uwydatnienia różnic w jasności obu galaktyk w paśmie UV.

Nowo odkryte galaktyki to galaktyki promieniujące w nadfiolecie. Zostały odkryte, kiedy sonda Galaxy Evolution Explorer przeskanowała spory kawałek nieba czujnikami nadfioletu. Młode gwiazdy świecą głównie w paśmie UV, młode galaktyki ukazały się sondzie jako diamenty błyszczące pośród kamieni. Astronomowie już wcześniej rozglądali się za owymi bezcennymi galaktycznymi klejnotami, ale nigdy nie mogli na nie trafić. Przyczyna – brak możliwości przeszukania odpowiednio dużego kawałka nieba.

Galaxy Evolution Explorer specjalizuje się w poszukiwaniu galaktyk w świetle nadfioletowym. Jego 50-centymetrowy teleskop daje mu dużo szersze pole widzenia niż posiada większość teleskopów naziemnych i kosmicznych. To pole widzenia – niemal trzykrotnie mieszczące powierzchnię tarczy Księżyca – pozwoliło sondzie na odnalezienie młodocianych galaktyk w naszych kosmicznych okolicach.

Galaxy Evolution Explorer przejrzał tysiące galaktyk nim znalazł te kilka jaśniejących w ultrafiolecie,” tłumaczy dr Michael Rich z ekipy badawczej.

Na obu zdjęciach bliska M 81, podobna do Drogi Mlecznej. Zdjęcie po lewej ukazuje galaktykę w świetle widzialnym. Zdjęcie po prawej, w nadfiolecie, ujawnia miejsca, w których intensywnie powstają gwiazdy.

Odnalezione niedawno galaktyki są w paśmie UV dziesięciokrotnie jaśniejsze niż Droga Mleczna. To oznacza, że w ich skład wchodzą rejony gwałtownego formowania się gwiazd i eksplodujące supernowe, co jest charakterystyczne dla galaktycznej młodzieży.

Za czasów młodości naszego Wszechświata, często dochodziło do narodzin potężnych galaktyk. Z biegiem czasu coraz mniej Wszechświat rodzi galaktyk, coraz mniej ich zalążków powstaje, a młode galaktyki dorastają. Stają się dorosłymi galaktykami, podobnymi do Drogi Mlecznej. Dotychczas astronomowie myśleli, że już minął czas ostatniego z galaktycznych dużych dzieci.

Autor

Agata Rożek

Jako astronomka obecnie pracuję na University of Kent w Wielkiej Brytanii. Przygodę z astronomią zaczęłam od nauki obsługi Uniwersałów na obozach Almukantaratu. Obecnie obserwuję planetoidy zbliżające się do Ziemi, przy pomocy teleskopów ESO i radaru Arecibo.