Ostatnie kilka lat przyniosło coraz to większe i częstsze zakłócenia systemu GNSS – Global Navigation Satellite Systems – do którego należy m.in. znany wszystkim GPS. Wynikało to przede wszystkim z naturalnych czynników, bądź było skutkiem ubocznym działalności ludzkiej, takiej jak rosnąca liczba satelitów na orbicie czy manewry wojskowe. Jeżeli dochodziło do celowych zabiegów tego sortu, to informacje o nich nie były zazwyczaj dostępne dla szerszej publiczności. Natomiast teraz być może znaleziono namacalne dowody nieuczciwych działań – zagłuszania GPS nad Europą przez Federację Rosyjską. Naukowcy z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin i Stanford opublikowali bowiem badanie, gdzie przedstawili właśnie taki wniosek.
Na tym etapie należy jeszcze zaznaczyć, że na ten moment powinno się podchodzić do omawianej pracy z odrobiną sceptycyzmu – nie nastąpił jeszcze proces peer-review. To oznacza, że metodologia, wnioski i interpretacje nie zostały dotychczas sprawdzone przez niezależnych ekspertów. Ponadto samo badanie nie zostało dotąd opublikowane w żadnym czasopiśmie naukowym. Mimo tego pochodzi od renomowanych autorów, więc zdecydowanie można zwrócić na nie uwagę już teraz.
Alex RymarskiWizualizacja przedstawiająca różnicę między GPS a GNSS. GNSS to bowiem ogólna nazwa dla wszystkich globalnych systemów nawigacji satelitarnej, a GPS jest jednym z takich systemów, opracowanym przez Stany Zjednoczone. Grafika nie przedstawia rzeczywistych trajektorii satelitów poszczególnych systemów, służy jedynie zobrazowaniu składowych GNSS.
Od 2019 roku naukowcy z Międzynarodowej Służby GNSS (IGS) zaczęli zauważać dziwne zjawisko: w pewnych momentach sygnały GPS i Galileo nagle słabły, a nawet znikały na kilka sekund. Dotyczyło ono całych regionów – od Europy Północnej po Kanadę. W ciągu 7 lat (2019–2026) zarejestrowano 75 dni, w których doszło do masowych zakłóceń. Spadek jakości sygnału (CNR) sięgał 10 decybeli, czyli wystarczająco, by uniemożliwić precyzyjną nawigację samolotom, statkom czy systemom kolejowym. Zakłócenia wprawdzie były krótkie (3-5 sekund), ale powtarzały się wielokrotnie w ciągu dnia.
Poszukiwania ich źródła zaczęto od przeanalizowania popularnych przyczyn. Wszystkie można było jednak wykluczyć bez badań. Winowajcą nie mogłyby być burze słoneczne, gdyż nie występowały w podanych odstępach czasu i spowodowałyby zakłócenie we wszystkich pasmach GNSS, które trwałyby zdecydowanie dłużej. Błędy sprzętowe objęłyby pojedyncze satelity, aniżeli całe regiony. Podobnie zakłócenia naziemne – nie mogłyby objąć całej Europy, Grenlandii i Kanady jednocześnie. W takim układzie najbardziej prawdopodobne stały się zakłócenia natury satelitarnej.
Badacze zebrali dane z 165 stacji referencyjnych IGS i okazało się, że wiele z nich zarejestrowało spadki jakości odbieranego sygnału w tym samym momencie. Konkluzja była prosta – źródło zakłóceń jest wysoko ponad Ziemią. Następnym krokiem było zatem obliczenie dokładnej odległości. Wobec tego naukowcy porównali czasy dotarcia zakłóceń do dwóch różnych stacji (w Amsterdamie i Trondheim). Dzięki temu wyliczyli pozycję źródła z dokładnoscią do kilkuset metrów. Kandydat był tylko jeden: Kosmos 2546 na orbicie Mołnia, czyli rosyjski satelita wczesnego ostrzegania z konstelacji EKS (Edinaya Kosmicheskaya Sistema, czyli „zintegrowany system kosmiczny”).
Porównanie orbity Mołnia do znanej orbity geostacjonarnej. Charakterystycznymi cechami są jej wysoka eliptyczność i inklinacja 63,4 stopnia.
Po dalszej ewaluacji danych okazało się, że wspomniany satelita został wystrzelony w maju 2020 roku, więc nie mógł być odpowiedzialny za przypadki zakłóceń sprzed tego okresu, a takie również występowały. Jednak podczas każdego z zebranych momentów aberracji inny z satelitów EKS był w odpowiedniej pozycji. Wobec tego stwierdzono, że najprawdopodobniej cała konstelacja jest wspólnie odpowiedzialna za nieprawidłowości obserwowane od 2019 roku.
Rolą badaczy nie jest ocena, czy działania konstelacji satelitów EKS były celowe, czy przypadkowe, a także czy wynikały ze złowrogich zamiarów. To pozostawione jest do oceny innym. Natomiast najprawdopodobniej odkryto nowy, dotychczas nieznany mechanizm zakłóceń sygnałów GNSS, który może mieć poważne konsekwencje dla globalnej nawigacji satelitarnej. Praca ta rzuca zatem światło na złożoność współczesnych zagrożeń w przestrzeni kosmicznej i pokazuje, jak technologie wojskowe mogą nieoczekiwanie wpływać na cywilne systemy, od których zależy bezpieczeństwo i gospodarka całych regionów.
Korekta – Antonina Habrat





