Stratedzy wojskowi i naukowcy zajmujący się potencjalnym zagrożeniem ze strony komet lub asteroid w ostatnim czasie coraz silniej zwracją uwagę, iż nawet małe asteroidy, mogą wywołać straszne konsekwencje. Kraje bez zaawansowanej aparatury naukowej mogą uznać wtargnięcie asteroid w ziemską atmosferę za wybuch jądrowy. 6 czerwca 2002 satelitarny system wczesnego ostrzegania USA wykrył wybuch nad Morzem Śródziemnym, o sile podobnej do bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę.

O zarejestrowanuu wybuchu poinformował jeden z ekspertów z zespołu Izby Reprezentantów USA ds. przestrzeni kosmicznej i aeronautyki gen. Simon Worden.

Wybuch pojawił się, gdy asteroida o średnicy około 10 metrów weszła w atmosferę ziemską, wywołując falę uderzeniową, która mogła zniszczyć każdy statek w tym rejonie oraz spowodować niewielkie szkody.

Jak podkreślił Worden, mało kto zwrócił uwagę na to wydarzenie, ale gdyby do niego doszło nad Indiami i Pakistanem, atomowymi rywalami w regionie, skutek mógłby być straszny.

Kraje te nie mają nowoczesnych czujników, które byłyby w stanie dokonać rozróżnienia między pojawieniem się naturalnego obiektu, a wybuchem nuklearnym” – oświadczył Worden.

Generał brygady lotnictwa USA Simon Worden pełniący funkcję zastępcy dyrektora operacyjnego Dowództwa Kosmicznego Stanów Zjednoczonych w bazie lotniczej w Peterson (stan Kolorado), poruszał już wspomniany problem na międzynarodowej konferencji International Space Development Conference 2002, o czym Nuklearny konflikt Indyjsko-Pakistański sprowokowany upadkiem asteroidy?“>pisaliśmy.

Autor

Marcin Marszałek

Komentarze

  1. Przemek    

    Dlaczego ?!?!?!?!?!?!? — Dlaczego zacni panowie nie dołączyliscie filmiku z tym jakże pięknm choć zabujczym widowiskiem?

Komentarze są zablokowane.