W poniedziałek 16 listopada Księżyc będzie w nowiu i bardzo dobrze, bo dzięki temu nie będzie on przeszkadał w obserwacji Leonidów, których maksimum nastąpi w nocy z 17 na 18 listopada. W różnych częściach nocy będzie można zaobserwować prawie wszystkie planety krążące wokół Słońca (poza Merkurym).

Leonidy 2009“>Leonidy należą do najwspanialszych rojów meteorów widocznych z północnej półkuli Ziemi. Niestety w północnej Europie listopad odznacza się bardzo pochmurną pogodą i szanse na obserwacje tego roju są małe. Jeśli jednak będziemy mieli szczęście do pogody, to podczas dostępnego dla nas maksimum (17 listopada, godz. 22:50 naszego czasu) będziemy mogli dostrzec około 100 meteorów na godzinę. Niestety wtedy radiant będzie dopiero wznosił się ponad horyzont.

Leonidy są bardzo szybkie (prędkość zderzenia z atmosferą Ziemi – 71 km/s) i bardzo jasne, często zdarzają się bolidy. Dodatkowo w tym roku bardzo dobra w tym okresie będzie faza Księżyca, który 16 listopada o godz. 20:14 będzie w nowiu i przez następne kilka dni będzie zachodził tuż po zmierzchu, przez co nie będzie przeszkadzał swoim blaskiem w obserwacjach meteorów.

Więcej informacji o Leonidach (w tym o sposobach obserwacji) można dowiedzieć się ze stron Pracowni Komet i Meteorów.

Około 14° na wschód od radiantu Leonidów będzie znajdował się Mars (ciekawe, czy znajdzie się taki meteor, który “uderzy” w Marsa?). Czerwona Planeta zbliża się do Ziemi i w tym tygodniu jej jasność osiągnie już +0,1 magnitudo, średnica tarczy urośnie do pona 9″, natomiast faza będzie wynosić 90%.

Mapka pokazuje położenie Wenus i Saturna w trzecim tygodniu listopada 2009.

Rysunek wykonano na podstawie programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Około godziny 2:00 wschodzi Saturn. Planeta 45 minut przed wschodem Słońca znajduje się już ponad 35° nad widnokręgiem, a na ciemnym jeszcze niebie można dostrzec pierścienie planety (wciąż ustawione krawędzią do nas i w związku z tym bardzo cienkie) i Tytana, który ma jasność +8,6 magnitudo i 19 listopada osiągnie maksymalną elongację wschodnią (około 3'). Sama planeta będzie miała jasność +1 magnitudo i tarczę o średnicy 17″.

Godzinę przed świtem wschodzi Wenus, której warunki widoczności z każdym dniem będą się pogarszać. To już w zasadzie ostatni tydzień, kiedy można podjąć próbę dostrzeżenia planety. Warto tego dokonać, bo następna okazja do tego będzie w marcu przyszłego roku, tym razem na niebie wieczornym. Planeta będzie świecić z jasnością -3,9 magnitudo, jej tarcza będzie miała średnicę 10″ i fazę 97%.

Mapka pokazuje położenie Jowisza i Neptuna w trzecim tygodniu listopada 2009.

Rysunek wykonano na podstawie programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Na wieczornym niebie w dalszym ciągu można zobaczyć trzy gazowe olbrzymy. Jowisz z Neptunem przebywają na tle gwiazdozbioru Koziorożca a dystans między nimi z każdym dniem się zmniejsza (w dniu pokazanym na mapce będzie to niecałe 4,5 stopnia).

Największa planeta w Układzie Słonecznym osłabnie już do -2,3 magnitudo, zaś jej tarcza będzie miała średnicę 39″. Odległość Jowisza od gwiazdy ι Cap wzrośnie do ponad półtora stopnia.

W najbliższych dniach z naszego kraju będzie można dostrzec następujące zjawiska w systemie księżyców galileuszowych:

  • 16 listopada, godz. 16:13 (około 20 minut po zachodzie Słońca) – przejście Europy na tle Io (zakrycie obrączkowe),
  • 16 listopada, godz. 18:33 – wejście Europy na tarczę Jowisza,v
  • 16 listopada, godz. 21:12 – wejście cienia Europy na tarczę Jowisza,
  • 16 listopada, godz. 21:26 – zejście Europy z tarczy planety,
  • 17 listopada, godz. 17:29 – koniec zaćmienia Ganimedesa,
  • 18 listopada, godz. 19:12 – koniec zaćmienia Europy,
  • 20 listopada, godz. 21:42 – tuż przed zachodem niestety, zakrycie Io przez Ganimedesa,
  • 22 listopada, godz. 16:49 wejście Io na tarczę Jowisza
  • 22 listopada, godz. 18:07 – wejście cienia Io na tarczę Jowisza,
  • 22 listopada, godz. 19:07 – zejście Io z tarczy planety,
  • 22 listopada, godz. 20:23 – zejście cienia Io z tarczy planety.

Neptun – drugi z gazowych olbrzymów znajduje się między gwiazdami 42 i μ Capricorni, tworząc pod koniec tygodnia trójkąt prostokatny z gwiazdami 42 i 44 Cap, z kątem prostym przy tej drugiej gwieździe. Jasność planety będzie wynosić +7,9 magnitudo.

Obie planety w momencie zachodu Słońca górują nad horyzontem (oznacza to jednocześnie, że obserwatorzy będący w ich okolicach widzieliby Ziemię w maksymalnej elongacji zachodniej) i chowają się pod widnokrąg odpowiednio przed 22:00 (Jowisz) i 22:30 (Neptun).

Mapka pokazuje położenie Urana w trzecim tygodniu listopada 2009.

Rysunek wykonano na podstawie programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Około 19:30 następuje górowanie Urana. Planeta ciągle jeszcze porusza się ruchem wstecznym, który jednak powoli wyhamowuje, bo planeta przygotowuje się do zmiany kierunku ruchu (za około 3 tygodnie). Uran znajduje się obecnie niecałe 3,5 stopnia na zachód od gwiazdy 20 Psc i świeci z jasnością +5,8 magnitudo.

Mapka pokazuje położenie Księżyca i Jowisza w trzecim tygodniu listopada 2009.

Rysunek wykonano na podstawie programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

W drugiej połowie tygodnia będzie można obserwować zbliżający się do I kwadry Księżyc. Mapka pokazuje położenie Srebrnego Globu na około 45 minut po zmierzchu. Łatwo zauważyc, że czwartek jeszcze nie będzie dobrym dniem na obserwacje Księżyca i do jego dostrzeżenia warto będzie posiłkować się lornetką, ale w piątek nie powinno być już problemu z jego znalezieniem.

Również w piątek 20 listopada Księżyc będzie przechodził niedaleko Nunki – najjaśniejszej gwiazdy konstelacji Strzelca. Wieczorem odległość naturalnego satelity Ziemi od gwiazdy wyniesie niecałe 2°.

2 dni później Księżyc będzie przebywał już na tle gwiazdozbioru Koziorożca, będąc kilka stopni od dość jasnych gwiazd tej konstelacji: 4,5 stopnia od Dabih i 7° od Algedi. Jednocześnie Księżyc będzie około 14° na południowy zachód od Jowisza. A do maksymalnego zbliżenia obu ciał niebiańskich dojdzie w poniedziałek za tydzień i m.in. o tym napiszę w następnym wpisie.

Autor

Ariel Majcher