Obrazek wyróżniający: CNSA

W 2023 roku mogliśmy usłyszeć o ambitnym planie Chińskiej Agencji Kosmicznej, a mianowicie o lądowaniu Chińczyków na Księżycu przed 2030 rokiem. Podczas 7. Konferencji Naukowej Załogowych Lotów Kosmicznych w Pekinie 31 października 2026, Wang Xiang, zastępca głównego projektanta chińskiego programu załogowych lotów kosmicznych oraz główny projektant programu eksploracji Księżyca, ogłosił plan przetransportowania tajkonautów na Księżyc i potwierdził, że prace nad programem idą pełną parą, a co za tym idzie – termin zrealizowania planu jest coraz bardziej prawdopodobny.

Księżyc jest obiektem zainteresowań Chińskiej Agencji Kosmicznej od dawna. Dokładniej od 2004 roku, kiedy rozpoczął się program Chang’e, obejmujący liczne bezzałogowe misje kosmiczne. Ich celem badawczym jest nieustannie nasz naturalny satelita. Ostatnia sonda wysłana w ramach programu to Chang’e-6, która powróciła w 2024 roku. Następna misja, czyli Chang’e-7, była zaplanowana na obecny rok, lecz problemy pogodowe opóźniły jej start. W międzyczasie ogłoszono załogowy program misji księżycowej, którego celem było wysłanie ludzi na Srebrny Glob. W 2026 roku Chiny połączyły oba te nurty, nadając im nazwę Programu Eksploracji Księżyca. Specjalnie w celu wysłania chińskich astronautów na Księżyc stworzono rakietę Long March 10. Wang Xiang ogłosił, że do wypełnienia tej misji będą wykorzystane dwie takie rakiety. Pierwsza wyniesie lądownik księżycowy Lanyue, podczas gdy druga dostarczy na orbitę okołoksiężycową statek kosmiczny Mengzhou z załogą na pokładzie. Następnie komponenty się spotkają i tajkonauci zadokują do lądownika. Lanyue bezpiecznie przetransportuje naukowców na powierzchnię Księżyca, a po wykonaniu ważnych zadań, m.in. pobraniu próbek, ta sama maszyna zabierze ich z powrotem na Mengzhou, którym udają się z powrotem na Ziemię.

Testy Mengzhou – statku kosmicznego, który zostanie użyty w misji lądowania na Księżycu.

Rakieta Long March 10 przeszła już test zapłonu silnika na uwięzi (czyli rakieta podczas zapłonu przytrzymywana była na stanowisku). Dodatkowo przeprowadzono pierwszy demonstracyjny lot weryfikacyjny na niskiej wysokości oraz test systemu ucieczki awaryjnej Mengzhou przy maksymalnym ciśnieniu dynamicznym (Max-Q). Odbyły się one 11 lutego 2026 roku. Obie maszyny muszą jednak przejść wiele testów, między innymi loty Mengzhou i Lanyue na orbitę. Plan zakłada, że w latach 2028-2030 odbędą się trzy bezzałogowe loty weryfikacyjne wokół Księżyca.

W dobie gorących wiadomości dotyczących misji Artemis wieści z Azji są tym bardziej znaczące. Amerykański program podboju Księżyca zakłada przede wszystkim lądowanie oraz przygotowanie przyszłej bazy na satelicie. Chiński program również zakłada późniejszą budowę bazy księżycowej. Dlaczego obu mocarstwom tak na tym zależy? Księżyc staje się celem teraźniejszej astronautyki głównie z trzech powodów. Po pierwsze: zasoby – grunt księżycowy, inaczej regolit, to istna żyła złota. Zawiera tytan, żelazo i hel-3. Ten ostatni nosi miano potencjalnego nowego paliwa dla przyszłej fuzji jądrowej. Po drugie: woda – obszary wiecznie zacienione na Księżycu również skrywają skarby. Przypuszcza się, że może się tam znajdować lód wodny, który potem można wykorzystać do produkcji tlenu lub paliwa rakietowego. Po trzecie Księżyc jest bardzo dobrym miejscem na potencjalną bazę wypadową. Taka baza znacznie ułatwiłaby dalszą eksplorację Układu Słonecznego. Wykorzystanie księżycowej wody, tlenu i regolitu znacznie zmniejszy masę potrzebną do wyniesienia z Ziemi, a co za tym idzie, obniży koszty. Warto wspomnieć, że naukowcy rozważają również wykorzystanie surowców księżycowych do budowy obiektów na powierzchni Srebrnego Globu.

Księżyc oferuje wielki potencjał gospodarczy dla tych, którzy zdołają stworzyć na nim trwałą infrastrukturę i rozpocząć eksploatację jego zasobów. Zarówno Chiny, jak i Stany Zjednoczone dwoją się i troją, aby zwyciężyć w tym wyścigu. Choć NASA deklaruje obecność człowieka na Księżycu już w 2028 roku, chiński program eksploracji Księżyca daje duże nadzieje, a jak pokazują najnowsze informacje, prace nad rozwojem idą ciągle do przodu. Wszystko wskazuje na to, że czeka nas niezwykle emocjonujący wyścig o powrót człowieka na Księżyc i ustanowienie tam stałej obecności.

Korekta – Adam Piznal

Autor

Patryk Kozłowski

Maturzysta o profilu matematyczno-fizycznym w III Liceum Ogólnokształcącym w Zielonej Górze. Interesuje się astronomią, a także „Gwiezdnymi wojnami”. Jest autorem tekstów publikowanych na AstroNET i obecnie prowadzi obserwacje za pomocą teleskopu ROTUZ należącego do Uniwersytetu Zielonogórskiego.