Obrazek wyróżniający: Epic Games, Pyramid games
Mars – w ostatnim czasie coraz częściej mówi się o nim zarówno w świecie realnym, jak i Sci-Fi. SpaceX opowiada o planach kolonizacji Czerwonej Planety, a film pt. „Marsjanin” z 2015 roku w reżyserii Ridley Scotta z Mattem Damonem w roli głównej zdobył dwa Złote Globy i 7 nominacji do Oscara. Widoczne zainteresowanie kosmicznym sąsiadem Ziemi, razem ze wzrostem popytu na gry komputerowe w tematyce Sci-Fi i kosmosu, wręcz prosiło o powstanie tytułu łączącego te światy.
Obraz z gry „Occupy Mars: The Game”.
I tu wkracza „Occupy Mars: The Game”, której twórcą jest polskie studio Pyramid Games. Gra po raz pierwszy pojawiła się na platformach PC 10 maja 2023 roku, jako wczesny dostęp. W tej fazie pozostała aż do czasu pełnego debiutu wersji 1.0 – 30 stycznia 2026 roku. Na tym twórcy jednak nie poprzestają, ponieważ tytuł jest wciąż w trakcie aktywnego rozwoju.
Gra sama w sobie wiernie oddaje klimat bardzo zbliżony do „Marsjanina”. Gracz rozpoczyna swoją przygodę lądując na marsjańskiej kolonii, która zostaje zniszczona z powodu awarii rakiety, a rozgrywana postać musi teraz stawić czoła surowym warunkom pomarańczowej pustyni, eksplorując świat, zdobywając materiały potrzebne do przetrwania, przeszukując opuszczone bazy oraz szukając sposobu na powrót do cywilizacji.
Obraz z gry „Occupy Mars: The Game”.
Jakość graficzna gry na stan aktualizacji v1.1 nie jest kosmiczna – bardziej przypomina tytuły takie jak druga część „Wiedźmina”. Dominują nieco prostokątne formy, na które twórcy nałożyli proste tekstury. Świat nie jest zbyt różnorodny, co oczywiście wpasowuje się w ideę marsjańskiej pustyni, są jednak obecne inne biomy w postaci bardziej lub mniej górzystych terenów, z różną liczbą skał, surowców czy opuszczonych baz. Występują też pewne wyróżniające się lokacje, takie jak ruiny oryginalnej kolonii czy Olympus Mons, a także smaczki w postaci poszczególnych części mapy nazwanych po rzeczywistych nazwach obszarów powierzchni Marsa.
Fabuła oraz interakcje z postaciami NPC są na grywalnym, ale niskim poziomie. Wszelkie dialogi, których gracz doświadcza, to ściany tekstu bez efektów dźwiękowych. Wielu graczy może się spotkać z chęcią rezygnacji już w prologu, z powodu przedłużania się tego etapu gry oraz błędów skutkujących np. utknięciem między dwoma półkami.
Obraz z gry „Occupy Mars: The Game”.
Pyramid GamesMimo wielu wad oraz względnie słabej jakości, „Occupy Mars” posiada kilka drobnych smaczków, które mogą utrzymać grę na powierzchni rynku do czasu ulepszenia pozostałych jej aspektów. Są to przede wszystkim immersyjne mechaniki: aby naprawić pojazd, trzeba wymienić zepsutą płytkę elektroniczną, którą to z kolei trzeba naprawić z użyciem lutownicy, ręcznie wymieniając elementy. Podobnie wszelkie podłączenia prądu i wody do bazy gracza – wszystkie kable trzeba ciągnąć ręcznie, a np. panele słoneczne należy połączyć w sieci z transformatorami oraz akumulatorami.
Również drzewko technologiczne stworzone jest w interesujący sposób. Dzieli się ono na kilka sekcji, jak na przykład chemiczną związaną z przeprowadzaniem eksperymentów i tworzeniem związków chemicznych, czy budowlaną polegającą na konstrukcji baz i ich elementów. Punkty, które można wydać na odblokowanie kolejnych stopni drzewka technologicznego w każdej z sekcji są zdobywane przez wykonywanie powiązanych z daną sekcją czynności – np budowanie dla drzewka budowlanego. Istnieje jednak system powiązań i wymagań między sekcjami, tzn. przykładowo aby odblokować jakieś narzędzie w drzewku mechanicznym, należy mieć już odblokowaną konkretną technologię z drzewka materiałowego.
Obraz z gry „Occupy Mars: The Game”.
Te i wiele podobnych, wydawałoby się pomijalnych w ocenie, cech i mechanik jest światełkiem nadziei na grę, która może stać się jedną z najlepszych gier survivalowych w otwartym świecie osadzonych w kosmosie. Takie szczegóły pokazują podejście twórców do swojego produktu – czyli intencję stworzenia immersyjnej, ciekawej oraz zmuszającej do myślenia rozgrywki. Należy pamiętać, że jest to dzieło małego studia, dodatkowo świeżo po fazie wczesnego dostępu oraz pod aktywnym rozwojem, co nierozłącznie wiąże się z widocznymi wadami i błędami. Ostatecznie jednak uważam, że tytuł ten jest wart co najmniej sprawdzenia, a już na pewno śledzenia przez osoby lubiące gry komputerowe w podobnej tematyce.
Korekta – Ania Grzesiak



