Od pewnego czasu, największym pragnieniem ludzkości stała się kolonizacja obcych ciał niebieskich, Księżyca i Marsa. Jadnak, żeby człowiek mógł zasiedlić odmienne środowisko nieprzystosowane do przeżycia organizmów ziemskich, naukowcy muszą zadbać o zaspokojenie podstawowych potrzeb i zmierzenie się z problemami, jakie czyhają tam na ludzi. Należą do nich m.in. zaopatrzenie w wodę, żywność czy w leki. Należałoby mieć na uwadze nie tylko fakt zaspokojenia potrzeb, ale również zadbanie o komfort pracy astronautów, ponieważ takie planowe misje na Księży czy Marsa to nie są misje liczone w dniach, a w miesiącach czy nawet latach.

Do tej pory naukowcy, usiłując rozwiązać problem żywności i poniekąd leków, desperacko sięgali po kolejne gatunki roślin czy glonów i opracowywali kolejne i kolejne metody ich upraw w warunkach mikrograwitacji. I owszem, mieli ku temu powody. Jednak niewiele osób myślało wtedy o grzybach. Do czasu…

Grzyby, organizmy o niezwykłej wytrzymałości na ekstremalne warunki

1988 rok, Rosyjska Stacja Kosmiczna Mir, astronauci patrzą przez okno i widzą coś dziwnego. Coś, co w zasadzie uniemożliwiało im zobaczenie tego co znajduje się za oknem. Jak się później okazało byli to „nieproszeni goście”, którzy osiedlili się po zewnętrznej stronie okna. Organizmy jądrowe, dawnej zaliczane do królestwa roślin, dziś zyskały rangę osobnego królestwa, czyli grzyby.

Spory (formy przetrwalnikowe) Lactarius azonites widziane przez soczewkę mikroskopu zanurzeniowego w oleju

Wspomniany incydent, w pierwszej chwili, wywołał niewyobrażalną panikę, ponieważ grzyb wywołał poważne szkody i zakaził zapas wody i pożywienia, przez co skupiono się na opracowywaniu procedur dezynfekcyjnych. Jadnak zdano sobie sprawę z potęgi potencjału grzybów. Na Ziemi organizmy te towarzyszą nam od początków naszego istnienia i wykorzystujemy je na co dzień, czy to jako pożywienie, czy do produkcji leków. Skoro są w stanie przetrwać (i rozwijać się) w kosmosie bez wytwarzania specjalnych warunków odpowiadającym tym ziemskim, należy się zastanowić czy to nie jest rozwiązanie, którego ludzkość tak pragnęła. Nasuwa się jednak pytanie, jak to możliwe, że nie tyle przetrwały, ile udało im się rozwijać w tak niekorzystnych warunkach, jakie oferuje otwarta przestrzeń kosmiczna. Odpowiedź „wytwarzają formy przetrwalnikowe” nie jest satysfakcjonująca. W szczególności, iż opisana sytuacja nie była jedyną taką w historii lotów kosmicznych.

Na tę chwilę grzyby wydają się być idealnymi kandydatami do podróży na Marsa czy Księżyc i pomocy w ich kolonizacji. Kwestią otwartą pozostaje teraz fakt wpływu promieniowania na materiał genetyczny i wytworzonych przez to szkód molekularnych. Jest to ważna kwestia, ponieważ mają one pod pewnymi względami podobny materiał genetyczny do ludzkiego. Jednak naukowcy rozpoczęli już szereg badań mających na celu zbadanie mechanizmów obronnych i odpowiedzi na stres u grzybów. W ostatni czasie najgłośniejszym badaniem grzybów w przestrzeni kosmicznej były badania w ramach misji Artemis I (więcej informacji o tych badaniach).

Naukowcy ładują gatunki grzybów na pokład gondoli wirówki o dużej średnicy należącej do ESA, aby przeprowadzić na organizmach testy hipergrawitacyjne.

Poza tym regularnie są prowadzone badania na Ziemi w warunkach symulowanych. Naukowcy związani z Europejską Agencją Kosmiczną prowadzili badania w warunkach hipergrawitacji na grzybach w celu zrozumienia mechanizmów ich funkcjonowania, aby w przyszłości wiedzę tą wykorzystać w lepszym gospodarowaniu zasobami.

Wirówka wielkośrednicowa ESA to czteroramienna wirówka o średnicy 8 m, która zapewnia badaczom dostęp do zakresu hipergrawitacji do 20-krotności grawitacji ziemskiej przez tygodnie lub miesiące.

Obecnie pozostało nam czekanie na wyniki i wcielenie innowacyjnych rozwiązań w życie, zarówno to kosmiczne jak i ziemskie.

Autor

Paulina Kudzia