Pierwszy miesiąc przyszłego roku upłynie pod znakiem Wenus, Marsa i Saturna widocznych na wieczornym niebie. Coraz wcześniej wschodzić będzie Jowisz. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami.

Popatrzmy najpierw na nocne niebo w połowie miesiąca. Jako że styczniowe noce są długie, przyjrzyjmy mu się trzy razy.

Po zapadnięciu zmroku astronomicznego (około 18:15) ponad południowym i południowo-zachodnim horyzontem wciąż widoczne będą konstelacje jesienne: Pegaz, Andromeda, Ryby, Wieloryb, Trójkąt, Baran. Oriona i Byka odnajdziemy na południowym-zachodzie. Na lewo od nich jaśnieć będą gwiazdy Woźnicy i Bliźniąt.

Niebo znacznie zmieni się przed północą. Rozpoczynając nową dobę niebo zimowe (Oriona, Bliźnięta, Wielkiego i Małego Psa) zobaczymy już na południowym-zachodzie. Nad południowy widnokrąg wypływać będą gwiazdy nieba wiosennego: Rak i Lew. Widok nieba wiosennego nie powinien jednak skłaniać do chodzenia bez czapki! Noce styczniowe są bardzo chłodne.

Popatrzmy na gwiazdy jeszcze raz, piętnaście minut przed godziną szóstą rano. Lew i Rak odpłyną już na zachód, a ich miejsce nad południowym horyzontem zajmą Panna i Wolarz. Na wschodzie dość wysoko nad horyzontem odnajdziemy Herkulesa i Lutnię. Wysoko nad głową świecić będzie Wielki Wóz.

4 stycznia krążąca wokół Słońca Ziemia osiąga peryhelium, odległość tych ciał niebieskich osiąga minimalną wartość (147 milionów kilometrów). Słońce rozpoczyna miesiąc na tle konstelacji Strzelca, 21 stycznia przenosząc się do Koziorożca. Dzień wydłuża się w styczniu o przeszło godzinę. 1 dnia miesiąca trwa on od 7:50 do 15:42, a ostatniego – od 7:24 do 16:28 (obliczenia wykonano dla Łodzi). W znak Wodnika Słońce wchodzi 20 stycznia.

Układ faz Księżyca: 7 stycznia o 16:40 – pełnia, 15 stycznia o 5:46 – ostatnia kwadra, 21 stycznia o 22:05 nów i 29 stycznia o 7:03 pierwsza kwadra. W perygeum Srebrny Glob znajdzie się 19 stycznia o 20:25, a w apogeum dwukrotnie: 3 stycznia o 21:18 i 31 stycznia o 15:00.

Zaćmień w styczniu nie będzie. Dojdzie natomiast do kilku ciekawych złączeń Księżyca: 7 stycznia spotka się on z Saturnem, 12 stycznia z Jowiszem, 20 stycznia z Merkurym, 24 stycznia z Wenus i 28 stycznia z Marsem. 10 stycznia mieć będzie miejsce brzegowe zakrycie gwiazdy eta Lwa, a 16 stycznia – zakrycie lambdy Panny.

Merkury (przebywający przez cały miesiąc w Strzelcu) świeci na porannym niebie, osiągając 17 stycznia maksymalną zachodnią elongację (24 stopnie). Warunki do obserwacji nie są jednak zbyt dobre. W dniu maksymalnej elongacji na godzinę przed wschodem Słońca planeta znajduje się zaledwie 4 stopnie nad widnokręgiem, mając jasność -0,2 magnitudo.

Coraz lepiej na wieczornym niebie widoczna jest Wenus. 1 stycznia godzinę po zachodzie Słońca jej wysokość nad horyzontem wynosi 12 stopni, faza 83 procent, odległość od Ziemi 195 milionów kilometrów, a średnica kątowa 12,8 sekundy. W podobnych warunkach ostatniego dnia stycznia liczby te wynosić będą: 22 stopnie, 75 procent, 168 milionów kilometrów i 14,8 sekundy. 12 stycznia Wenus przenosi się z Koziorożca do Wodnika. Jasność planety przez cały miesiąc wynosi około -4 magnitudo.

Mars wciąż widoczny jest na wieczornym niebie, ale jego odległość od Ziemi (a więc co za tym idzie – rozmiary kątowe i jasność) wciąż maleją. 1 stycznia planeta góruje około 17:30 na wysokości 42 stopni, mając jasność 0,2 magnitudo i średnicę kątową 8,4 sekundy. Ostatniego dnia miesiąca górowanie nastąpi około 16:45 (będzie jeszcze widno) na wysokości 50 stopni. Jasność planety z maleje w tym czasie do 0,7 wielkości gwiazdowej, a jej kątowa średnica do 6,7 sekundy. Mars w styczniu przemierza konstelację Ryb.

Coraz lepiej widoczny jest Jowisz świecący w Lwie. 1 stycznia wschodzi o godzinie 21:48, a miesiąc później – o 19:43. Jest widoczny aż do rana. Jasność planety w styczniu rośnie z -2,2 do -2,4 magnitudo. Ciekawymi obiektami do obserwacji są cztery najjaśniejsze księżyce planety.

Wciąż warto patrzeć na upiększającego Bliźnięta Saturna, którego opozycja wypadła w ostatnim dniu starego roku. Widoczny jest od zachodu Słońca prawie do rana. Warto skierować na niego teleskop i obserwować pierścienie i najjaśniejsze księżyce.

Uran i Neptun przebywają odpowiednio w Wodniku i Koziorożcu. Znajdują się na niebie tak blisko Słońca, że ich obserwacja na wieczornym niebie staje się w styczniu niemożliwa.

Pod koniec miesiąca wytrawni obserwatorzy (i posiadacze dużych teleskopów) mogą pokusić się o odszukanie na porannym niebie w Wężu Plutona.

10 stycznia w opozycji do Słońca znajdzie się planetoida Ceres (1). Odnajdziemy ją w Bliźniętach jako obiekt 6,8 magnitudo. Dzień później dojdzie do opozycji Hebe (6). Jej jasność (8,6 magnitudo) i położenie (Wielki Pies) uczynią z niej znacznie mniej atrakcyjny niż Ceres obiekt do obserwacji.

Na koniec kartka z kalendarza. 2 stycznia minie 45 lat od startu Łuny 1, pierwszej sondy, która przeleciała w pobliżu Księżyca. 5 i 10 stycznia to 35 rocznica startu w kierunku Wenus Wenery 5 i Wenery 6. 25 stycznia świętować można 10 rocznicę startu księżycowej misji Clementine.

Autor

Michał Matraszek

Komentarze

  1. Jakub Skowron    

    Co do trójkąta zimowego — O ile trójkąt letni jest wyraźny, to ten trójkąt zimowy (o którym pierwsze syszę) nie rzuca się w oczy, bo jest wokoło wiele ciekawych gwiazd.
    Ja proponuję rozszerzyć trójkąt o następne trzy wierzchołki. Jak następnym razem będziecie patrzyli w niebo, zwóćcie uwagę na sześciokąt zimowy: Aldebaran (Tau), Rigiel (Ori), Syriusz (CMa), Procjon (CMi), Pollux (Gem), Kapella (Aur). Jest bardzo ładny (wszystkie boki równoległe), a przede wszystkim, olbrzymi. Poza tym wszystko, co ciekawe na zimowym niebie (niestety oprócz Plejad), jest wewnątrz. Aktualnie nawet jest tam Saturn.
    Polecam.

Komentarze są zablokowane.