Ostatnie obserwacje gwiazd Wolfa-Rayeta sugerują, że materiał potrzebny do powstania planet we Wszechświecie został w dużej części utworzony we wczesnym stadium ewolucji Kosmosu.

Pierwsze gwiazdy powstały 12 do 15 miliardów lat temu i składały się głównie z wodoru i helu. Cięższe elementy (zwane przez astronomów metalami) jak węgiel i tlen potrzebne do stworzenia planety, na której mogło powstać życie jeszcze nie istniały.

Węgiel powstaje na drodze syntezy helu. Obecnie naukowcy sądzą, że pierwszą generację gwiazd tworzyły głównie masywne, gorące i jasne przedstawicielki. W takich gwiazdach atomy węgla nie mają szans uciec z gwiazdy. W większości są rozbijane na podstawowe elementy i proces się powtarza.

Ilustracja pokazuje formowanie się pyłu w układzie WR 112. Kształt spirali wynika z ruchu obu składników.

Anthony Moffat z Uniwersytetu w Montrealu (Kanada), Sergey Marchenko z Uniwersytetu Zachodniego Kentucky wraz z grupą innych naukowców zaobserwowali układ podwójny gwiazd, w którym jeden ze składników to masywna gwiazda typu Wolfa-Rayeta o nazwie WR 112. Gwiazda ta jest bardzo podobna do przedstawicielek pierwszej generacji. Po dokładnym zbadaniu składu chemicznego otaczającego ten układ naukowcy stwierdzili istnienie węgla w odległości od układu 100 razy większej niż Pluton, skąd gwiazda nie ma już szans ściągnąć ich z powrotem na siebie.

Wcześniej odkryto, że niektóre gwiazdy Wolfa-Rayeta posiadające masywnego kompana we wczesnym okresie ewolucji oba składniki wystrzeliwują pióropusze cząstek. W miejscach gdzie te dwa strumienie się spotykają istnieje duże prawdopodobieństwo powstania zalążków planet.

Zbliżenie na układ gwiazd WR 112 (patrz powiększenie) fala uderzeniowa powstaje w wyniku zderzenia sie gazu i pyłu emitowanego przez masywną gwiazdę i gwiazdę Wolfa-Rayeta. W tym miejscu powstają zalążki planet.

John Monnier z Centrum Astrofizycznego Harvard-Smithson w przeszłości zajmujący się badaniem gwiazd Wolfa-Rayeta twierdzi, że ostatnie odkrycia pozwolą lepiej zrozumieć genezę pyłu międzygwiezdnego w tego typu systemach.

Monnier wcześniej obserwował układy zawierające gwiazdę Wolfa-Rayeta na falach prawie podczerwonych, co pozwalało mu zobaczyć jedynie najbliższe otoczenie gwiazd. Marchenko i Moffat wykonali obserwacje na całym zakresie fal podczerwonych, dzięki czemu jako pierwsi zobaczyli pył w całym układzie.

Obserwacje zostały wykonane przy użyciu teleskopu Gemini Północ na szczycie Mauna Kea na Hawajach. WR 112 znajduje się w odległości 14000 lat świetlnych. Badania te pozwolą także odpowiedzieć na pytanie, jak bardzo się różni ewolucja gwiazd w takich układach od ewolucji zwykłych gwiazd.

Autor

Andrzej Nowojewski